poniedziałek, 30 września 2013

Od Nighta Do Windstream

Glimmer mnie olewa widać mnie nie chce. Trudno, choć ja byłem zakochany ale na ślepo ją wybierałem .Moje serce podbiła inna wadera. Nie chciałem jej tego mówić oczywiście od razu nie wiadomo czy mnie w ogóle polubi lub zaakceptuje. Spotkałem ją dziś na polowaniu.
-Cześć.
Zacząłem rozmowę.
-O cześć.
Odpowiedziała.
-Co tam u ciebie?
Spytałem.
-Nic, ciekawego.
Odpowiedziała spuszczając pysk.
-To może wybierzemy się dzisiaj na spacer?
(Windstream?)
- Jasne z chęcią
za głowy wybiegł mi Leach po czym mnie popchną prosto na Nighta
- Leach !!!!!
Nie złościsz się na ten pocałunek tak ?
(Night ?)
Dziwnie się poczułem.
-Too nie twoja wina.
Powiedziałem szybko. Nie wiedziałem czy mnie polubi...jeszcze ta Kesha nie wiem co robić.
-To idziesz?
Spytałem.
(Windstream?)
- Jasne przeszliśmy się po parku po czym Night się pochylił i .....
(Night CO CHCESZ ZROBIĆ ?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz