piątek, 31 maja 2013

Od Kobe Do Laury

Hej powiedziałem gdy zobaczyłem Laurę to prawda że ty i Assuva chcecie wziąć ślub ? zapytałem . (Laura dokończ) 
Wiesz. Może nie tak od razu. Ale niedługo na pewno. Nie ma co z tym zwlekać. Zwłaszcza, że jesteśmy szczęśliwi ze sobą.

Od Kobe Do Laury i Jego Dawnej Wilczej Dziewczyny

Skoro wolisz Assuve to ...... sam nie wiem . Żeby chociaż była tu jedna z moich wilczych dziewczyn muszę iść . Poszedłem jak zawsze nad wodospad a tam kto na mnie czeka moja dawna wilcza dziewczyna najpierw nie mogłem uwierzyć a potem powiedziałem Rainy to ty to na prawdę tak to ja Kobe znalazłam cię . A są tu twoje koleżanki zapytałem . Tak oczywiście oto one . Hej Claeer , Gelli , Luna i Sayona jesteście zobaczcie tam idzie Laura (Laura dokończ) . 
Poszłam nad wodospad. Spotkałam tam Kobe i pięć nieznajomych mi wilczyc . Podeszłam i zapytałam Kobe - Kim one są ???
- To wilczyce z mojej dawnej watahy - odpowiedział - Oto Rainy , Claeer , Gelli , Luna i Sayona
- Witajcie miło mi was poznać < Kobe dokończ > To moje dawne wilcze dziewczyny ale nie wszystkie przyszły bo to jest tylko pięć z moich wilczych dziewczyn ale i tak cieszę się że są . Jeśli chcesz to może wszyscy usiądziemy razem przy wodospadzie i wszystko ci opowiem . (Laura dokończ) 
Kobe zaczął opowiadać jak je poznał, ile miał dziewczyn i jak się mu z nimi żyło. Opowiadał wszystko. Cieszę się, że po tych kilku dniach był szczęśliwy. Nagle Kobe zaczął opowiadać o ... < Kobe dokończ > Zapytałem Laurę czy ona też w poprzedniej watasze miała wilczego chłopaka a ona odpowiedziała (Laura dokończ) 
- Wiesz. W mojej dawnej watasze prześladowali mnie. Dokuczali i nikt mnie nie lubił. Uważali, że moje moce są niebezpieczne dlatego trzymali się ode mnie z daleka. Nigdy w życiu nie miałam chłopaka. Assuva jest pierwszy - uśmiechnęłam się - przy nim czuję się jak inna wilczyca i wiem, że on nie zwraca uwagi na to jaka jestem i, że zawsze mogę na niego liczyć. Zamyśliłam się. Koleżanki Kobe popatrzyły na niego pytająco. < Kobe dokończ > No tak pamiętam że opowiadałeś mi o Laurze i mówiłeś że się w niej zakochałeś . (Laura dokończ) Kobe był zmieszany. Odpowiedział swoim koleżanką :
- Tak jestem w niej zakochany, ale niestety wybrała innego. - zrobił smutną minę. Po czym mówił dalej - Dostałem od niej amulet, cały czas noszę go przy sobie po czym pokazał im amulet. Trochę już miałam dość tego spotkania bo czułam się niezręcznie. < Kobe dokończ > Robi się już późno więc musimy się pożegnać ale wy zostajecie jeszcze prawda tak zostajemy przez parę dni . Gdzie będziecie mieszkać ? zapytałem . Nie wiemy jeszcze gdzie to może u mnie w jaskini powiedziałem dobrze odpowiedziały wilki .

                  

                   
               

czwartek, 30 maja 2013

Od Kobe Do Laury i Roalindy

Pewnego dnia jak zawsze myślałem o Laurze i przyciskałem prezent od niej w pyszczek . Gdy przechodziłem zauważyłem że na sprzedaż jest eliksir miłość i bez wahania chciałem go kupić ale zauważyłem że trzeba zapłacić za eliksir 40 WM a dla mnie to drogo i w tym momencie zobaczyłem jak za mną przechodziła Rosalinda . Powiedziałem jej że zakochałem się po uszy w wilku o imieniu Laura i powiedziałem o eliksirze Rosalinda zrozumiała i podarowała mi eliksir miłości . Kiedy dostałem eliksir wypiłem oczywiście a przed tym powiedziałem to dla ciebie Laura bo cię kocham (Laura dokończ)  Byłam zaskoczona tym co zrobił Kobe . Chciałam uciec ale nie miałam dokąd . Nie wiem co dalej będzie. < Kobe dokończ> Po wypiciu eliksiru zrobiłem się strasznie romantyczny i w końcu odważyłem się zapytać ją czy umówi się ze mną na randkę . (Laura dokończ) Gdy Kobe do mnie podszedł i zapytał czy dam się zaprosić na randkę nic nie odpowiedziałam. Kobe nagle zobaczył pierścionek na mojej łapie. Był zdziwiony. Popatrzył na minie ze smutkiem i ledwo widzialną nutką złości. < Kobe dokończ > Jak ...... ja aaaaa nie rozumiem Assuva nie będzie o ciebie tak dbał jak ja nie będzie tak odwzajemniał twoich uczuć i nie będzie przynosił ci śniadania do łóżka ani nie będzie cie ratować a ja tak . W poprzedniej watasze miałem miliony wielbicielek ale zakochałem się w tobie więc wybierz albo ja albo Assuva ale nie spodziewaj się że będziemy wielkimi przyjaciółmi . (Laura dokończ) 
Wybacz mi Kobe, jesteś miły i lubię cię, ale kocham Assuvę i nic tego nie zmieni. Powiedziałam. Kobe był zawiedziony i bardzo smutny.
- Przepraszam - powiedziałam na koniec.











Od Laury ' Kłopoty '

Chciałam dzisiaj odpocząć od wszystkiego, wyciszyć się. Poszłam do lasu odpocząć. Spacerowałam i myślałam o wszystkim co mnie w życiu spotkało. Nagle zobaczyłam, że coś leży na ziemi. To był feniks. Miał związane nogi. Podeszłam do niego i powiedziałam :
- Co się stało ???
- To kłusownicy!!! - Wykrzyknęła - Jeszcze się tu kręcą. Uciekaj!!
- Nie zostawię cię.
Podeszłam i ją uwolniłam. Podziękowała i odleciała. Ja natomiast kiedy chciałam już iść natknęłam się na kłusowników. Zaczęłam uciekać. Ale niestety potknęłam się. Łapa mnie zaczęła boleć a kłusownicy do mnie podeszli. Wzięli mnie i wsadzili w klatkę. Kiedy przynieśli mnie do swojego obozu postawili klatkę ze mną dalej. Bałam się. Nagle pomyślała z nadzieją, że jakiś wilk jest niedaleko. Dlatego zaczęłam śpiewać moją nową piosenkę :
< ktoś dokończy >
Po tym jak ja i Laura byliśmy koło wodospadu Laura powiedziała że chce być sama ale ja postanowiłem za nią pójść żeby mieć pewność że nic się jej nie stanie i zobaczyłam jak ją porwali ale chciałem być dyskretny więc gdy kłusownicy ją złapali dokładnie wsłuchałem się w jej śpiew i w końcu pobiegłem do klatki w której znajdowała się Laura . Aż tu nagle kłusownicy zaszli mnie od tyłu nie lubię się bić ale jak trzeba to trzeba gdy kłusownicy uciekli Laura zobaczyła mnie i zaczęła wołać Kobe Kobe przyszedłeś po mnie . Gdy ją uwolniłem uściskała mnie z całych sił i nie wiem co mnie naszło pocałowałem ją . (Laura dokończ)
Gdy Kobe mnie pocałował byłam zaskoczina, ale nie mogła się za to gniewać bo mnie uratował. Podziękowałam mu i poszłam.



Od Kobe Do Laury

Dzień po tym gdy dostałem amulet znów poszedłem nad wodospad i ujrzałem największą piękność o której nie mogłem za pomnieć to oczywiście Laura . Gdy ją ujrzałem również dałem jej podarunek to był naszyjnik
w kształcie serca a w środku serca kamień z bursztynu żeby zawsze o mnie jej przypominał (Laura dokończ)
Byłam zachwycona prezentem od Kobe. odpowiedziałam mu :
- Bardzo ci dziękuję, jest przepiękny. Może zostaniemy przyjaciółmi. Wydajesz się bardzo miły - uśmiechnęłam się.
< Kobe dokończ >
Jasne ale chcę ci tylko zadać trochę pytanie . Wiem  że mieliśmy do tego nie wracać ale ta myśl ciągle mnie dręczy . Czego mi brakuje ? Czemu kochasz Assuve ? Co Assuva ma czego ja nie mam ? i ostatnie kluczowe i najważniejsze pytanie Czy jest taka szansa żebyśmy byli razem ? Bo przecież ty i Assuva nie macie nic wspólnego a nas łączy bardzo dużo wspólnego na przykład mamy ten sam żywioł . (Laura dokończ ) 
- Wiesz ciężko to wyjaśnić. Gdy pierwszy raz zobaczyłam Assuvę wiedziałam, że to jest wilk z którym chce spędzić resztę mojego życia. Przy nim czuję się szczęśliwa. Nigdy czegoś takiego w życiu nie doświadczyłam. Takiej osoby jak Assuva też nigdy nie spotkałam. W mojej dawnej watasze cały czas mi dokuczali, dlatego nikt mnie nie lubił, a przy Assuvie czuję się bezpieczna i wyjątkowa .

                                                     

Od Kobe Do Laury

Pewnego dnia poszedłem pod wodospad i ujrzałem coś okropnego . Widziałem jak Laura i Assuva się przytulali i bawili się razem . Widać było że Laura bardzo się w nim zakochała ale Assuva zbytnio tego nie odwzajemniał ale po mimo to jak poszedłem pod wodospad i to ujrzałem to było coś okropnego schowałem się za krzakami . Wszystko widziałem i słyszałem Assuva zobaczył że krzak się ruszał Assuva spojrzał za krzaki a tam byłem oczywiście ja . Laura zobaczyła moje zeszklone oczy z których spływały łzy . Wiedziałem że nie może zobaczyć mnie w takim stanie i uciekłem . (Laura dokończ)
Gdy zobaczyłam Kobe w krzakach byłam zaskoczona. Miał błyszczące oczy jakby miał się zaraz rozpłakać. Nagle uciekł. Wieczorem postanowiłam do niego pójść. Gdy przyszłam Kobe był smutny. Podeszłam do niego i spytałam :
- witaj. Co robiłeś dziś nad wodospadem, czemu ukrywałeś się?? i czemu uciekłeś ???
Kobe nie odpowiadał po czym ...
< Kobe dokończ >
Gdy zobaczyłem jak ty i Assuva się przytulacie nic nie miało już dla mnie sensu .
(Laura dokończ)
Przez chwile nie wiedziałam co powiedzieć. Nie spodziewałam się takiej odpowiedzi. Po czym podeszłam do niego i powiedziałam :
- Nie martw się. Kocham Assuvę, to prawda. Przykro mi, że widziałeś jak się przytulamy i, że to tak cię zasmuciło. Ale nie przejmuj się i żyj chwilą.
Uśmiechnęłam się. Kobe zaczęły spływać łzy. Podeszłam do niego i podarowałam mu naszyjnik
i powiedziałam : - Ten naszyjnik przyniesie ci szczęście. Po czym wyszłam. < Kobe dokończ >
Co noc trzymałem ten amulet przy pyszczku i zastanawiałem się czego mi brakuje .

                           


                            

Od Laury Do Assuva

Postanowiłam wybrać się dziś na spacer. Poszłam do lasu odpocząć i wyciszyć się. Było cicho i spokojnie.
nagle spotkałam Assuvę. Podeszłam do niego i zapytałam :
- Co tutaj robisz ???
- Poszedłem pospacerować - odpowiedział - A ty chyba jesteś nowa?
- Tak, jestem Laura - odpowiedziałam z uśmiechem
- Miło mi cię poznać. Ja jestem Assuva.
- Witaj - odpowiedziałam - nastąpiła chwila ciszy, po czym powiedział
- Może pójdziemy gdzieś??? - spytał
- Jasne, możemy - odpowiedziałam z uśmiechem.
Było cudownie :
Po czym Assuva powiedział :
- Zapraszam cię jutro wieczorem pod wodospad
- Na pewno będę - odpowiedziałam z uśmiechem
Nie mogę się doczekać jutra.
< Assuva dokończ>
Laura nawet mi się spodobała. Postanowiłem zrobić jej niespodziankę. Wziąłem świecące lampki, świece oraz uszykowałem stół z przysmakami. Wszystko przygotowałem jak zawsze na ostatnią chwilę. W końcu przyszła Laura.
- Witaj As... Jak tu pięknie!
Rzeczywiście, było tak. Wokoło grały świerszcze i świeciły świetliki.
- No to... Jemy?
-- Jasne!
(Laura dokończ)
Assuva przygotowała wszystko przepięknie. Było bardzo romantycznie. Nagle nadleciały świetliki. Było naprawdę cudownie. Potem poszliśmy Za wodospad. Leżeliśmy i oglądaliśmy gwiazdy. Byłam zachwycona. Położyłam głowę na Assuvie i zasnęłam. Rano wróciliśmy do watahy. Było cudownie. Może to kiedyś jeszcze powtórzymy??
< Assuva, dokończ  >
Nadszedł kolejny piękny dzień. Spotkaliśmy się z Laurą przy wybrzeżu. Miałem zamiar powiedzieć jej coś ważnego. Czekałem na dobry moment. Gdy nasze spojrzenia sięc spotkały...
- Lauro, kocham cię nie mogę bez ciebie żyć... - powiedziałem wyciągając pierścionek.
(Laura dokończ)
Gdy Assuva wyciągnął pierścionek i zapytał czy chce zostać jego wilczycą odpowiedziałam z uśmiechem
- tak!!!!
Laura się zgodziła. Byłem taki szczęśliwy. Ach, życie... W radości wskoczyliśmy do jeziorka i zaczęliśmy nawzajem się chlapać. Po wyjściu pocałowałem ją. Ona odwzajemniła pocałunek. Było wspaniale.
- Może poszlibyśmy do mojej jaskini? - powiedziałem gdyż zaczynało się ściemniać.
(Laura dokończ)
Assuva zaproponował abyśmy poszli do jego jaskini. Oczywiście się zgodziłam. Było świetnie. Gadaliśmy, wygłupialiśmy się, aż wreszcie zasnęłam zmęczona przy boku Assuvy. Rano gdy się obudziliśmy Assuva poszedł zapolować. Przyniósł dużego jelenia. Po śniadaniu wręczył mi bukiet kwiatów : Oraz cudowny naszyjnik: Pocałowałam go i podziękowałam. Potem odprowadził mnie do domu zapraszając mnie na kolację wieczorem. Zgodziłam się. < Assuva dokończ > Nadszedł upragniony przez naszą dwójkę wieczór. Upolowałem specjalnie dla niej dużego niedźwiedzia. Długo minęło, zanim się z nim uporałem. Laura przyszła, a ja dałem jej ten naszyjnik: - To dla ciebie, byś nigdy nie zapominała o naszej miłości. (Laura dokończ) Było romantycznie. Assuva wszystko przygotował. Tak się postarał. Podziękowałam mu za prezent. Assuva założył mi go. Błyszczał na mojej szyi. Podeszłam do niego i go pocałowałam mówiąc : - Kocham cię - Ja ciebie też. I tak spędziliśmy wieczór. < Assuva dokończ >
Zanim jeszcze położyliśmy się spać spytałem się:
- Wiesz, co byś powiedziała na szczeniaki?
<Laura dokończ> Zaskoczyło mnie to pytanie, po czym odpowiedziałam : - Wiesz, chciałabym je mieć, ale... Zaczęłam się zastanawiać. Assuva podszedł do mnie i mnie przytulił. <Assuva dokończ > Przytuliłem ją i powiedziałem: - Ale?.. (Laura dokończ) - Nie już nic. - Uśmiechnęłam się. - Więc ?? - spytał - Więc może być - powiedziałam Assuva mnie pocałował i tak spędziliśmy całą noc < Assuva dokończ > Dzień zaczął się dobrze. Laura jest w ciąży. Będę ojcem! Pocałowałem moją partnerkę i poszedłem coś upolować.

poniedziałek, 27 maja 2013

Od Baly Do Bruno

Jak zawsze wychodziłam z przedszkola bo jak wiecie opiekuję się małymi szczeniakami i wtedy pojawił się on to Bruno zapytałam go co tu robi a on powiedział że zaprasza mnie na wyjątkową randkę cieszyłam się i oczywiście zgodziłam a on z radości aż podskakiwał ale powiedział mi także że zaprasza mnie do jego jaskini gdzie będziemy się świetnie bawić . Pomyślałam to świetnie jak z nim to na pewno bo jest trochę niezdarny i przez to mnie rozśmiesz . Gdy przyszłam jaskinia aż lśniła czystością ( Bruno dokończ )

sobota, 25 maja 2013

Od Tajemniczego Wilka Do Baly

Bala zakochała się w tajemniczym wilku ale on jak widać było wahał się coraz bardziej .
- Co się stało zapytała Balaa
- Nic ja tylko ......
Po chwili wkroczyli Drops i Miss i opowiedzieli jej nie ciekawą historię .
- Kiedyś kiedy jeszcze się urodziłaś nie urodziłaś się sama urodził się także twój brat bliźniak jest on od  ciebie młodszy o około 10 sekund - opowiedział Drops .
- Przepraszamy cię że ci nie powiedzieliśmy ale nie chcieliśmy cię martwić - powiedziała Miss .
- Po urodzeniu bliźniąt nazwaliśmy cię Balaa a twojego brata Tobias - rzekli Drops i Miss
- Dalej ja ci opowiem
- Ty bawiłaś się na lodowisku ale ja bawiłem się w parku gdy spadł obwity śnieg nie wiedziałem czego się bać więc postanowiłem się przejść po parku bo jak to mały wilk byłem ciekawy świata ale zanim się obejrzałem wyszedłem z parku i nie znalazłem już drogi ale przygarnęło mnie dwoje basiorów to bracia którzy przez pięć miesięcy się mną opiekowali to Mack i Brail .

                            



czwartek, 23 maja 2013

Od Bruna Do Baly


Od Bruno
Och, Balaa jest taka piękna, jej oczy, jej pyszczek, a szczególnie jej uśmiech. Jest jak anioł, mój anioł stróż. Nie mogłem wytrzymać i zaprosiłem ją kolacje. Zerwałem specjalnie róże i zrobiłem jej ulubione ciasteczka. Kolacja odbył się w parku pod gwiazdami. Było przepięknie szczególnie dlatego, bo była pełnia księżyca. Balaa wyglądała przepięknie w blasku księżyca. Nie mogłem się na nią napatrzeć. W końcu Balaa zapytała się:
-Mam coś na pyszczku, bo ciągle się na mnie patrzysz-zapytała
-Nie po prostu wyglądasz przepięknie w blasku księżyca-odpowiedziałem
Balaa zachichotała
-Co się stało-zapytałem
-Masz królika na głowie, a on cie przedrzeźnia-powiedział śmiejąc się
Zacząłem robić fikołki próbując złapać królika. W końcu królik uciekł. Zrobiło mi się głupio, że go nie złapałem, ale Balaa nie uważała tego za głupie wręcz śmieszne. Powiedziała że ze mną nie da się nudzić i że jest wspaniale. Niestety zaczęło padać, więc poszliśmy do mojej jaskini. Tam siedzieliśmy i obserwowaliśmy spadające krople deszczu. Gdy przestało padać odprowadziłem Bale do jej jaskini. Gdy ją odprowadziłem powiedziałem, że musimy to powtórzyć,a ona dała mi buziaka w pyszczek.
-Czyli mam to brać za tak-zapytałem, a ona się uśmiechnęła i weszła do jaskini. Tak się zakończyła nasza kolacja.

poniedziałek, 20 maja 2013

Od Dropsa , Miss i Tashy Do Tajemniczego wilka

Pewnego dnia ja Miss i Tasza przechadzaliśmy się obok parku i zobaczyliśmy małego wilka miał chyba roczek ja razem z Miss postanowiliśmy go wziąć . Tasza bardzo się ucieszyła że będzie nowy słodki wilk w stadzie mimo tego że nie pasował do niej tylko do Baly . (Tasza dokończ )

sobota, 18 maja 2013

Od Sbajdo Do Naili

Nie dawno zaprosiłem Najilie pod piękną Glicynię było cudownie opowiadaliśmy sobie śmieszne historie i dowcipy , graliśmy w gry i odprężaliśmy się pod wspaniałymi fioletowymi gronami ( Naili dokończ )

Tak się cieszę! Tak szybko znalazłam watahę! Przyjęto mnie miło. Ale czy wiedzą kim jestem, ciekawe? Sbajdo zabrał mnie w piękne miejsce. Powiem...że dobrze się z nim bawiło.
-Lubie fiolet.
Rzuciłam nagle wstając.
-Hmmm tak to piękny kolor.
Odpowiedział samiec. Koło drzewa było jezioro...głębokie. Wskoczyliśmy tam razem. Poprawiałam swoją grzywkę i uwalniałam wode z oczu. Nagle Sbajdo znikną. Nie było go długo zaczęłam się martwić. Zobaczyłam go na dnie nie ruszał się. Coś mu się stało...utoną czy udaje!?
(Sbajdo odpowiedz?)
- Spokojnie nic mi nie jest tylko trochę zakrztusiłem się wodą ale wszystko jest dobrze
-Ufff to dobrze. Myślałam że już chcesz mnie opuścić.
Zarumieniłam się. Otarłam ogon o pysk samca.
-Więcej nie rób mi takiego strahu.
Powiedziałam z nadzieją.
-Bałaś się o mnie?
Spytał dziwnie.
-Tak...
(Sbajdo?)
                                        

Od Naili Jak Dotałam


> Po wyjściu z pałacu bogini...mojej matki udałam się na zachód. Nieszczęście targało mą duszą..nie wiadomo ile morze minąć dni kiedy znajdę watahę do której pasuje. Była noc ciemna lecz grzałam się w pełnij księżyca. Nie mogąc patrzeć wstecz zaczęłam biec ze łzami w oczach...i smutkiem na pysku. Wiem że chciano dla mnie dobrze ale ...ja już tęsknie. Biegłam z dwie dobre godziny podążając za moją ulubioną gwiazdą Syriusza. Nagle stanęłam rozglądając się bacznie na boki i w tył. Dreszcze przeszywały moją skórę..ktoś tu jest. Poczułam woń wilków...jestem na czyichś terenach! Niepewnie kroczyłam cicho. Uważając na każdy mój ruch. Te oczy patrzące się na mnie jak na zdobycz. Obejrzałam się do tyłu i ruszyłam jak rakieta. Ciągle patrząc się w tył. Nagle o coś walnęłam przewracając się. Ohh drzewko. Zaczęło mi się kręcić w głowie. Nagle z ciemności wyszedł wilk. Podszedł do mnie bliżej patrząc się na mnie. Wyciągnęłam pysk w stronę księżyca a potem zemdlałam ze strachu i bólu głowy.
> (Sbajdo to ty tajemniczy wilku )
> Tak to ja czemu zemdlałaś
> Sama nie wiem ...... może znasz jakąś watahę która szuka członka
> Oczywiście że znam a nawet jestem synem pary Alfa
> Myślisz że się zgodzą ?
> Nawet jestem pewny
Uściskaliśmy się i świętowaliśmy przybycie nowego członka .

środa, 15 maja 2013

Od Miss Do Dropsa i Alice

Dzisiaj jak zawsze ja i Drops poszliśmy pobiegać koło przy brzeżnego jeziorka  aż w końcu zatrzymałam się i poczułam ból koło brzucha . Drops od razu zaczął się martwić i biegać jak opętany . Poszliśmy oczywiście do medyka ale wyszedł na przerwę i go nie było . Na początku ani ja ani Miss nie wiedziała co się dzieje ale po minucie już przeczuwaliśmy że Miss jest w ciąży . Miss krzyczała na całe gardło a ja sam nie mogłem dać sobie rady więc na pomoc przybiegła nam na pomoc Alice i po około dwóch minutach jedna wadera była na    świecie a nazwaliśmy ją Balaa .

Od Moon Do Fade



Gdy się rano obudziłam trudno było mi wstać. Czułam ogromny ciężar tak jakby w brzuchu. Spojrzałam na mój brzuch. Był ogromny! Zawyłam do Fade, a on przybiegł do mojej jaskini. Spojrzał na mój brzuch i skamieniał . Zamiast zabrać mnie do medyka musiałam przytargać tam Fade, a to nie było proste, szczególnie z moim brzuchem. Nie dałam rady tego zrobić więc zawołałam "Aaaaa, sierść mi płonie!!!". Lecz ten plan nie był mądry, bo Fade się obudził i oblał mnie wodą. Po pewnym czasie, gdy się wysuszyłam Fade zabrał mnie do medyka. Medyk powiedział, że zaszłam w ciąże i że jest wszystko ok. Powiedział też że to wadera i basior.
Myślę, że będziemy szczęśliwą rodziną.

wtorek, 14 maja 2013

Od Moon Do Fade


To ten dzień, to dzień ślubu mojego i Fade. Ślub odbył się w parku tam gdzie się zaręczyliśmy. Naszymi światkami byli Max i Rosalinda, a druhnami były Charlotta i Georgia. Mieliśmy też rzeźby lodowe mnie i Fade, a naszymi gośćmi byli: Sbajdo, Drops, Alice, Miss, Shane oraz Assuva. Była piękna muzyka i przeróżne dania. Gdy weszłam na czerwony
dywan prowadzący do ołtarza zaczeła grać muzyka i zanim sie obejrzałam usłyszałam słowa "Możesz pocałować swoją wilczyce". Fade odgarnoł mi welon i pocałował, a gdy to zrobił wszyscy goście zaczeli dmuchać w dmuchawce. Po tym wydarzeniu zaczeła się impreza, która trwała do białego rana.

Od Moon Do Fade


To był piękny, słoneczny dzień. Razem z Fade wybraliśmy się na piknik. Gdy się rozłożyliśmy wydarzyło się coś pięknego. Fade się zniżył i zapytał
"Czy zostaniesz moją partnerką" i podarował magiczny kwiat zaręczyn. (Takie kwiaty dawło się na zaręczyny w starożytnym plemieniu szybkości.)
-Tak, tak najdroszy-odpowiedziałam, a Fade mnie pocałował.

Od Drops Do Miss

W końcu był ślub mój i Miss . Ślub odbył się bod wielkim wodospadem gdzie krople deszczu spływały jej po czole . było mnóstwo wielokolorowych  balonów , dobre jedzenie oraz cudownie dobrana muzyka . Zacznę od wymienienia zaproszonych na ślub to byli właściwie wszyscy ale wolę wymienić ich imiona : Rosalinda , Max , Shane , Sbajdo , Charlotte , Georgia , Alice , Assuva oraz nie możemy zapomnieć o naszej świadkowej i świadku a mowa tu oczywiście o Moon i Fade . Pewnie zastanawiacie się czy były druhny i tak były dwie druhny to nie było ze względu na mnie przynajmniej tak mi się wydaje bo tak zdecydowała Miss a ja się z tego cieszyłem teraz konkretnie była to Georgia i Charlotta . To było fantastyczne wydarzenie Gdy Piękna Miss wyszła z przebieralni a za nią druhny  i wszyscy rzucali jej pod nogi kwiaty .Oraz za nim się obejrzeliśmy usłyszeliśmy ,, Możesz Pocałować Swoją Wilczyce " od dziś jesteście razem Miss jest twoją partnerką a ty jej partnerem . ( Miss dokończ ) Kiedy już było po ślubie wszyscy się bawili a muzyka głośno grała każdy zatańczył z każdym oraz Drops i Miss dostali jaskinie która jeszcze się  buduje . W tej jaskini w przyszłości zamieszka Drops , Miss oraz ich szczeniaki .

Od Dropsa Do Miss

Pewnego dnia postanowiłem jeszcze raz zaprosić Miss na randkę ale nie na zwykłą  . Randka odbyła się w mojej jaskini . Po mimo tego że to była druga randka to i tak strasznie się stresowałem ponieważ na tej randce chciałem się jej oświadczyć i włożyłem jej pierścionek w jej ulubioną tartoletkę . Kiedy zobaczyłem jak biegnie to na tych miast zaprosiłem ją do środka prosiłem ją żeby przeżuwała wolno ale zanim to powiedziałem tartoletka była zjedzona razem z pierścionkiem zaręczynowym byłem tak zdenerwowany że w końcu musiałem powiedzieć jej o pierścionku i wtedy ona też się zdenerwowała . Wtedy poszliśmy do medyka i powiedział że po jakimś tygodniu go odzyska ale widać było po naszych twarzach . Za to był taki plus a konkretnie to taki że przyjęła zaręczyny i pocałowała mnie w pyszczek za trud oraz poprosiła żeby odprowadzić ją do jej jaskini .

poniedziałek, 13 maja 2013

Od Dropsa Do Miss

Pewnego słonecznego dnia zaprosiłem Miss na randkę koło małego strumyczka i przyniosłem kosz piknikowy było cudownie . Miss najbardziej lubiła tartoletki z mięsem tak jak ja . Kiedy zjedliśmy poszliśmy popluskać się w strumyczku i finał a konkretniej to pytanie czy zostaniesz moją wilczycą i sukces Miss się zgodziła oraz doszło do finałowego pocałunku .

niedziela, 12 maja 2013

Od Moon Do Fade


-We mnie. Moon. Bo moon to ja. TAK - odpowiedziałam z zagubieniem.
-Tak. Wszystko ok?-Zapytała-Jesteś rozczarowna.
-Nie nie, trochę się pogubiłam-odpowiedziałam
-Ale nie zemdlejesz czy coś-zapytał z upewnieniem
-Nie już ok-odpowiedziałam z uśmiechem-Po nocach marzyłam o tej chwili.
-Czyli jesteśmy parą?-spytałam
-Tak-odpowiedział spojrzał mi w oczy i...

Od Rosalindy Do Fade

- Hej Fade 
- Hej Rosalinda
- Słyszałam że zaczynasz podzielać miłość z Moon powiedziałam 
- Tak to prawda skoro ty jesteś z Maxem i Moon się we mnie kocha to postanowiłem dać nam szanse i kto wie  i  może to się uda
- Kiedyś na prawdę myślałem od kąt się tylko poznaliśmy że może stworzymy udany związek i przeszkodził nam w tym Max dla tego próbuję dać sobie spokój i myśleć o tym że jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi ale to jest ciężki 
- Zaniemówiłam z wrażenia że Fade na prawdę zrozumiał to o co mi chodziło przez tyle czasu 
- Cieszę się że starasz się na prawdę 
- Uściskaliśmy się i poszliśmy do swoich jaskiń 

Od Fade Do Moon



Gdy patrzyłem jak Moon patrzy się na mnie,gdy rozmawiam z Rosalindą było mi smutno.Podszedłem raz do niej i zagadałem.
-Cześć samico beta.
-Mówi mi Moon.Cześć.
-Cpo tak się na mnie patrzysz,gdy rozmawiam z samicą alfa?
-No,bo tak jakoś...ym..eh..Nie chcę o tym gadać.
-Dobrze,a chciałabyś się przejść?
-No pewnie-wadera była wyraźnie uradowana.
-Wiesz co?
-Co?
-Zakochałem się chyba.
-W kim?-wadera była przygnębiona.
-W TOBIE!!!
<Moon dokończ>

sobota, 11 maja 2013

Od Assuv'y - Jak dołączyłem?


Nie miałem lekkiego życia. Moi rodzice oraz rodzeństwo dawno zginęli. A ja zostałem sam. Sam... Trafiłem po jakimś czasie do watahy, która, jak się potem okazało,była wrogo nastawiona. Błąkałem się po watahach, prosząc o przyjęcie do niej. Odmawiali. To było męczące. Gdy znalazłem wolny teren, byłem wniebowzięty. Ale po krótkim czasie zjawiła się wadera i powaliła mnie na ziemię.
- Co tu robisz?... - warknęła. - To tereny mojej watahy.
- Watahy? Twojej? A więc muszę iść, tak?
Rosalindo dokończ.
- jak nie jesteś w watasze to tak
- czyli mogę dołączyć ?
- widziałam ten blask w jego oku i odpowiedziałam tak
- wtedy mocno mnie uściskał i zaproponował przyjaźń na którą oczywiście się zgodziłam i wiedziałm że to jej początek

Od Moon Do Rosalindy I Fade

Nie mam szczęścia do miłości. Wiem że Fade kocha się w Rosalindzie. Widzę jak na nią patrzy, jak się do niej uśmiecha i jak z nią rozmawia. Najmniejszy gest, ruch, słowo od Fade Do Rosalindy, jest dla mnie jak cios nożem w serce.

sobota, 4 maja 2013

Od Charlotty do Rodzeństwa

Hej jestem Charlotte i opowiem o naszych ulubionych  zabawach i spędzaniu czasu . Sbajdo najbardziej lubi chodzić z tatą na polowania i bawić się chrząstkami . Drops jak już wiecie lubi wszystko oby tylko z wujkiem Fade chociaż najbardziej po mimo tego że jest wilkiem to uwielbia  bawić się w aport . Georgia też lubi spędzać czas z wujkiem Fade jej ulubiona zabawą co śmiesznie wygląda lubi ganiać za swoim ogonem . Za to ja najbardziej lubię spędzać czas z moją mamą Rosalindą i moją ulubioną zabawą jest leżenie obok wodospadu razem z Rosalindą i słuchanie spadania wody z wodospadu ponieważ to mnie strasznie odpręża zwłaszcza dla tego  że wtedy Rosalinda głaszcze mnie po brzuszku . 

Od Sbajdo Do Maxa

Pewnego burzowego dnia ja i mój wilczy tata Max poszliśmy na polowanie było super  . Ukrywaliśmy się i obserwowaliśmy ofiarę . Kiedy już zwierzę było upolowane ja i mój tata Max zabraliśmy je do jaskini i wtedy każdy w watasze nam zazdrościł udanych polowań . To był mój najlepszy dzień !

piątek, 3 maja 2013

Od Dropsa Do Fade

Hej mam zaledwie 5 miesięcy i uwielbiam wujka Fade  i moje rodzeństwo zwłaszcza Georgie która też kocha wujka Fade . Nasza wilcza mama Rosalinda tak pozwalała nam mówić chociaż tata Max nie jest zadowolony że jego aż tak nie uwielbiamy jak wujka Fade. Ja z rodzeństwa jak mówiłem najbardziej lubię Georgie mój braciszek Sbajdo nie lubi właściwie nikogo nie liczyć taty Maxa , moja siostra Georgia mnie i moja druga i najmłodsza z rodziny siostra Charlotta wszystkich oprócz wujka Fade czego kompletnie nie rozumiem . Ja i Georgia tak prosiliśmy mamę żeby puściła nas do wujka Fade bo tata powiedział nie ale mama powiedziała że jak wujek Fade się zgodzi to pójdziemy . Fade się zgodził a my byliśmy tacy szczęśliwi . Kiedy poszliśmy do wujka Fade Georgia położyła się na jego nogach a ja po mimu młodego wieku i tego że jestem wilkiem to uwielbiam bawić się w aport ja i wujaszek Fade !