wtorek, 30 lipca 2013

Nowa Beta

Na razie prowadzi Assuva i Laura oby tak dalej !!!

Wasza Alfa Rosalinda :)

poniedziałek, 29 lipca 2013

Szczeniaki

Szczeniaki już dodane wejdźcie w zakładkę członkowie i sami zobaczcie . :)

niedziela, 28 lipca 2013

Od Assuvy Do Laury

> Od czasu wojny nikogo prócz Laury nie widywałem. Postanowiłem to zmienić. Wybrałem się do lasu, myśląc że może tam kogoś spotkam. I nagle zaszeleściły krzaki. > - Wyjdź, a oszczędzę cię. - powiedziałem z bojową pozą. > - Hej Assuva - Hej czy my się znamy ? - Tak ja jestem Maxi - Nadal nie kojarzę - Ja jestem partnerem Luny - Oh no tak teraz to kojarzę - Ja jestem młodym Alfą - Tak a my mamy nadzieję że zostaniemy Betami - Nie powinienem mówić ale.... nie wygadasz ? - Nie z kąt - No więc na Betę mieli na początku wybrać Naili ale ona jest już Deltą bo jest z Sbajdo i ma 2 lata a nie trzy a woleli żeby Betą był wilk który ma 3 lata ale wtedy z drugiej strony Charlotte była by Gammą bo była omegą teraz nie jest bo było Rosalindzie szkoda Charlotte - No dobrze ale co z głosowaniem ? - Na początku głos był na Frisket potem na ciebie i Laurę oraz na Dark Moon następnie ty i Laura potem oczywiście Dark Moon i na koniec znów wy na razie prowadzicie . Rosalinda i Max myśleli żeby Perrie była Betą ale w końcu głosowanie .

sobota, 27 lipca 2013

Od Kiiyuka Do Matta " Moja Pierwsza Miłość"

Kocham Matta ale on Kocha Cindy O IRONIO . Pewnego dnia podeszłam do Matta i wyznałam mu co czuję ponieważ było by cudownie gdyby był moją pierwszą miłością . W mgnieniu oka go pocałowałam . (Matt dokończ) Odepchnąłem ją bo kocham Cindy .
- Oszalałaś ja kocham tylko Cindy
- No tak ale ....
- Ale co ?
(Kiiyuka dokończ)
Rozpłakałam się i po biegłam do jaskini z myślą że kiedyś ktoś mnie ze chce .

Beta

Niestety beta z powodu nie dokańczania opowiadań i nie pomagania w wojnie została zwolniona z tej funkcji i od dzisiaj zostaje omegą . Trwają wybory czyli ankiety na nową betę . Oto warunki żeby zostać betą :

1. musi mieć przynajmniej 3 lata
2. musi pisać jak najczęściej opowiadania
3. oraz musi być przynajmniej tydzień w watasze

Wasza Alfa Rosalinda :)

Głosowanie

Jak już widzicie na stronie naszej watahy jest ankieta która będzie dostępna do ósmego sierpnia dla tego wszystkim co tu wchodzą bardzo proszę o zagłosowanie .

piątek, 26 lipca 2013

Od Kenty Do Cherry

Zaskoczyło mnie, kiedy mój świat się przewrócił. Dopiero potem zrozumiałem, że to ja, a nie on. Nie miałem tego za złe waderze. Była uprzejma, czyli warto z nią rozmawiać.
Uśmiechnąłem się do niej nieśmiało.
- Właściwie... nic. Nie miałem co robić, więc spacer jest chyba najlepszym rozwiązaniem.
Spojrzałem na niebieskie niebo.
- Śliczne... - szepnąłem do siebie. Po chwili spojrzałem ponownie na Cherry i miło się uśmiechnąłem. Ciekawy. - Wyjawisz mi... o czym marzyłaś?
(Cherry dokończ)

czwartek, 25 lipca 2013

Od Darknes Do Darka " Narodziny "

- Oh Dark co się dzieje miałam przecież dzisiaj urodzić moje ukochane pupilki .
- Tak ale ....
- O o o oooo
- Co się stało Darknes
- Ja ja jaaaa rodzę !!!!
- Dobrze kochanie zrelaksuj się
- Słuchaj ty ja teraz rodzę i mi nie gdakaj mi więcej pod moim uchem
- ja rodzę nie słyszysz
- Sam nie dam sobie rady
- dasz !!!
- no dobrze powiedziałem i wtedy odebrałem poród i ujrzałem cudowne i mroczne wilki a nie szczeniaki boo .....
- Co się stało kochanie
- Czy ty przypadkiem o prócz tego postarzającego eliksiru nie piłaś jeszcze czegoś innego ? zapytałem
- Po pierwsze to mikstura a nie eliksir a po drugie to możliwe
- Ale jak ty sobie to wyobrażałaś kochanie że mi nie powiesz i sam będę musiał się dopytywać i myślałaś że skoro wcześnie się pobraliśmy to myślałaś że jak my mamy 1 rok i 5 miesięcy to te wilki już nie szczeniaki które są prawie dorosłe mogą mieć 1 rok i będzie ok ?
- no no
- no dobra było przepadło
- I pocałowaliśmy się
- piękna czwórka szczeniaków
- Tego nazwiemy Nevir
- A tą Snow
- no dobrze
- O tą może Kesha
- Dla ciebie oczywiście
- A tą Blue jak nic
- Aha i mamy imiona dla wilków daj buziaczka kochanie :))

















Od Kenty Do Cherry

Zaskoczyło mnie, kiedy mój świat się przewrócił. Dopiero potem zrozumiałem, że to ja, a nie on. Nie miałem tego za złe waderze. Była uprzejma, czyli warto z nią rozmawiać.
Uśmiechnąłem się do niej nieśmiało.
- Właściwie... nic. Nie miałem co robić, więc spacer jest chyba najlepszym rozwiązaniem.
Spojrzałem na niebieskie niebo.
- Śliczne... - szepnąłem do siebie. Po chwili spojrzałem ponownie na Cherry i miło się uśmiechnąłem. Ciekawy. - Wyjawisz mi... o czym marzyłaś?
(Cherry dokończ)

Od Christine Do Koben

Przechadzałam się po lesie. Słuchając śpiewu ptaszków. Zatrzepotałam skrzydłami. Nagle zobaczyłam jakiegoś samca był ładny. Przystojniak.
Zeskoczyłam z sosny i przywitałam się:
-Hejka.
Poprawiłam swoją grzywkę.
-Cześć.
-Jak się zwiesz?
Spytałam z uśmiechem.
-Koben. A ty?
-Ja tam moje imię jest do nie czego . Ala mam na imię Christine.
(Koben?) -Wcale nie twoje imię jest śliczne.Co tu robisz?-spytałem zadowolony z tego,że rozmawiam z taką piękną waderą jak Christine.Zakochałem się w niż od pierwszego wejrzenia.
(Christine dokończ) Miło Koben,że tak uważasz.Spaceruję po lesie i słucham ptaków.A ty? -Ja zawsze tu chodzę kiedy chce powspominać dzieciństwo.Dziś jednak poszedłem na najzwyczajniejszy spacer.Masz mi coś jeszcze do powiedzenia ponieważ się trochę śpieszę. -Gdzie się śpieszysz? -To tajemnica.A o coś jeszcze chcesz się mnie spytać? -Nie. -No to cześć. -Hej. No i Koben pobiegł dróżką i nagle z niej zszedł.Znikną gdzieś w krzakach przy dróżce.A ja wróciłam na sosnę i dalej słuchałam śpiewu ptaszków i starałam się go wypatrzeć ale nie udało mi się.

Od Glimmer Do Matta

Rano jak zwykle poszłam na poranny spacer . Zauważyłam Matta idącego w moją stronę.Postanowiłam z nim chwilę porozmawiać.Przywitałam się:
-Hej Matt.
-Hej Glimmer.-powiedział.
-Czy rozmawiałeś już z Cindi ?-spytałam.(Matt dokończ)
- Tak i w dodatku umówiliśmy się na randkę okazało się że ona też się bała powiedzieć co czuje
- To mój najpiękniejszy dzień na świecie . (Glimmer dokończ) -To świetnie,że ze sobą porozmawialiście.Nawet nie wiesz jak bardzo się ciszę.
Następnie odeszłam zadowolona.

Od Cherry Do Kenta

Patrzyłam w niebo idąc po łące.Nagle w coś uderzyłam.Spojrzałam i zobaczyłam Kenta.Ja się nie przewróciłam ale on tak.
-Przepraszam to moja wina.- powiedziałam podając mu łapę żeby pomóc mu wstać.
-Nie szkodzi nic się nie stało.Ale dlaczego mnie nie zauważyłaś ?
-Ponieważ szłam patrząc w niebo i marząc.A co ty robisz na łące?-spytałam. 
-Marzyłam sobie o tym jak kiedyś będę miała szczeniaki i partnera.Nie wiem tylko kto będzie moim partnerem.-odpowiedziałam.
(Kent dokończ)



Od Cindy Do Matta " Miłość "

Przechadzałam się po terenach watahy. Bardzo mi się one podobały. Chodziłam tak kilka godzin gdy nagle usłyszałam czyjeś kroki. Natychmiast zwróciłam się w tamtą stronę. Z pomiędzy drzew wyłonił się jakiś basior. Wcześniej go nie zauważyłam. Poczułam jak moje serce zaczyna przyspieszać. Zrobiło mi się gorąco - Chyba się zakochałam - pomyślałam. Miałam wrażenie, ze właśnie to jest miłość od pierwszego wejrzenia.
- Hej. - powiedziałam nieśmiało.
<Matt?>
- odpowiedziałem no wiesz nie zbyt śmiały przy tobie ale jesteś taka piękna i przy tobie czuję się jak bym był w niebie . Czy chciała byś pójść ze mną na randkę ? Tylko ty i ja (Cindy dokończ)

Od Rosalie " Jak Dotarłam "

Postanowiłam odejść z poprzedniej watahy z powodu prywatnych spraw, o których nawet moi rodzice nie wiedzą. Błąkałam się przez las, w poszukiwaniu domu. Nagle wyczułam obcy zapach. Odwróciłam się szybko. Przede mną stała jakaś wilczyca.
- Wiesz że jesteś na terenie watahy Księżycowych Wilków?
- Przepraszam, nie wiedziałam - powiedziałam z grzeczności. - Szukam watahy.
- To dobrze się składa, jestem Alfą. Jak chcesz możesz dołączyć.
Ucieszyłam się w głębi duszy, chociaż tak na prawdę tego nie okazywałam.
- Mogę ci pokazać nasze jaskinie, nie mam za bardzo czasu żeby cię oprowadzić...
Pokazała mi wszystkie jaskini, muszę przyznać że są cudowne.
- Więc, która ci się najbardziej spodobała?
- Wszystkie są ładne... - stwierdziłam. - Ale wybieram trzecią jaskinią.
- Dobrze. Na dzisiaj to wszystko, muszę już lecieć, jutro będziemy kontynuować - powiedziała i odbiegła. Byłam zmęczona, poszłam do jaskini. Wszystkie wilki popatrzyły się na mnie.
- Cześć, jestem nowa i mam na imię Rosalie - wyszeptałam. Jedna wilczyca wstała i podeszła do mnie:
- Miło mi cię poznać, jestem Luna.
Uśmiechnęłam się, już pierwszego dnia poznałam kogoś nowego. Położyłam się i zasnęłam.

środa, 24 lipca 2013

Od Rosalindy Do Jej Szczeniaków

Dzisiaj zostaniecie postarzeni jak inne wilki .

Wasza Alfa Rosalinda !!!

Od Darka Do Darknes

- Hej Darknes co się stało kochanie ?
- Dostałam miksturę dzięki której szybciej urodzę termin mam  ustalony na jutro bo byłam u medyka i dał mi tą miksturę była ohydna ale wypiłam i jutro urodzę ale nie pytałam się ile szczeniaków .
Ucałowałem ją i razem poszliśmy do jaskini .

Od Glimmer Do Matta

Dziś taki pięknt dzień podtanowiłam pójść nad jezioro.Zauwarzyłam tam Matta.Podeszłam do niego.
-Hej Matt.-prztwitałam się.
-Hej Glimmer.-odpowiedział.
-Co tu robisz?
- Tak myślę o tym i o tam tym
- Czyli o czym ? zapytała wadera
- O mojej prawdziwej miłości o tym kto by odwzajemniał moje uczucia bo ja mam napisane że kocham wszystkie wadery bo to prawda ale Cindy jest wyjątkowa jest zupełnie inna ale na przykład ty też masz coś w sobie jak myślisz ? (Glimmer dookończ)
-Myślę,że powinieneś poważnie z nią porozmawiać.Ja na twoim miejscu słuchałabym instynktu oraz serca.W przeszłości już tak robiłam i zawsze było dobrze. Czyli ty już miałaś wilka którego kochałaś ? Bo ja sam nie wiem co czuję i z kim powinienem być ! (Glimmer dokończ)
-Kiedyś miałam wilka którego kochałam ale wolałabym do tego nie wracać.Ty Matt powinieneś być poprostu sobą. (Matt dokończ) To nie chodzi bycie sobą tylko po prostu nie wiem kogo kocham . Jednak to nie jest takie proste . (Glimmer dokończ) -Kiedyś też nie wiedziałam kogo kocham.Wybrałam wilka który według mnie bardziej zasługiwał na miłość.Znałam ich historie na pamięć ale jeden z nich bardziej potrzebował miłości niż drugi. (Matt dokończ) Ale tu nie chodzi o to kto bardziej potrzebuje tylko kogo się na prawdę kocha ale dzięki . Po czym poszedłem do jaskini i przemyślałem co powiem Cindy .

Od Darka Do Darknes , Rodzeństwa I Do Wilczyc W Których Się Zakochał

- hej Dark co ty się tak padszysz na Darknes
- bo właśnie tutaj idzie 
- hej Darknes co się stało - zapytałem 
- Darknes odpowiedziała bo jestem w ciąży kochanie 
- Coo !!! Ja ja ja ja jak tooo ? !!! 
- będziesz tatą o jeju uściskałem ją i pocałowałem a on to odwzajemniła cieszę się że jestem z nią w ciąży ale nie wiem czy jestem gotowy . 
- Spokojnie - powiedział Matt 
- Na pocieszenie to zobacz jak Nayliri gapi się na Raina 
- jeju ty się zakochałaś 
- cooo ? nie no z kąt przecierz ja się tak na jezioro padszę 
- wy przynajmiej macie szczęście do miłości bo tak Dark i Darknes , nie długo Nayliri i Rain a ja kochałem pięną długowłosą wilczyce z pawimi piórami bo jest pięna i słodka no oraz pachnie wanilią ale od kąd doszły takie piękne wadery i Glimmer to ja zupełnie oszalałem . Sam już nie wiem 
- ta której imienia prawie nie znałeś i niby pachnie wanilią to Cindy lub dla znajomych Sindy tak ja jestem Nayliri i to wiem . Moim zdaniem daj jej szanse zagadaj do niej .
- Podoba mi się równierz Lena jest słodka 
- i niesz zgadnę pachnie wanilią 
- nie pachnie poziomkami 
- cooo ? 
- słyszałeś pozioomkami
- i jaką waderę jeszcze masz na oku no takie wyjątkowe 
- na przykład może Christine ale bardzo moooże !!! 
- i któ jeszcze ? 
- Glimmer na przykład jest słodka jak Cindy i pięna i ma słodki pyszczek i oczy jak cindy i co jak pujdę na randkę z paroma to będzie to istne piekło 
- a tak pro po to Sakura może być bo Cherry to chyba nie dla mnie wilczyca ale randka nie zawadzi 
- obudź się Matt teraz to chodzi o jedną waderę twoją drugą połówkę 
- któ jeszcze ? !!!!
- Rosalie jest ładna ale w zupełni nie dla mnie eeee
- aaa od zawsze myślałem o Perry bo Tashy to nie wiem Dark ale teraz i tak nie ale ok nie Tasha 
- Frisket ładna ale złamane serce no i Luna nie inne trochę nie ten teges wilczycy nie ze mną !!!!
- Nie będę już wymieniać po prostu muwię jak już wiecie kocham wszystkie wilczyce a mam sporo imion na końcu języka . 
- Miłość to nie moja bajka !!! :(


wtorek, 23 lipca 2013

Od Luny Do Maxiego

Postanowiłam dzisiaj pójść nad jezioro. Było tam fajnie. Woda była chłodna. Idealna na taki dzień. Nagle zobaczyłam Maxi'ego
- Witaj - przywitał się
- Witaj - odpowiedziałam nie śmiało
< Maxi dokończ >
- hej - no hej
- cieszę się że tutaj przyszedłem nad jezioro
- to moje ulubione miejsce twoje też ?
(Luna dokończ) 
- Tak - odpowiedział - a tak właściwie czemu lubisz to miejsce ?
- Jest tutaj spokojnie i cicho. Lubię takie miejsca
- Lubisz być sama ?
- Czasami - odpowiedziałam patrząc się w taflę wody
< Maxi dokończ > Wiesz jesteś słodka . Tylko szkoda że jestem szczeniakiem . (Luna dokończ)
- Dziękuję - zarumieniłam się
Maxi uśmiechnął się.
< Maxi dokończ >
Ale już nie długo już dzisiaj starzeję się do roku i możemy być wtedy razem co ty na to ? (Luna dokończ)
- Zgoda - ucieszyłam się
Zostaliśmy do wieczora nad jeziorem . Było tam pięknie. Nagle przyleciały
świetliki i zaczęły latać dookoła nas
< Maxi dokończ > Dokładnie za 5 minut ty będziesz miała 1,5 roku a ja rok będę dorosłym wilkiem no takim żeby mógł być z kimś razem czyli z tobą i będę wyglądał zupełnie inaczej . Obiecaj że zobaczysz . (Luna dokończ )
 - Już się nie mogę doczekać
- Ja również - odpowiedział
 Wieczór zapowiadał się wspaniale. Byłam ja i Maxi. Było cudownie
 < Maxi dokończ > Tak to super już nie długo ja też się cieszę będziemy szczęśliwi razem . Oh jak to cudownie . (Luna dokończ) 
Czekałam z zniecierpliwieniem kiedy Maxi dorośnie. Siedziałam i czekałam, aż przyjdzie
< Maxi dokończ > Już dorosłem o Luna ty też tylko nie wiem czy do siebie pasujemy . (Luna dokończ)
Kiedy usłyszałam słowa Maxi'ego nie mogłam uwierzyć
- Jak to ! To najpierw jest fajnie a potem nie wiesz czy pasujemy ! - mówiłam zrozpaczona
- Nie zrozum mnie źle
- Nie wiem ... Nie wierze ... - byłam naprawdę zła
< Maxi dokończ > Nie nie zrozum mnie tylko źle ja cię kocham tylko ja jestem taki ciemny i Rockowy a ty masz inny styl ale ja cię kocham . Czy zostaniesz moją partnerką ? (Luna dokończ) A ja ją pocałowałem i zapytałem : Czy chciała byś mieć szczeniaki ? (Luna dokończ)

Od Raina Do Nayliri " Jak Dotarłam "

Urodziłem się na Arktyce. Spytacie? Jak mogłeś tam żyć? Odpowiem. Choć jestem wilkiem ognia po urodzeniu tam dostałem moc od której zmiana klimatu dla mnie się nie zmienia. Nareszcie z stamtąd uciekłem! Wędrowałem długo, za długo. Nagle wpadłem na pomysł by wejść w taki las. Poczułem że jest zamieszkany. Położyłem się na trawie. Głęboko wdychając świeże powietrze. Nagle z krzaków wyszła jakaś samica. Była piękna, jak na mój gust. Lubię takie mroczne...samice. Wstałam szybko mówiąc:
-Hej!
-Siemka.
Odpowiedziała troszeczkę zdziwiona.
-Piękna, może pokażesz mi drogę do twojego stada. No jeżeli jakieś masz?
Samica zrobiła się czerwona. A ja się tylko szyderczo zaśmiałem.
(Neyliri) Wiesz jestem czerwona bo takie komentarze zostaw dla siebie chyba że to komplement ?
Więc ta piękna pokaże ci okolice ale najpierw przedstawię ci moje rodzeństwo . Oto Matt i Dark więc jeśli usłyszę że nazywasz mnie piękna chyba że to pieszczotliwie i jeżeli będziesz się przystawiał za blisko to przyjdą do ciebie w nocy . A teraz pokarzę ci okolicę a i właśnie to moja jaskinia wejdź . (Rain dokończ)
Nie poczułem się zbyt dobrze gdy mi groziła zraziłem się. Komentarz.No dzięki wielkie-miałem chęć powiedzieć.
-Był komplement nie myśl o mnie że a jeżeli tak to mogę sobie już iść. Bayo...
Odwróciłem się po raz ostatni patrząc na samice. Nie interesowali mnie jej bracia, tylko ona. Przystawiał i przyjdą ciekawe jak przyjdą jak mnie nie będzie....ehhh gadana nie na widzę grożenia jakby sama nie umiała się obronić przed słowami myślałem że jej się spodoba ale jak nie to bayo. Nie dołączę do watahy jeśli wszyscy są tacy, ona sobie ze mną pogrywa? (Neyiliri dokończ)
- O na serio to ja ci coś powiem jak tak pogrywasz to sobie daj spokój po ja nie lubię takich pozerów co tylko podszywają się że są jacyś lepsi i jak to się mówi cool to zostajesz czy nie ? twoja decyzja (Rain dokończ) Ona to chyba w myślach czytać nie umie. Ja cool. No to się wpakowała. Warknąłem.
-Idę znaleźć alfę, bo z tobą dogadać się nie mogę.
Powiedziałem szybko... (Neyliri dokończ)
- Co Alfy to ty prędko nie znajdziesz i to moja babcia ale każe mówić ciocia bo moim tatą jest Sbajdo a to jej syn .
- posłuchaj o co tobie chodzi jak będziesz na mnie warczał to nie będę dla ciebie miła a tak pro po to dobrze wiem ja ci się podobam prawda ? jak tak to zostań powiedz co wolisz zostać ze mną w jaskini tylko ty i ja czy błąkać się tak ? (Rain dokończ) -I tak za miła to ty nie jesteś. Chciałbym, ale zauważyłem ze lubisz mnie obrażać. Pogrywanie nie moja mocna strona nie wiedziałam że ta samica która mi się podoba będzie TAKA!
Serce mi pękło, zbyt zadziorna może to nie jest ta jedyna. Zrobiłem smutną minę i ruszyłem w las. Jeśli ona taka jest czemu mam dołączyć nie chce całe życie spędzić w takich warunkach nie?
(Dokończysz?)
- Rain wyszedł powiedział że idzie do lasu mi serce pękało a nie jemu bo mogłam być już dawno na przykład z Kobenem ale nie bo czekałam na tego ..... oh że ja coś do niego czułam
- pobiegłam za nim do lasu i zobaczyłam jak płacze mi też zaczęły lecieć łzy . (Rain dokończ)
Spojrzałem w tył  i ją zobaczyłem. Otarłem łzy nie chciałem by uznała mnie za jakiegoś cieniasa. Wstałem podszedłem do niej ocierając jej łzy. Uśmiechnąłem się i powiedziałem:
-Kocham Cię.
Pocałowałem ją ale bałem się jej reakcji.
(??) Ja odwzajemniłam pocałunek po czym znowu pocałowałam i powiedziałam ja też cię kocham i bardzo chcę być z tobą zwłaszcza dla tego że gdy byliśmy wtedy w jaskini i gdy cię spotkałam byliśmy razem i w pewnym momencie okazało się że jestem z tobą w ciąży przynajmniej tak mi się wydaje ale muszę zapytać medyka .
- Kocham cię !! (Rain dokończ)
 Od Raina:
-Może wracajmy?
Spytałem całując ją.
-A i prawie był zapomniał...czyli zostaniesz moją partnerką??
Spytałem z nadzieją. Raczej odpowie tak ale nie wiem. Kochać to być i żyć. Przypomniałem sobie słowa taty. Nie miałem ani pierścnionka ani kwiatów. Więc powiedziałem :
-Przepraszam że nie mam nic dla ciebie. Ale nawet najpiękniejszy i najcenniejszy klejnot gaśnie przy twojej urodzie.
Uśmiechnąłem się od ucha do ucha.
(Nayrili?) O jej to takie słodkie ale ty mi już dałeś najpiękniejszy prezent " miłość " i oczywiście że z tobą będę . Po czym go pocałowałam .

Od Christine " Jak Dotarłam "

Nienawidzę swojej przeszłości. Pełnej rozlanej krwi, bólu, grozy i mroku. Jednocześnie nie chcę do niej wracać i się jej boję. Moja przeszłość to najgorsze co było. I już nigdy nie będzie. Pierwsze co mnie moja przeszłość nauczyła to to że:,,Nadzieja, nadzieja matką głupich.' Moja nadzieja umarła wraz z przeszłością. Ciągle walczę, ze sobą i z przeszłością. Jestem waleczna i będę. Potrzebuje kogoś kto mnie pokocha i wyrwie mnie z walki z prawdy o przeszłości. Kto mnie przytuli ..gdy będzie mi źle...kogoś kochającego. Ale to nieważne. Ważne jest to jak dotarłam do tej watahy. Więc tak była noc. Zimna i nieprzyjemna choć w środku lata. Nagle w nocy usłyszałam samczy głos:
-Kto idzie!!!!!!!!????????
Mężny głos i jakiś troszkę tajemniczy.
-Ktoś...a konkretnie wilczyca.
W blasku księżyca wyszedł basior o dziwnych znakach na ciele.
-Więc ktosiu czego tu szukasz?
Zacząć chodzić wokół mnie.
-Watahy.
Na to słowo jak na nie wiem co samiec przeniósł mnie i siebie w inne miejsce.
-Oto wataha.
Powiedział weszłam do jakiejś groty. Tam leżała alfa z młodymi. Kazała mi dołączyć.

Od Sakury " Jak Dotarłam "

Biegłam coraz szybciej co jakiś czas oglądając się za siebie. Widziałam ich zarysy. Wilki z watahy mojego ojca. Dalej nie dawały mi spokoju. Ile już trwa ta gonitwa? 2, 3 dni? Jakoś tak. Jeżeli nie przestaną mnie ścigać padnę ze zmęczenia. Nie mogę tam wrócić. Po prostu nie mogę. To był horror i nie chcę go przeżyć jeszcze raz. Po tej ucieczce na pewno ojciec urządziłby mi prawdziwe piekło. Nagle zobaczyłam jakąś wilczycę. Nie zdążyłam wyhamować i wpadłam na nią. Goniące mnie wilki zatrzymały się i obserwowały całą tą akcję. Nie śmiały podejść bliżej. Wtedy zrozumiałam, że tutaj musi być jakaś wataha. Jedynym wyjściem jest do niej dołączyć.
-Coś ty za jedna? –nieznajoma przerwała moje rozmyślanie.
-Jestem Sakura. Mogę dołączyć do watahy?
-Tak, ale skąd wiesz, że ja mam watahę.
-Em... Czytam w myślach.
-Aha. Rozumiem. Zaprowadzę cię do reszty.
Wilczyca ruszyła przodem. Obejrzałam się jeszcze za siebie i spojrzałam na prześladowców. Cicho warczeli w moją stronę. Nie mogli mnie już zaatakować. Uśmiechnęłam się lekceważąco i poszłam za wilczycą. Tak dołączyłam tutaj.

Od Cherry Do Glimmer

Jestem nowa w tej watasze postanowiłam poszukać przyjaciół.Poszłam na łąkę bawił się tam wilk.Onieśmieliło mnie to trochę .Zebrałam odwagę i poszłam.
-Hej.
-Cześć.
-Jestem tu nowa.
(Glimmer dokończ)
-Ja też.
-Mam na imię Cherry.A ty?-spytała się.
-Ja Glimmer.-odpowiedziałam.
To była moja pierwsza przyjaciółka w nowej watasze.Do końca dnia bawiłyśmy się na łące.Potem poszłyśmy spać.

niedziela, 21 lipca 2013

Od Rosalindy Do Maxa

- Maxsiu dobrze wiesz że jestem w ciąży ale dzieci jeszcze tego nie wiedzą . Dla tego każdemu dałam główne stanowisko .
- Ale teraz to chyba musisz zabrać mnie do medyka bo chyba za raz urodzę
(Max dokończ)
- Dobrze zabiorę cię do medyka
Zabrałem Rosalinde do medyka i okazało się że : (Rosalinda dokończ)
Tuż po urodzeniu okazało się że urodziłam trójkę więc jednego zaadoptowaliśmy .

Pierwszy urodził się Alfa



Drugi urodził się Fearghal



Trzeci urodził się Maxi



Czwarty zaadoptowany o imieniu Aramas

Od Darka Do Darknes I Rodzeństwa " Bo Cię Kocham "

Ja i mój brat Matt razem z siostrą Nayliri usiedliśmy na stawem .
- Co robisz takie oczka do Darknes ? co ? spytał mnie Matt 
- Ona jest taka piękna i tak do mnie pasuje 
- Tak , ale myślałem że kochasz Nightmare
- Raczej ona coś może do mnie czuła a jeśli nawet to zakochałem się w Tashy ale ona jest nie zdecydowana
- Nayliri a ty ? Ja sama nie wiem jest taki nowy wilk który jest mną zauroczony ale nie powiem który sami się domyślcie .
 I podszedłem do Darknes i powiedziałem
- Hej Darknes
- Hej Dark - odpowiedziała wadera
- Wiesz nie znamy się za dobrze ale może poszła byś ze mną na randkę ? (Darknes dokończ)
- Jasne - odpowiedziałam
Dark przyszedł po mnie o godzinie 18.00 i zabrał mnie na pole . Było świetnie . Aż w końcu Dark powiedział takie słowa i zapytał mnie o coś specjalnego . (Dark dokończ)
- Jesteś cudowna  i chcę ci zadać pewne pytanie BO CIĘ KOCHAM .
- Darknes czy zostaniesz moją partnerką ? (Dark dokończ)
- Oh tak , oczywiście Dark
I pocałowaliśmy się na wzajem .




sobota, 20 lipca 2013

Od Dark Moon "Jak Dotarłam"

Była noc- moja ulubiona pora dnia. Biegłam przez las, nawet nie wiedziałam gdzie biegnę. Czułam jak Bager kurczowo trzyma się mojego skrzydła. W powietrzu czułam mokrą ziemię, najwyraźniej gdzieś w pobliżu było jezioro, własną krew z pokaleczonych łap i poszarpanego boku oraz inne wilki. Pod łapami czułam igły z drzew i kamienie, które wbijały mi się z rany, sprawiając jeszcze większy ból. Chciałam się zatrzymać, ale instynkt mi nie pozwalał. Mówił, że jeśli to zrobię mrok mnie dopadnie i również zabije. A ja chciałam się na nim zemścić. Pragnęłam zemsty bardziej niż czegokolwiek innego, choć w tym momencie bardziej niż zemsty chciałam coś zjeść. Mogłabym zapolować na nietoperza, ale miałam połamane skrzydła. Jakieś 50 metrów przede mną wyczułam przepaść, ziemia pod łapami zaczęła mi twardnieć. Wiatr zawył straszliwie, a drzewa zatrzęsły się jakby w obawie. Nie wiedziałam jak szeroka jest ta przepaść, ale musiałam zaryzykować. Przyspieszyłam i w całym ciele poczułam tępy ból, ale nie zwolniłam ani na chwilę. Pod przednimi łapami poczułam koniec gruntu, odbiłam się tylnymi od tego miejsca i skoczyłam. W powietrzu spróbowałam rozłożyć skrzydła, ale tylko nasiliłam ból i przestawiłam i tak już połamane kości. W końcu wylądowałam na ziemi, ale nie miałam na tyle sił by sie utrzymać, więc upadłam. Dyszałam, ale ucho przystawione do ziemi pozwoliło mi usłyszeć zbliżające sie wilki. Wstałam i rozglądnęłam sie. Przede mną stała biała wilczyca i przyglądała mi się z zaciekawieniem. Chyba coś powiedziała, ale nie słyszałam jej, bo wszystko zagłuszało bicie mojego serca. Szybkie i zmęczone. Miałam wrażenie, ze zaraz się zatrzyma. Zaczęłam warczeć i cofać się. Dopiero gdy łapy ześlizgnęły mi się z krawędzi, usłyszałam jak wadera woła: "Uważaj !". Zleciałam w dół. ostatnie co z tamtej nocy pamiętam to straszliwy ból gdy uderzyłam w ziemię, potem straciłam przytomność.
Obudziłam się dopiero następnego dnia. Słońce dopiero wschodziło i budziło cała okolicę do życia. Spróbowałam wstać, ale nie udało mi się, bo gdy się podniosłam poczułam jak wszystko mnie boli. Położyłam się i ciężko oddychałam. Cała wczorajsza noc do mnie wracała. Nie pamiętałam tylko wyrazu pyska tamtej wadery. Starałam sobie przypomnieć, gdy nagle zdałam sobie sprawę, że brakuje przy ,nie kogoś. I nie chodziło mi o Beck'a, Paula czy Ulrika. Chodziło o Bagera. Warknęłam i wstałam. Choć wszystko mnie bolało i łapy mi się trzęsły, zawołałam:
-Beger !-głos strasznie mi się trzasł. Spuściłam głowę. Spróbowałam jeszcze raz, a potem drugi, trzeci i kolejny. Ale nic nie wskazywało na to by ktokolwiek tu był. Powoli ruszyłam naprzód. Gdy wyszłam z kanionu przed sobą zobaczyłam polanę. A na niej sarnę, do połowy zjedzoną. Wciągnęłam powietrze. Było w nim czuć krew sarny i jakiegoś wilka. tym drugim specjalnie się nie przejęłam, byłam zbyt głodna i straciłam czujność. Na moja niekorzyść. Podeszłam do sarny, stanęłam nad nią i rozglądnęłam się dookoła. Nikogo nie widziałam, ale czułam. Instynkt podpowiadał mi, żebym najpierw poszukała tego kogoś, ale go zignorowałam. Chyba po raz pierwszy w życiu zignorowałam instynkt, który nigdy się nie mylił. Zaczęłam jeść. Po chwili oderwałam się od jedzenia, stanęłam prosto i rozglądnęłam się. Zastrzygłam uszami, gdy usłyszałam szelest trawy. "Uspokój się, Moon ! Tylko ci się wydaje !"-skrzyczałam się w myślach. Powróciłam do jedzenia. Po paru minutach, znów przestałam. czułam na sobie czyjś wzrok. Wciągnęłam powietrze i znów poczułam jakiegoś wilka. Siedział za mną. Czułam to. Odwróciłam się i wbiłam wzrok w wilka, który stał parę kroków ode mnie. Przez sekundę mi się przyglądała.
-Najadłaś się ?-spytała. Zmierzyłam ją obojętnym wzrokiem. Nie chciałam odpowiadać, gdybym to zrobiła zaczęłaby wypytywać skąd jestem, ile mam lat, co tu robię i gdzie jest moja rodzina.
-Odpowiesz ?-uśmiechnęła się. Westchnęłam i pokiwałam twierdząco głową.
-Należysz do jakiejś watahy ?-spytała podchodząc bliżej. Speszona cofnęłam się parę kroków i pokręciłam przecząco głową. Wadera się zatrzymała.
-To może dołączysz do mojej ?-zapytała, ale ja nie okazałam zbyt dużego zainteresowania rozglądając się dookoła. Musiałam znaleźć Bagera. Nagle w kępie trawy coś się poruszyło. Przymrużyłam oczy, gdy z trawy nagle wyskoczył mój towarzysz. Przestraszona cofnęłam się, upadając. Zawyłam z bólu, który nasilił się jeszcze bardziej. Powoli wstałam, łapy mi się trzęsły i wszystko mnie bolało. Wadera mi się przyglądała.
-To może najpierw pójdziemy do medyka ?-kiwnęłam lekko łbem. Bager wskoczył na moje ramie, a ja, zaciskając zęby, ruszyłam za nią.
--Rosalinda-- Medyk powiedział że jej stan nie jest strasznie zły . Po czym Dark moon doszła do watahy .

Zima - 1 polowanie Shiru

- Shiru... Wstawaj !!! - krzyknęła Rafia i rzuciła mi się na szyję
- Czy ja nie mogę mieć nawet chwili spokoju !?
- Rodzice czekają.... Wiesz, że dziś idziemy razem z Sedem na polowanie !?
- Idźcie beze mnie - odpowiedziałem krótko
Wataha Wilków Mroku. Tu zgodnie z tradycją pierwsze polowanie odbywa się w wieku 1 roku. Ja razem z moją siostrą i bratem właśnie się na nie wybieraliśmy. Nagle w pokoju zebrał się silny cień.
- Ohh... - szybko otworzyłem oczy i podbiegłem do wyjścia - Czyżby to Sed mnie zaszczycił.... ? - powiedziałem ironicznie
- Hee... ? Stul mordę, durny bachor ! - odpowiedział mój starszy " idealny " braciszek
- Co się stało Sedziu ??? Przygnębiony jesteś... - zaczepiałem go na swój własny sposób
Ten podszedł bliżej parę kroków.
- Nie zbliżaj się ! - krzyknąłem szybko - Jeśli chcesz podejść do mojego oblicza musisz najpierw się umyć....
Sedowi " latało oko ".Pomału nie wytrzymywał.
- I popraw grzywkę - ciągnąłem dalej - Aa... No tak, najmocniej przepraszam, że zapomniałem. Kolejne lustro pękło od gapienia się na twoją krzywą mordę ???
Usłyszałem głośne warknięcie. Całą moją jaskinię przykryła czarna, mroczna mgła. Sed pochodził z wcześniejszego miotu... Urodził się jedynakiem i jest ode mnie i Rafii rok starszy. Lubię go.... Często mu dokuczam, ale jeszcze nigdy nie zrobił mi dużej krzywdy... Co prawda raz wylądowałem u medyka ze złamanymi żebrami i łapą po jednym starciu z nim, ale to nic.
- No już, Sed uspokój się - powiedziała Rafia, która dobrze wiedziała, że brat traci nad sobą panowanie. - A ty Shiru zamknij się już
Wow ! Przeżyłem szok.... Moja młodsza siostra mnie zbeształa. To było dziwne. Wybiegłem z jaskini.
- Łaaahh... Zimno !!! - krzyknąłem
Zacząłem podskakiwać na miękkim, śnieżnym puchu. Mój charakter w dzieciństwie bardzo się różnij od teraźniejszego. Byłem o wiele bardziej wesoły. Moja zmiana nastąpiła pod wpływem pewnego wydarzenia....
< CD nastąpi >

Od Perrie Do Shiru

Postanowiłam, że pospaceruję po łące. Lubiłam to. Lubiłam pochodzić, wyciszyć się. Lecz brakowało mi czegoś ... raczej kogoś. Brakowało mi miłości. Takiego uczucia, które zostanie odwzajemnione. Wiecznego uczucia. Wiedziałam jednak, że nie mam szans u żadnego basiora w watasze. Dlaczego? Po prostu podobały im się inne wadery. Ja byłam zakochana. To uczucie doprowadzało mnie do obłędu. Bo skąd miałam wiedzieć, czy moje uczucie jest odwzajemnione? Mogłam jedynie mieć nadzieję. Mieć nadzieję, ze może kiedyś znajdę miłość. Z rozmyśleń wyrwał mnie widok basiora którego kochałam. A kochałam tylko jego. On był jedynym wilkiem, którego kiedykolwiek kochałam. Ale jak miałam mu to powiedzieć? Nie wiem. Może jednak odpuszczę sobie to wyznawanie miłości. Nie. Powiem mu to jeszcze dzić. Teraz. Zaraz. Szłam wolnym krokiem w jego kierunku. Zobaczył mnie i uśmiechnął się. Nie wiem czy był to szczery uśmiech czy tylko z grzeczności. Mniejsza o to, ważne, że chociaż mnie zobaczył. Gdy byłam już obok niego, powiedziałam bardzo nieśmiało:
- Hej Shiru
- Cześć Perrie
- Może pójdziemy razem gdzieś? - nie wiedziałam już co mówię. Tonełam w jego oczach
- Może nad staw? - zapytał
- J ... jasne - odpowiedziałam czując, że zaraz odpłynę. To był zbyt duży stres. Jeszcze nigdy w życiu tak się nie bałam. Sama nie wiem czemu, ale bałam się. Kochałam tego wilka całym moim sercem. Kiedyś zostałam odrzucona. Teraz nie wiem, czy przeżyłabym to drugi raz. Z całą pewnością odeszłabym.
Po kilkugodzinnym spacerze doszliśmy nad staw. Nadal patrzyłam w oczy basiora. Byłam jak zahipnotyzowana. To wszystko przerwało pytanie basiora:
<Shiru dokończ proszę>

piątek, 12 lipca 2013

Wojna

Tyle zwlekaliśmy w końcu zaatakowaliśmy Balaa i Lisa były medykami a Kobe poprowadził wojsko . W końcu wojna się zaczęła wilki zaatakowały Przed naszymi oczami zobaczyliśmy Alfę WSŁ Ifus musieliśmy podejść bardzo cicho aż tu nagle . (Ktoś dokończ) Ja czyli Max podszedłem z drugiej strony i nagle zaatakował mnie Delgo i zaciągnął gdzieś w krzaki gdzie było zebrane ich całe wojsko . Kage miał pilnował przez cały czas Valixy a Mack Georgi ( Ktoś dokończ) Ja czyli Kobe w końcu poszedłem poszukać naszej Alfy Maxa i zobaczyłem jakąś waderę To była tak jak ona mi się przedstawiła Snow . Powiedziałem żeby poszła ze mną i wtedy powiedziała mi coś ciekawego . Jestem z watahy Krwawej zemsty i pomagam wam w ten powiedziała nam również gdzie jest jej Alfa dokończyłem ja Brail . Walka już się rozpoczęła. Wszyscy walczyli. Ja nagle zobaczyłam Lune wychodzącą na pole walki i biegnącego na niego wrogiego basiora. Był to Delgo z watahy Srebrnej Łzy. Osłoniłam ją. Jego cios odepchnął nas.
> - Uciekaj !! - krzyknęłam do Luny, po czym pszeteleportowałam ją do jaskini.
> Basior szedł w moją stronę, a ja nie mogłam wstać
> < Ktoś dokończy > Aż tu nagle Brail za jego plecami wbił mu kły i tym samym go zabił i pocałował Lunę w policzek . I odciągnąłem Laurę (Ktoś dokończ) Ja czyli Naili biegłam i walczyłam wraz z moim kochanym partnerem Sbajdo. Widziałam jak Kage broni Valixy przed wrogami . W moich ustach poczułam krew właśnie gryzłam jakąś młodą samicę. Z jej myśli szybko wyczytałam że ma na imię Mika, jest młoda samicą alfa. Widziałam walkę pomiędzy innymi. Luna i Brail....obok siebie . A Moon go kocha. Mówiła mi o tym ale nie jestem pewna jej miłości. Mniejsza z tym to wojna!! Nie zakończy się szczęśliwie ani bez strat. (Ktoś dokończ?) Gdy przegryzłem sznury i próbowałem uciec zagrodziła mi drogę Szira po czym za pleców Sziry wyłonił się jakiś wilk przedstawił się jako Altair i postanowił dołączyć po czym zabił Szirę (Ktoś dokończ)
Zabiłem Szirę po czym postanowiłem rozejrzeć się po terenach na, których toczyła się walka. Biegnąc zobaczyłem waderę do, której zbliżał się jakiś wilk. Umiałem czytać w myślach szybko dowiedziałem się, że basior nazywa się Brisingr i zamierza zabić tą waderę. Od razu zbudziło się we mnie poczucie sprawiedliwości. Więc pobiegłem pomóc waderze, która stała jak wryta. Brisingr był w moim wieku, ale był prawdziwym olbrzymem, a ja byłem o prawie połowę mniejszy.
-Spadaj mały!-rozkazał mi Brisingr.
-Ja? Raczej ty!-Basior był zbity z tropu, a ja wykorzystałem to.
<Ktoś dokończ> Ja czyli Rosalinda zostałam sama gdy szłam przez las spotkałam dwójkę wilków które zgodziły się dołączyć do watahy to Dark Moon i wilk który nie stety jeszcze się nie przedstawił . (Ktoś dokończ) Wojna już trwa kilka godzin. Luna była bezpieczna. Pilnował jej Brail. Nagle za Assvwą pojawił się wilk. Skoczyłam na niego i zabiłam. Podbiegł do nas Kobe. Nie wiem po co. ( ktoś dokończy ) 
Ja, czyli Assuva dobiegłem do ,,bazy''.Nagle pojawił się Kobe, nie wiadomo po co. Pewnie chciał zobaczyć, czy z Laurą wszystko w porządku. I było w porządku. Potem odbiegł, a ja pocałowałem Laurę i pobiegłem walczyć. Nagle koło mnie pojawił się jakiś wilk z watahy. <ktoś dokończ> Ja , czyli Drops zauważyłem jakąś wilczyce która biegła w moją stronę nie znałem jej więc schowałem się w zaroślach gdy chciała uciec wgryzłem się w nią okazało się że to była Flori . Na koniec ja wasza Alfa powiedziałam że to koniec wojny ale możliwe że będzie kontynuowana we wrześniu .
Pozdrawiam wasza Alfa Rosalinda .

Wojna

Za długo z tym zwlekaliśmy w końcu mamy watahy które nam pomogą w bitwie watah . My czyli watahy które są podane w zakładce wojny i sojusze walczymy z watahą SŁ i watahą WO . Będzie krwawo .

Od Naili Do Kage , Valixy , Damiena i Sbajdo

Jestem bardzo ucieszona, mam dzieci od kilku dni. A już nauczone wszystkiego. Gdy nastał wieczór Kage wyszedł nie wiem dlaczego. Moon od kilku godzin nie było. A Damien siedział z nami w jaskini. Patrzył na nas dziwnie jakby miał coś do ukrycia. Podeszłam do ukochanego i powiedziałam że syn chyba przed nami coś ukrywa. Szybko się dowiedziałam bo za chwilę powiedział:
-Kage kocha się w Valixy!
Powiedział szybko i zatkał sobie pysk łapami, nie umie dotrzymać tajemnicy. Zmrużył oczy i niby wyszedł na polowanie.
(Sbajdo?? Słyszałaś Naili nasz syn kocha się w Valixy . Nagle zobaczyłem jak przychodzi Kage musieliśmy go zapytać o jedną ważną rzecz której nam nie powiedział . (Naili dokończ) -Kage, powiedz no masz jakąś pannę na oku?
Spytałam z uśmieszkiem. A on cały czerwony odpowiedział:
-Z kąt wiecie, Damien wygadał?!
Zezłościł się i poszedł szukać Damiena . Spuściłam głowę, coś myślę że mu się dostanie.
-Sbajdo-pocałowałam go- może za nim pójdziemy?
(Sbajdo??) Oczywiście Naili po czym zobaczyliśmy jak spotyka się z Valixy (Naili dokończ)
-Może im nie przeszkadzajmy.
Powiedziałam uśmiechnięta patrząc się na Kage i Valixy razem. Poszliśmy do jaskini.

Od Cziki Do Braila

Mam cudownego Ojca i piękną Mamę. No i piątkę rodzeństwa! Czego więcej chcieć. A no PARTNERA. Od dawna podoba mi się Brail ale nie wiem jak go poderwać. To uczucie jest tak silne że jak go widzę to cała drgam. Ehh jakie życie jest nie sprawiedliwe. Chce odważyć się z nim pogadać. Jak na życzenie z jaskini wyszedł Baril. Nie był zbyt wesoły więc to moment dla mnie. By go pocieszyć. Wzięłam głęboki wdech odwagi i ruszyłam. Podeszłam do niego zagradzając tym drogę.
-Yhm cześć...
Zaczęłam nieśmiało.
-Cześć.
Odpowiedział wolno i smutno. Nie wiem dlaczego, ale widząc go tak smutnego z oka wyleciała mi pojedyncza łza.
-Dlaczego jesteś taki smutny, no powiedz?
Poprosiłam i usiadłam patrząc co zrobi.
(Brail??) Ja zakochałem się w Charlotte ale ten nie wdzięczny wilk jest z nią ja nie wiem nawet czy ktoś mnie w ogóle kocha (Czika dokończ) -Ja...ja cię kocham.
Powiedziałam ze łzą w oku. Odeszłam od niego na dwa kroki. On kocha inną. Co ja zrobię? Jeśli , a raczej na pewno mnie nie zechce!! . (Brail dokończ) Gdy uratowałem Lunę to pocałowałem ją lekko w policzek bo to szczeniak . Ty tez jesteś szczeniakiem ale także też kimś więcej i pocałowałem ją prosto w pyszczek . Po czym uklęknąłem i zapytałem czy zostanie moją partnerką (Czika dokończ) Otarłam łzy i popatrzyłam się na niego z błyskiem w oku. W głębi duszy szalałam.
-Serio, ty się mnie zapytałeś czy zostanę twoją partnerką?
Nie wierzyłam w to co się stało!!
(Brail??) To jak Czika zgadzasz się ? (Czika dokończ) -Całe życie na to czekałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Krzyknęłam i rzuciłam się na niego całując w pyszczek. (Brail?) Odwzajemniłem pocałunek po czym zaczęły lecieć mi łzy .

Od Kage Do Valixy

Pewnego dnia zaprosiłem Valixy na kolację choć chodziło mi o randkę. Jestem w niej zakochany co poradzić? Znamy się od niedawna ale dobrze ją poznałem. W trakcie kolacji wypowiedziałem:
-Valixy?
Zrobiłem się czerwony.
-Tak?
Uśmiechnęła się do mnie.
-Słuchaj nie wiem jak to jest. Bo ja od kąd cię poznałem to się w tobie zakochałem i nie wiem czy mam dość odwagi by zapytać się o coś ale muszę :Valixy czy zostaniesz moją partnerką?
Wiedziałem że może odrzucić propozycję więc trząsłem się jak nie wiem co.
(Valixy?) Oh Kage ja cię nie znam zbyt dobrze ale ja też cię kocham - po czym go pocałowałam (Kage dokończ) Zrobiłem się czerwony. Ona mnie kocha, kocha!! Tak się cieszę!
-Więc zostaniesz moją partnerką?
Uśmiechnąłem się do niej liżąc ją za uchem. W zanadrzu a raczej w łapie miałem piękny pierścionek.
Wyciągnąłem go i powiedziałem :
-Nawet najpiękniejsze i najdroższe klejnoty gasną przy twojej urodzie.
(Valixy?) Oh Kage i odwzajemniłam pocałunek . (Kage dokończ)
Uśmiechnąłem się, poszliśmy na mały spacerek a potem do jaskini, jednej bo wspólnej.
(Kage dokończ) 

Od Shiru " Jak Dotarłem "

Przechadzałem się po lesie.... Miałem dość wszystkiego. Byłem świadom, że znajduję się na terenach jakiejś watahy. Była spora... Ponad 20 wilków.
- Kim jesteś !? - spytała mnie jakaś wadera
- Shiru - odpowiedziałem znudzony
- Co tu robisz ?
- Przechodzę tędy
Samica spojrzała się na mnie.
- A ja ? - spytała
- Co ty ?
- Nie ciekawi cię kim ja jestem ?
Zmierzyłem waderę wzrokiem
- Nie za bardzo - odpowiedziałem moim zwykłym tonem nie ukazując emocji
- Że co !?
- Mogę już sobie iść ?
- Jestem Rosalinda - ciągnęła dalej rozmowę
- Ale już powiedziałem, że mnie to nie obchodzi...
Wadera coraz bardziej się wściekała
- Może chcesz do nas dołączyć ? - spytała i nagle odzyskała całą energię
- Ja ?
- A jest tu ktoś jeszcze ?
- Mogę.... Znasz alfę ?
- Tak, najlepiej, ze wszystkich wilków !
- Tak ? To zaprowadź mnie do niej
- Nie muszę
- Nie musisz ?
- Tak, stoi przed tobą właśnie samica alfa !
- To świetnie - nadal nie okazywałem emocji
Rosalinda oprowadziła mnie po reszcie terenów. Tak dołączyłem do WKW.

poniedziałek, 8 lipca 2013

Wakację

Z powodu wakacji nie mogę przebywać za dużo w internecie dla tego nie dodałam jeszcze nowych członków i postów ale nie długo wracam kiedy wrócę dodam dwójkę basiorów uwaga wadery !

Pozdrawia wasza Alfa Rosalinda

wtorek, 2 lipca 2013

Od Feela Do Charlotte


- No to skoro jesteś moim partnerem to jesteś takim jakby samcem Alfa.- powiedziała Charlotte
- To prawda. Ale pamiętaj nie prosiłem cię o partnerstwo bo chcę być samcem Alfa, tylko dlatego, że cię kocham.
- Tak wiem.
- A więc pozwól, że z okazji naszej miłości wręczam Ci to - I nałożyłem jej na łapę piękną bransoletkę.

- I jak, podoba Ci się? Sam ją zrobiłem!!!- powiedziałem
( Charlotte? ) Jest piękny kochanie i go pocałowałam .




Od Darka Do Taszy I Tobiego

Pewnego dnia gdy poszedłem do lasu bo to moje ulubione miejsce zobaczyłem Tasze była piękna jeszcze nigdy nie wiedziałem tak pięknej wadery normalnie to prawda że nie szukam partnerki ale przy Taszy po prostu się rozpływam . Niestety Tobi też coś do niej czuje .