poniedziałek, 30 września 2013

Od Nighta Do Windstream

Glimmer mnie olewa widać mnie nie chce. Trudno, choć ja byłem zakochany ale na ślepo ją wybierałem .Moje serce podbiła inna wadera. Nie chciałem jej tego mówić oczywiście od razu nie wiadomo czy mnie w ogóle polubi lub zaakceptuje. Spotkałem ją dziś na polowaniu.
-Cześć.
Zacząłem rozmowę.
-O cześć.
Odpowiedziała.
-Co tam u ciebie?
Spytałem.
-Nic, ciekawego.
Odpowiedziała spuszczając pysk.
-To może wybierzemy się dzisiaj na spacer?
(Windstream?)
- Jasne z chęcią
za głowy wybiegł mi Leach po czym mnie popchną prosto na Nighta
- Leach !!!!!
Nie złościsz się na ten pocałunek tak ?
(Night ?)
Dziwnie się poczułem.
-Too nie twoja wina.
Powiedziałem szybko. Nie wiedziałem czy mnie polubi...jeszcze ta Kesha nie wiem co robić.
-To idziesz?
Spytałem.
(Windstream?)
- Jasne przeszliśmy się po parku po czym Night się pochylił i .....
(Night CO CHCESZ ZROBIĆ ?)

czwartek, 26 września 2013

Od Fearghala Do Sagi

Opiekowałem się Sagą aż w końcu zaczęła krzyczeć pobiegłem szybko do Sagi i zaprowadziłem ją do medyka a po minucie ujrzałem dwójkę szczeniaków .
(Sago ?)

Od Keshy Do Nighta

Zobaczyłam go był pod glicynią ale zakochał się w Glimmer i nie rozumiał co takiego na prawdę czuję . Kiedy zrozumie że Glimmer go nie kocha tylko ja ? (Night)
Od dawna wiem że Glimmer mnie olewa. Ale nie przejmuje się tym. Jej strata, myśli że nie jestem mądry ani odważny. Trudno....niech już nie myśli bo jej to źle wychodzi. Omijam ją szerokim łukiem, widać że to nie była miłość. Róż powędrował na sam koniec mojej listu ulubionych kolorów. No kiedyś go lubiłem teraz jest dla mnie przekleństwem. Podobają mi się jeszcze dwie wadery. Kesha cały czas się na mnie patrzy ale ona przecież kocha Kenta.
(Kesha??)
- Co Kenta ?
- Lubie go tak ale poczułam coś do ciebie bo przecież on do mnie nic nie czuje
(Night ?!?!)
Nie spodziewałem się tego. Nie wiedziałem że tak szybko można wyznać uczucia ja bym się nie odważył.
-Słuchaj Kesha...ja ...powiedzmy...
Nie wiedziałem biedny jak mam jej to wytłumaczyć nie chcę kłopotów ani łamać jej serca. Więc improwizowałem:
-Zasługujesz na lepszego partnera.
Powiedziałem patrząc na nią i wiedząc że szybko nie odpuści.
(Kesha?)
- Jeśli myślisz że będę się użalać to źle myślisz i wiesz tak chyba będzie lepiej zakochałam się kochałam się w tobie tak Kent to niby przyjaciel a niby ktoś więcej ale zawsze mogłam być z kimś innym tylko wybrałam ciebie . Wiem która to ta druga Windstream ale ona cię tylko lubi jako przyjaciela bo jest za młoda i chce się cieszyć życiem i na przykład mieć swojego wilka ale jeszcze się nie żenić bo dobrze ją znam to moja przyjaciółka i to najlepsza . Oblałam go wodą i poszłam :((((((((((((((.

Rozwijane Menu

Nie długo będzie zrobione rozwijane menu na razie jeszcze myślę jak je zrobić ale w weekend myślę że już mi się uda .

Wasza Alfa Rosalinda

sobota, 21 września 2013

Od Soni Do Storma :)

Wyszłam rano z jaskini i postanowiłam się przejść.Szłam nad wodospad.Nad wodospadem siedział Storm.Usiadłam obok niego i przywitałam się.
-hej Storm.
-Cześć Soniu.
-Co ty tu robisz tak wcześnie rano?
(Storm)
-Coś ciągle mnie męczy.
Spuściłem głowę zamyślając się.
-Powiedz mi co..
Wyszeptała , ufałem jej więc mogłem jej powiedzieć.
-Jedna samica w watasze mnie kocha, nie wiem co zrobić. Już łkała i mówiła...
Przerwałem patrząc w niebo.
-Co mówiła?
-Że patrze tylko na siebie o nie zawracam na uczucia, czy to prawda?
Spytałem Sonie
(Sonia ?)

Od Kobena Do Christine

Zaprosiłem Christine na kolejną randkę.Wszystko już przygotowałem.Czekałem już tylko na nią .Zobaczyłem,że już idzie.Randka mijała ale chciałem jej jeszcze coś powiedzieć.
-Christine?
-Tak.
Spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.
-Podobasz mi się i zakochałem się w tobie i mam jedno pytanie.CZY ZOSTANIESZ MOJĄ PARTNERKĄ?Mogła mnie odrzucić więc czekałem w niepewności.
(Christine)

czwartek, 19 września 2013

Rozpoczęcie Najnowszego Konkursu

Uwaga !!!! do jest szczególnie do członków watahy od dzisiaj rozpoczyna się wspaniały konkurs I Zawody z kuszącymi nagrodami nie tylko w watasze ale i na howrse np : rzeczy z CR konie i czasem nie byle jakie bo z wysokim UM wejdź w zakładkę konkursy i sprawdź na czym polega i co trzeba zrobić żeby wziąć w nim udział :() .

Pozdrawiam Alfa Wiecie Jaka

Szczeniaki

Nowe szczeniaczki słodziaczki a oto jeden z nich :



Jaki piękny :)

Od Vane Do Sunday " Zakochany "

Ostatnio Snow mnie odrzuciła ale ja i tak się nie poddam . Od zawsze podobała mi się Sunday przecież wiadomo że Snow była tylko po to żeby wzbudzić zazdrość w Sunday .
- Hej Sunady ( Powiedziałem
- Hej czego chcesz ?
- Pomyślałem że było by fantastycznie gdybyśmy gdzieś razem poszli
(Sunday)
- Co ? Teraz chcesz żeby w kim wzbudzić zazdrość ?
- Po prostu mi się podobasz !!!!
(Vane)
- Czemu masz wciąż pretensje do mnie ?
(Sundy O CO CHODZI ?)

poniedziałek, 16 września 2013

Od Cherry Do Kogoś :()

Szłam przez las.Zobaczyłam wilka,skradał się.Nie znałam tego wilka i wiedziałam,że nie jest z naszej watahy.Powinnam go przepędzić albo z nim pogadać.Jednak nie mogłam się ruszyć zamurowało mnie nawet odezwać się nie mogłam . Zobaczyłam,że wilk idzie w stronę jaskiń.Po jakiś 10 minutach poszłam jego śladem.Widziałam jak wchodzi do jaskini Alf a po jakimś czasie wychodzi.Śledziłam go aż do granicy naszego terenu.Udał się na terytorium innej watahy. Postanowiłam,że jak go tu zobaczę kolejny raz to na pewno z nim pogadam.Dopiero w jaskini uświadomiłam sobie,że chyba już tego wilka gdzieś widziałam ale nie pamiętam gdzie.

sobota, 14 września 2013

Od Glimmer Do Aramasa

Zakochałam się w Aramasie chociaż wiele się do mnie przystawiało na przykład Night ja potrzebuję kogoś odważnego , romantycznego i nie przystawiający się do każdej którą napotka do tego Aramas jest piękny .
(Aramas ?)
Glimmer co z resztą było widać zadurzyła się we mnie ale ja tego nie czuję .
(Glimmer)
Postanowiłam zagadać do Aramasa .Wiedziałam gdzie mogę go spotkać.Poszłam tam.Zobaczyłam,że Aramas tu jest,jak zwykle.
-Hej Aramas.
-Cześć Glimmer.
-Co tu robisz?
(Aramas?)
- Mieszkam tutaj ale co ty robisz ?
(Glimmer)

Hasło Do Klubu Członków Watahy

Na razie hasło ulega zmianie ale nikt niestety się tam nie dostanie z powodów technicznych ale na pewno do jutra wszytko będzie dobrze i ten kto zna hasło tam wejdzie . :)

Wasza Alfa Rosalinda

piątek, 13 września 2013

Od Viven Do Alfy

Gdy tylko słońce wstało pobiegłam co sił w nogach do jaskini Alfy. Właśnie się budził. - Co tak wcześnie?- zapytał. - Tak jakoś... Może poszlibyśmy gdzieś dzisiaj?- zapytałam od razu. -... < Alfa?>
- Oczywiście że tak z tobą chętnie może wybierzemy się na piknik ?
(Viv ?)

Od Flame Do Nightmare

W jednej chwili zapominam o świecie dookoła. Przytulam Nightmare, waderę, którą kocham nad życie. To jej szukałem przez cały rok od zniszczenia naszej rodzinnej watahy. Tak bardzo się zmieniła... -Nie wierzę, że tu jesteś. - szepcze. Jej głos jest drżący, jakby płakała. - To sen, jestem pewna, że to tylko sen., jest pewnie dopiero popołudnie, i zaraz się obudzę w tej szarej rzeczywistości. .. Mimo woli uśmiechnąłem się. Więc Nightmare dalej jest artystyczną duszą, która lubi mówić zawiłymi, poetyckimi zdaniami. Przytulam ją mocniej. -Jestem tu. I zostanę na zawsze. Spojrzała na mnie. W jej oczach widzę szczęście i tęsknotę za starymi czasami. Są jednak zabarwione bólem i smutkiem. -Flame... - szepcze wadera. Z jej oczu płyną łzy. - Kocham cię, Nightmare. Pójdę za tobą na koniec świata, choćby świat miał się skończyć będę przy tobie. Będę walczył o twoje dobro, choćbym miał stracić za to życie. Na chwilę zapada cisza. Po chwili jest przerwana przez Nightmare. -Ja ciebie też kocham Flame. To było zwykłe zdanie wypowiadane przez wiele różnych istot na świecie. Dla mnie, w tym właśnie momencie, wypowiedziane przez Nightmare stało się moim życiem. Ona też mnie kocha...

Od Kenty Do Kogoś

Westchnąłem. Nudzę się... Strasznie. Najlepiej poszedłbym spać, ale nie ma sensu w ciągłym spaniu. Co w takim razie mogę porobić? Chętnie bym z kimś pogadał. Tak, to jest to. Tylko dookoła mnie pustka. Nikogo nie ma. Może nawet powinienem się zakochać? Podobno to przyjemne uczucie, ale ja jeszcze nigdy go nie zaznałem. Najwyraźniej tak musiało być. Jestem pogodzony ze światem, ale mimo wszystko ta samotność doskwiera... - Ech! 'Chwytaj dzień!' mówili... - leżałem na ogromnym głazie prażąc się na grzbiecie w słońcu. - W moim wypadku to nie wypali... Po raz setny dzisiaj westchnąłem z nudów. Nawet nie zauważyłem, że ktoś obok mnie był. (Dokończy ktoś? (: ) - Hej ja jestem mam na imię Kesha - A ty to.... (Kent)

Od Soni Do Aramasa

-Hej Aramas. -Cześć.Dlaczego przychodzisz ciągle do mnie chyba jednak się we mnie kochasz? -Wcale się w tobie nie kocham . Przychodzę ciągle do ciebie bo wiem,że mogę ci wierzyć. -Dobra niech ci będzie ale ja i tak wiem swoje. -Słuchaj Koben zaczą częściej znikać. -Skąd to wiesz? -Od Christine. -Dobra.Mów dalej. -Czy sprawdzisz to? - Jasne - Dzięki Aramas Pobiegłem szybko za Kobenem i zobaczyłem jak.. (Sonia ?)

Od Soni Do Neuny

-Mamo. -Tak. -Ostatnio Koben zaczą częściej znikać dowiedziałam się tegoo od Christine. -Myślisz,że to ma związek z WSŁ? -Nie wykluczone.Postanowiłam to sprawdzić. -To świetnie.Nie powinnaś tego przypadkiem powiedzieć samicy Alfa? -Masz racje.Zrobię to później. Pobiegłam wolniutko żeby się nie zmęczyć musiałam jeszcze z kimś pogadać.

Od Sokeino Do Cherry

-Witaj kochanie. -Cześć.Masz jakąś sprawę? -Tak. -O co chodzi? -Chodzi o imprezę.Czy zechciałabyś pójść ze mną na imprezę? -Czekałam aż zadasz mi to pytanie i przygotowałam odpowiedź. -Czyli? -Tak. Następnie odetchnąłem.Wiedziałem,że się zgodzi ale i tak bałem się tego,że może się nie zgodzić.

Ogłoszenia Dotyczące Watahy

Od jutra hasło ulegnie zmianie z bardzo ważnych powodów które podam tylko na howrse . Wasza Alfa Rosalinda

Wataha WSŁ " Ściągnięcie "

W watasze WSŁ znowu doszło do ściągnięcia proszę o uważanie . Wasza Alfa Rosalinda

środa, 11 września 2013

Od Kobe Do Frisket

- Hej Frisket
- Nie odzywaj się do mnie - powiedziałam i pobiegła nad wodospad ze łzami w oczach
Pobiegłem za nią i zapytałem - Co się stało Frisket
- Jeszcze się pytasz nie widać że mam złamane serce ?
- Pocałowałem ją namiętnie na pocieszenie
(Frisket nie płacz )
- Czemu mnie pocałowałeś przecież ty mnie nie kochasz !!!!!
- To było kiedyś ale teraz jest inaczej
(Kobe)
- Frisket czy zostaniesz moją partnerką i założysz ze mną rodzinę ?
(Frisket :()

piątek, 6 września 2013

Od Vane Do Snow I Damiena

Zobaczyłem jak Snow liżę po pyszczku Damien i zapytałem : To którego w końcu wybierasz
- Ja...
- Nie mogę tak po prostu patrzeć jak najpierw mówisz że mnie kochasz a potem liżesz po pyszczku Damiena to którego w końcu wybierasz ?
(Damien COŚ DODASZ ?)
-Snow...przepraszam że wtedy nie powiedziałem co czuje. Jesteś dla mnie ważna.
Powiedziałem czule.
(Vane może być?)
- Ja kocham cię jeszcze bardziej - pocałowałem ją
(Snow ?)
Odepchnęłam go i wpadłam w ramiona Damienowi
(Damien ?)
Snow wpadła w moje ramiona uścisnąłem ją . Ale ten czarny samiec się zbuntował wywarczał:
-Jak to?!
Snow schowała się za moimi plecami. Nie miałem ochoty na walkę ale jeśli będzie to konieczne...dla Snow wszystko.
(Vane?)
- Jak chcesz się bić to bardzo proszę ( ugryzłem go w łąpę i odgryzłem kawałek skóry )
(Damien coś do dodania ?)
Będziesz tego żałował.
Powiedziałem powarkiwując. Rozprawie się z nim szybko.
-Prosze nie !
Błagała Snow patrząc na moją ranę.
-On zaczyna....ja kończe.
Uśmiechnąłem się mówoąc to. Bez ostrzerzenia rzuciłem się na niego . Podrapałem jego bok, zaczął krwawić. Rzuciłem nim o ściane warcząc pełen energij i złości:
-Masz dość, to zmykaj!
Kłapnąłem paszczą o mało nie odgryzając mu ucha.
-Prosze!!!Przestańcie!!!
Krzyczała Snow. Podszedłem do niej patrząc na zakrwawionego samca.
(Vane?)
- Miałem jeszcze trochę sił więc rzuciłem się w kierunek basiora i wbiłem kły Damien mnie zrzucił i rozdarł sobie całe plecy
(Damien !)
-Chyba Cię...
Nie śmiałem dokończyć . Plecy piekły mnie a krew lała się strumieniem. Nie było to dla mnie istotne. Podszedęłm do basiora chwiejąc się trochę. Szarpnąłem go za gardło. Nie chciałem go zabić...ale prawie to zrobiłem.
-Zostaw...z
Szepnęła cicho Snow. Widziałem jak patrzyła się na mnie zatroskanymi oczyma. Mówiły:Jestes ranny, nic już nie rób. No niestety posłuchałem jej spojżenia.
-Wynoś się!!
Warknąłem rzucając nim o wyjście jaskini . Warknął... pisną i odszedł ledwo chodząc.
(Snow?)
- Należało mu się i rzuciłam mu się na pyszczek całując go i zrobiłam mu kojący okład na plecy
(Damien NIC CI NIE JEST ?)

Od WD Do Altaira

Altair tak cudownie się mną opiekował aż w końcu poczułam kopnięcie to były nasze małe szczeniaki - powiedziałam
- Cała dziesiątka
- Tak - odpowiedziałam już wyobrażam sobie jak by wyglądały
- Ja też akurat teraz samca pięknego i odważnego z brązowym futrem i czarnymi oczami którego bym trenował
- A ja wyobrażam sobie mądrą samiczkę z szarym futrem i niebieskimi oczami .
(Altair ?)

czwartek, 5 września 2013

Od Damiena Do Snow

Źle mnie zrozumiała kit. Nie byliśmy razem więc to głupota mówić:To koniec Damien. Po drodze do jaskini zdałem sobie sprawę że podobała mi się i poczułem coś do niej a o Sakurze zapomniałem. I zdałem sobie sprawę że ją zraniłem i to mnie przytłaczało. Weszłam do jej jaskini i co zobaczyłem obściskiwała się z jakimś samcem to szczyt. Zmienia kochasiów jak rękawiczki. Stanąłem do niej wrogo nastawiony i zwróciłem się pierw do samca:
-Ostrzegam zaraz ci powie :,,Z nami koniec''.
A potem do Snow:
-Nie wiem jak ty możesz tak robić zaczepiać mnie a kiedy zaczyna mi na tobie zależeć ale jeszcze nie do końca bo czuje coś do ciebie to ty obściskujesz się z innym. Nie wiem jaka jesteś ale teraz cię poznałem phi. Sprawiłaś że zaczęło mi na tobie zależeć a ty powiedziałaś że to koniec...jak mogłaś.
Chciałem już ją udusić ale serce nie kazało. Bo coś do niej czuje i krzywdy jej nie zrobię czekałem na reakcje i byłem gotowy do obrony w razie czego.
(Snow?)
- Damien ja cię kocham na serio ale ty mnie nie kochasz a ja jestem w ciąży od 3 dni .
(Damien ?)
-Z nim tak! Gratulacje!
Warknąłem na nich. Samica zaczęła skomleć:
-Nie.
Zdziwiony spytałem:
-Z...ze mną?
Kiwnęła głową. Podszedłem do niej mówiąc z uśmiechem i powagą:
-Snow gdybym ja cię nie kochał nie spytał bym...
Przerwałem całując ją.
-Czy chcesz zostać moją partnerką jeśli wytłumaczysz mi że to nie twój chłopak. Kocham cię..i chce byś była ze mną na zawsze.
(Snow?)
- Ja też tego chcę nie długo będziesz tatą bo jestem w ciąży właśnie z tobą
(Damien ?)
-Więc czy zgodzisz się zostać moją partnerką?
Pocałowałem ją czule chciałbym mieć dzieci. Cieszę się..że jest w ciąży będzie dobrą mamą.
(Snow?)
- Oczywiście że tak
(Damien ?)
Pocałowałem ją znów i pogładziłem łapą po jej brzuchu.
-Ile ich będzie?
Uśmiechnąłem się pytając.
(Snow?)
- dwójka cała dwójka
(Damien ?)

Od Moon Do Kogoś

Przechadzałam się po terenach watahy. Znalazłam się na jakiejś przepięknej łące. Pod wierzbą leżał jakiś wilk. Płakał. Podeszłam do niego.
- Czy wszystko dobrze? - zapytałam
(Ktoś dokończy?)
- Tak dobrze a tak pro po to jestem Snow a ty ?
(Moon ?)

Od Melodie Do Storma

Może Storm to nie jest wilk dla mnie bo przecież on jest piękny i mądry a do pięknej miss to mi daleko . Szkoda że ja i Storm to dwa różne światy on jest dowcipny poukładany i mądry a ja nie zbyt dowcipna miss ze mnie żadna ale za to mądra . (Storm PROSZĘ POKOCHAJ MNIE :()
 Leżałem sobie pod drzewem już jakiś czas. Dopiero teraz dostrzegłem niebieską waderę. Nie znałem jej jeszcze była inna niż wszyscy wyglądała inaczej tak nie magicznie. Zdziwiło mnie to a zarazem zaciekawiło. Spostrzegłem że co chwilę się na mnie patrzyła wydawało się to faine że się mną interesuje bo przedtem mnie nie widziała pewnie. Zaśmiałem się pod nosem. I nagle jakiś niemiły wilk przebiegł kołoniej krzycząc ze śmiechem:
-Zmień sobie wygląd !!
I uciekł zanim zdążyłem wstać. Samica popatrzyła się na mnie i zaczęła płakać. A potem uciekła zrobiło mi się dziwnie przykro i pobiegłem za nią. Widziałem ją przez krzako zaczęła coś mówić przez łzy nie wychodziłem chciałem podsłuchać a potem zagadać.
(Co zaczęłaś mówić??Melodie?)
- Ja się w tobie od razu zakochałam a ty się ze mnie śmiejesz jak nie wiadomo kim bym była co ty sobie o mnie myślisz ja też mam uczucia
(Storm !)
-Że co?
Zdziwiłem się bardzo.
-Po pierwsze wątpię bym komukolwiek się podobał. Po drugie zaśmiałem się raz nie chodziło mi o ciebie tylko o zwierze za tobą a ten przebiegający to nie miał racji i przyszedłem tu by cię pocieszyć. A ty mi tu takie rzeczy opowiadasz. Nie wiem jak masz na imię nawet.
(Melodie? O co ci biega?)
- Po pierwsze Melodie po drugie co by cię to obchodziło ? jesteś taki zarozumiały i wpatrzony w siebie że....
(Storm ?)
-Że co? Ja wpatrzony w siebie! No fajnie nie znasz mnie i już mnie obrażasz. Dziękuję ci bardzo.
Powiedziałem obrażony ze spokojem.
-Nie znasz mnie to mnie nie oceniaj....i zapamiętaj to sobie na zawsze że nie dam się obrażać...
Fuknąłem chwilę patrząc na nią z zastanowieniem jak mogła tak powiedzieć nie wie o mnie nic jest mi obca...a tu kuku jedzie na ciebie. Miałem odejść ale ona powiedziała:
-....
(Melodie?????)
- Zaczekaj może lepiej się poznamy ? co ty na to ?
(Storm ?)
Zastanowiłem się patrząc na nią.
-No nie wiem....czy ma to sens.
Popatrzyłem lekko w niebo.
-Ale dobra.
Zatrzymałem się.
(Melodie?)
- Posłuchaj zakochałam się pierwszy raz w życiu nikt nigdy mnie nie kochał i ja nikogo też aż do tego momentu i nie wiem jak to okazać nie cierpię basiorów którzy myślą że są piękni i żądzą można to tak nazwać przez ten cały czas myślałam że ty jesteś inny ale teraz już nie jestem pewna mogłam się tego spodziewać że wszyscy oceniają wilczyce tylko po wyglądzie a nie po tym jakie są na prawdę .
(Storm POWIEDZ ŻE TAK NIE JEST)

wtorek, 3 września 2013

Od Tobiego Do Gwiazdki

Widziałem ją kolejny raz widzimy się na co dzień ale jejku jaka ona piękna zagadam :
- Hej Gwiazdka tak ?
- Tak a ty jesteś Tobi tak ?
- Tak no jasne CHCESZ ZE MNĄ GDZIEŚ PÓJŚĆ ?
>Gwiazdko<
 No fajnie że ktoś na mnie zwrócił uwagę. Troszkę się speszyłam jego pytaniem. Ale z uśmieszkiem odpowiedziałam:
-Ok i tak mi się nudzi a może być ciekawie.
(Tobi?)
- Na pewno będzie ciekawe - cmoknąłem ją lekko w pyszczek i powiedziałem (Spokojnie jesteś bardzo zestresowana CO GWIAZDKO ? )
Zdziwiona i troszkę przestraszona cofnęłam się i zbladłam.
-Jestem...
Wyskomlałam.
-Nie rób tego więcej...nie pytam bo może było to niechcący.
Teraz się zarumieniłam.
-Too chodźmy..
Powiedział a ja poszłam za nim. Weszliśmy do głębokiego jeziora. Nie lubię za bardzo wody ale weszłam. Coś mnie złapało za łapę ze strachu wypuściłam powietrze i utonęłam a raczej straciłam przytomność uratować mnie mógł tylko Tobi...ale co on może zrobił ...a no tak reanimacja itp nie wnikam aaa chce żyć .
(Tobi?)
- Posłuchaj Gwiazdko na prawdę coś do ciebie czuję ale ty chyba do mnie nie
- wiesz ja...
(Gwiadko ?)
Uratował mi życie nie mówiąc w jaki sposób...bo nie wiem i nie chce wiedzieć.
-Wiesz ja...
Zaczęłam cicho...nie znam go....a on się tak przystawia.
-Niedawno się urodziłam....jako dorosła....nie znam jeszcze życia dobrze. Więc na razie nie ma szans bym z kimś była...potrzebuje czasu. A...i muszę tego kogoś kochać oczywiście...
Zarumieniłam się...
(Tobi?)
- Ja na prawdę bardzo cię kocham ale powiedz że ty nie i wtedy sobie pójdę
(Gwiazdo ?)
Zrobiło mi się smutno. -Nie odchoć
jęknęłam cicho .
-Ja nie jestem gotowa czy to tak trudno zrozumieć? Jestem za młoda i nie znam świata dobrze.... Do moich oczu naleciały łzy. Ale powstrzymałam się. (Tobi?)
- Ja nie będę na ciebie czekać wieki bo zawsze jest taki moment w życiu że trzeba podjąć decyzję .
to ja czy nikt ? ja chcę z tobą być żebyś byłą moją partnerką ale nie żebyśmy od razu mieli wilczki lub coś w tym stylu
(Gwiazdko ?)


Dokończenie Imprezy

No i spotkałem się ze Snow na imprezie. Widać szykowała się i zależało jej na mnie. Albo tak mi się wydaje.
-Cześć.
Mruknąłem. Ona źle to odebrała.
-Nie jesteś szczęśliwy.
Spytała.
-Jestem...po prostu nie lubię tego okazywać.
Uśmiechnąłem się.
-Taniec??
Spytałem.
(Snow?)
- Oczywiście posłuchaj może trochę za wcześnie ale ... - pocałowałem
go romantycznie i zapytałam : Czy została byś resztę dokończysz ? jeśli ci na mnie zależy
(Damien ?)
 Snow strasznie zdziwiła mnie pytaniem. Jeszcze dobrze jej nie znam. A ona takie teksty mi wali.
-Posłuchaj, lubię cię ale to jeszcze nie miłość. Nie rozumiesz, to że ja ci się TYLKO TROSZKĘ podobam to nie znaczy że się od razu w tobie zakocham. Skąd ty wiesz że będziemy parą.
Na ostatnie dwa słowa zwróciłem uwagę sam...co ona wyrocznia?
(Snow?)
- Oblałam go wodą źródlaną i powiedziałam : Wisz kochałam cię i myślałam że jesteś tym jedynym ale widocznie nie TO KONIEC DAMIEN . Pobiegłam ze złamanym sercem do jaskini gdzie czekał na mnie pewien basior . (Vane ?) Zobaczyłem płaczącą Snow w jaskini od razu mnie to zdenerwowało więc zapytałem bez wahania :
- Czemu płaczesz Snow ?
- To może ja najpierw zapytam CO TY TU ROBISZ ?
- Czekałem na ciebie
- ale po co
- posłuchaj widziałam że starasz się być z Damienem
- Tak ale to nie twoja sprawa a z resztą z nim zerwałam a z resztą ty nie jesteś opiekuńczy tylko agresywny i nie miły a w dodatku nie na widzisz szczeniaków.....
- Tak ci się tylko wydaje
(Snow ?)
Chwila co ty robisz po czym Vane zrobił to : ( Vane !)
- Pocałowałem ją długo i powiedziałem : ..... chwila ktoś wszedł .
(Snow :):)
Zobaczyłam to był Damien zobaczył akurat ten moment gdy się całowaliśmy
(Damien o co chodzi ?)



poniedziałek, 2 września 2013

Impreza Zaczęta

No i nareszcie czas na imprezę poprosiłam Maxa o krwiste mięso i źródlaną wodę i teraz możemy zaczynać . (Ktoś dokończy ?) Ja Max właśnie zobaczyłem moją ukochaną Rosalidę gdy tańczy w kroplach wody wodospadu była taka piękna i wyglądała tak niewinnie musiałem ją pocałować . (Rosalido ?) Za co ten pocałunek ? - zapytałam - za to że jesteś najpiękniejszą waderą na świecie odpowiedziałem . (Ktoś inny dokończy ?) Zobaczyłem piękną waderę to była Villag nigdy nie widziałem nikogo równie pięknego musiałam do niej coś powiedzieć . Zawsze odrzucałem wszystkich bo Laura mnie odrzuciła ale po mimo tego zakochałem się w Villag . < Villag > Widziałem że jakiś basior strasznie się na mnie patrzył nie wiedziałam o co chodzi więc powiedziałam - hej jestem Villag czy coś się stało ? - Nic się nie stało po prostu jesteś taka piękna że.. - odpowiedział basior - rozumiem ale jak w ogóle się nazywasz - Kobe :) (Kobe !) Słuchaj może pójdziesz zjeść ze mną mięso ? - jasne odpowiedziała (Ktoś by dokończył ?) Hej Larii - powiedziałem - hej odpowiedziała wadera nie mogę dłużej czekać bo przecież tty kochasz mnie tak samo jak ja ciebie prawda ? (Larii dokończysz ? to ja Tobias ) Tak to prawda ale co masz na myśli ? (Tobias ?) To pytanie : LARII CZY ZOSTANIESZ MOJĄ WYMARZONĄ PARTNERKĄ ?
(Larii co ty na to ?) Jasne kochany ale nie spodziewałam się tego tak wcześnie . Co ja mówię nie jestem w stanie odmówić . (Ktoś chce dokończyć ?) Hej jestem Blue powiedziałem do Alfy Rosalindy - hej odpowiedziała znasz dobrze Ealisty ? bo jest piękna i chyba nawet ja się zakochałem (Rosalinda ?) Nie ale możesz to sprawdzić ale niestety już nie teraz bo impreza skończona tylko godzina za to zabawowa :) .

Wspólne dokończanie opowiadań skończone
-------------------------------------------------------
Wasza Alfa Rosalina i Max :)

niedziela, 1 września 2013

Od Falvie Do Eresa

Siedziałam nad brzegiem rzeki. Obok właśnie przechodził Eres. Podobał mi się odkąd dołączyłam do watahy.
- Hej Eres! - krzyknęłam. Basior zatrzymał się i spojrzał na mnie.
- Co? - zapytał.
- Wiesz... Szykuje się impreza. Może poszedłbyś ze mną? - zapytałam.
<Eres?>
Zdziwiło mnie to trochę. Właśnie szedłem o to samo zapytać Black, ale Falvie mnie... Zdziwiła. Nie mogłem jej odmówić. Robi wszystko żeby tylko mogła być ze mną. Chyba nawet Black ma kogoś i nie zwróci na mnie uwagi.
- Emm... Może.
- Może? Co to za odpowiedź.
- Pójdę z tobą. - tak naprawdę trochę spodobała mi się Falive.
<Falvie?>

Od Fearghala Do Sagi

Kocham Sagę i ona chyba mnie też i miałem zapytać o partnerstwo ale gdy odmówi co ja mam wtedy zrobić ? Zobaczyłem jak Saga właśnie wychodzi z jaskini i nie mogłem się powstrzymać chociaż coś szczególnie przykuło moją uwagę .
- Sago ?
- Tak ?
- Coś masz trochę duży brzuch
- A to no..
(Sago ?)
 Spojrzałam w dół.
-A chodzi ci o to- wymamrotałam. Nie wiedziałam jak mu to powiedzieć. Też się trochę martwiłam się że mnie zostawi, od kilku dni czekałam aż mnie zapyta o partnerstwo.
-Wygląda na to że zostaniemy rodzicami- wyszeptałam do niego.
(Fearghal?)
- To świetnie Sago nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę
(Sago ?)