wtorek, 18 czerwca 2013

Od Bruno Do Baly

Dziś jest ten dzień. Dziś zapytam Bale czy zostanie moją partnerką. Zadbałem o wszystko. Upiekłem ptysie, kupiłem pierścionek i posprzątałem swoją jaskinię. Będzie to wyglądać tak, że urządzimy piknik na łące miłości, a gdy spytam czy zostanie moją partnerką króliczki przyniosą pierścionek. Gdy Balaa skończyła prace zaprosiłem ją na piknik.
- Balaa, chciał bym cię zaprosić na piknik?-zapytałem
- Tak oczywiście, że pójdę z tobą na piknik.-uśmiechnęła się - tylko o której?
- Może być o 16:00.
- Tak akurat zdążę się przyszykować-powiedziała trochę żartobliwie
Wszystko już przygotowałem rozłożyłem koc i ukryłem króliczki z pierścionkiem. Spojrzałem na zegarek i zobaczyłem, że jest już 16:00. Gdy podniosłem wzrok z nad zegarka ujrzałem Bale. Wyglądała ja anioł.
Zaprosiłem ją na koc. Jedliśmy ptysie, gadaliśmy i śmialiśmy się.
- To ten czas.-pomyślałem
- Wiem, że to może zbyt pochopna decyzja i zrozumiem jak odmówisz, ale mam pytanie...Czy..-chciałem ją zapytać , ale Balaa dala mi buziak w pyszczek.
- Mam to rozumieć za TAK?-zapytałem
Balaa pocałowała mnie, a ja dałem znak króliczkom, że to ten czas, a oni przynieśli pierścionek. Balaa założyła go i powiedziała, że oczywiście, że zostanie moja partnerką . (Balaa dokończ) Z oczu zaczęły lecieć mi łzy po czym wybiegłam a Bruno pobiegł za mną i zapytał (Bruno dokończ) 
- Balaa coś złego powiedziałem lub zrobiłem, a może ptysie były niesmaczne? No nie zepsułem cały wieczór, a miało być tak wyjątkowo. Ale jestem głupkiem.-powiedziałem
- Nie jesteś głupkiem.-zaprzeczyła
- To o co chodzi, co się stało?-ciągnełem dalej temat
Balaa zatrzymała się i
<Balaa dokończysz?> Wszystko było idealne tylko bardzo starałam się żebyśmy mieli szczeniaki ale to nie wyszło proszę spędź ze mną noc i postarajmy się o szczeniaki . (Bruno dokończ)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz