poniedziałek, 30 września 2013

Od Nighta Do Windstream

Glimmer mnie olewa widać mnie nie chce. Trudno, choć ja byłem zakochany ale na ślepo ją wybierałem .Moje serce podbiła inna wadera. Nie chciałem jej tego mówić oczywiście od razu nie wiadomo czy mnie w ogóle polubi lub zaakceptuje. Spotkałem ją dziś na polowaniu.
-Cześć.
Zacząłem rozmowę.
-O cześć.
Odpowiedziała.
-Co tam u ciebie?
Spytałem.
-Nic, ciekawego.
Odpowiedziała spuszczając pysk.
-To może wybierzemy się dzisiaj na spacer?
(Windstream?)
- Jasne z chęcią
za głowy wybiegł mi Leach po czym mnie popchną prosto na Nighta
- Leach !!!!!
Nie złościsz się na ten pocałunek tak ?
(Night ?)
Dziwnie się poczułem.
-Too nie twoja wina.
Powiedziałem szybko. Nie wiedziałem czy mnie polubi...jeszcze ta Kesha nie wiem co robić.
-To idziesz?
Spytałem.
(Windstream?)
- Jasne przeszliśmy się po parku po czym Night się pochylił i .....
(Night CO CHCESZ ZROBIĆ ?)

czwartek, 26 września 2013

Od Fearghala Do Sagi

Opiekowałem się Sagą aż w końcu zaczęła krzyczeć pobiegłem szybko do Sagi i zaprowadziłem ją do medyka a po minucie ujrzałem dwójkę szczeniaków .
(Sago ?)

Od Keshy Do Nighta

Zobaczyłam go był pod glicynią ale zakochał się w Glimmer i nie rozumiał co takiego na prawdę czuję . Kiedy zrozumie że Glimmer go nie kocha tylko ja ? (Night)
Od dawna wiem że Glimmer mnie olewa. Ale nie przejmuje się tym. Jej strata, myśli że nie jestem mądry ani odważny. Trudno....niech już nie myśli bo jej to źle wychodzi. Omijam ją szerokim łukiem, widać że to nie była miłość. Róż powędrował na sam koniec mojej listu ulubionych kolorów. No kiedyś go lubiłem teraz jest dla mnie przekleństwem. Podobają mi się jeszcze dwie wadery. Kesha cały czas się na mnie patrzy ale ona przecież kocha Kenta.
(Kesha??)
- Co Kenta ?
- Lubie go tak ale poczułam coś do ciebie bo przecież on do mnie nic nie czuje
(Night ?!?!)
Nie spodziewałem się tego. Nie wiedziałem że tak szybko można wyznać uczucia ja bym się nie odważył.
-Słuchaj Kesha...ja ...powiedzmy...
Nie wiedziałem biedny jak mam jej to wytłumaczyć nie chcę kłopotów ani łamać jej serca. Więc improwizowałem:
-Zasługujesz na lepszego partnera.
Powiedziałem patrząc na nią i wiedząc że szybko nie odpuści.
(Kesha?)
- Jeśli myślisz że będę się użalać to źle myślisz i wiesz tak chyba będzie lepiej zakochałam się kochałam się w tobie tak Kent to niby przyjaciel a niby ktoś więcej ale zawsze mogłam być z kimś innym tylko wybrałam ciebie . Wiem która to ta druga Windstream ale ona cię tylko lubi jako przyjaciela bo jest za młoda i chce się cieszyć życiem i na przykład mieć swojego wilka ale jeszcze się nie żenić bo dobrze ją znam to moja przyjaciółka i to najlepsza . Oblałam go wodą i poszłam :((((((((((((((.

Rozwijane Menu

Nie długo będzie zrobione rozwijane menu na razie jeszcze myślę jak je zrobić ale w weekend myślę że już mi się uda .

Wasza Alfa Rosalinda

sobota, 21 września 2013

Od Soni Do Storma :)

Wyszłam rano z jaskini i postanowiłam się przejść.Szłam nad wodospad.Nad wodospadem siedział Storm.Usiadłam obok niego i przywitałam się.
-hej Storm.
-Cześć Soniu.
-Co ty tu robisz tak wcześnie rano?
(Storm)
-Coś ciągle mnie męczy.
Spuściłem głowę zamyślając się.
-Powiedz mi co..
Wyszeptała , ufałem jej więc mogłem jej powiedzieć.
-Jedna samica w watasze mnie kocha, nie wiem co zrobić. Już łkała i mówiła...
Przerwałem patrząc w niebo.
-Co mówiła?
-Że patrze tylko na siebie o nie zawracam na uczucia, czy to prawda?
Spytałem Sonie
(Sonia ?)

Od Kobena Do Christine

Zaprosiłem Christine na kolejną randkę.Wszystko już przygotowałem.Czekałem już tylko na nią .Zobaczyłem,że już idzie.Randka mijała ale chciałem jej jeszcze coś powiedzieć.
-Christine?
-Tak.
Spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.
-Podobasz mi się i zakochałem się w tobie i mam jedno pytanie.CZY ZOSTANIESZ MOJĄ PARTNERKĄ?Mogła mnie odrzucić więc czekałem w niepewności.
(Christine)

czwartek, 19 września 2013

Rozpoczęcie Najnowszego Konkursu

Uwaga !!!! do jest szczególnie do członków watahy od dzisiaj rozpoczyna się wspaniały konkurs I Zawody z kuszącymi nagrodami nie tylko w watasze ale i na howrse np : rzeczy z CR konie i czasem nie byle jakie bo z wysokim UM wejdź w zakładkę konkursy i sprawdź na czym polega i co trzeba zrobić żeby wziąć w nim udział :() .

Pozdrawiam Alfa Wiecie Jaka

Szczeniaki

Nowe szczeniaczki słodziaczki a oto jeden z nich :



Jaki piękny :)

Od Vane Do Sunday " Zakochany "

Ostatnio Snow mnie odrzuciła ale ja i tak się nie poddam . Od zawsze podobała mi się Sunday przecież wiadomo że Snow była tylko po to żeby wzbudzić zazdrość w Sunday .
- Hej Sunady ( Powiedziałem
- Hej czego chcesz ?
- Pomyślałem że było by fantastycznie gdybyśmy gdzieś razem poszli
(Sunday)
- Co ? Teraz chcesz żeby w kim wzbudzić zazdrość ?
- Po prostu mi się podobasz !!!!
(Vane)
- Czemu masz wciąż pretensje do mnie ?
(Sundy O CO CHODZI ?)

poniedziałek, 16 września 2013

Od Cherry Do Kogoś :()

Szłam przez las.Zobaczyłam wilka,skradał się.Nie znałam tego wilka i wiedziałam,że nie jest z naszej watahy.Powinnam go przepędzić albo z nim pogadać.Jednak nie mogłam się ruszyć zamurowało mnie nawet odezwać się nie mogłam . Zobaczyłam,że wilk idzie w stronę jaskiń.Po jakiś 10 minutach poszłam jego śladem.Widziałam jak wchodzi do jaskini Alf a po jakimś czasie wychodzi.Śledziłam go aż do granicy naszego terenu.Udał się na terytorium innej watahy. Postanowiłam,że jak go tu zobaczę kolejny raz to na pewno z nim pogadam.Dopiero w jaskini uświadomiłam sobie,że chyba już tego wilka gdzieś widziałam ale nie pamiętam gdzie.

sobota, 14 września 2013

Od Glimmer Do Aramasa

Zakochałam się w Aramasie chociaż wiele się do mnie przystawiało na przykład Night ja potrzebuję kogoś odważnego , romantycznego i nie przystawiający się do każdej którą napotka do tego Aramas jest piękny .
(Aramas ?)
Glimmer co z resztą było widać zadurzyła się we mnie ale ja tego nie czuję .
(Glimmer)
Postanowiłam zagadać do Aramasa .Wiedziałam gdzie mogę go spotkać.Poszłam tam.Zobaczyłam,że Aramas tu jest,jak zwykle.
-Hej Aramas.
-Cześć Glimmer.
-Co tu robisz?
(Aramas?)
- Mieszkam tutaj ale co ty robisz ?
(Glimmer)

Hasło Do Klubu Członków Watahy

Na razie hasło ulega zmianie ale nikt niestety się tam nie dostanie z powodów technicznych ale na pewno do jutra wszytko będzie dobrze i ten kto zna hasło tam wejdzie . :)

Wasza Alfa Rosalinda

piątek, 13 września 2013

Od Viven Do Alfy

Gdy tylko słońce wstało pobiegłam co sił w nogach do jaskini Alfy. Właśnie się budził. - Co tak wcześnie?- zapytał. - Tak jakoś... Może poszlibyśmy gdzieś dzisiaj?- zapytałam od razu. -... < Alfa?>
- Oczywiście że tak z tobą chętnie może wybierzemy się na piknik ?
(Viv ?)

Od Flame Do Nightmare

W jednej chwili zapominam o świecie dookoła. Przytulam Nightmare, waderę, którą kocham nad życie. To jej szukałem przez cały rok od zniszczenia naszej rodzinnej watahy. Tak bardzo się zmieniła... -Nie wierzę, że tu jesteś. - szepcze. Jej głos jest drżący, jakby płakała. - To sen, jestem pewna, że to tylko sen., jest pewnie dopiero popołudnie, i zaraz się obudzę w tej szarej rzeczywistości. .. Mimo woli uśmiechnąłem się. Więc Nightmare dalej jest artystyczną duszą, która lubi mówić zawiłymi, poetyckimi zdaniami. Przytulam ją mocniej. -Jestem tu. I zostanę na zawsze. Spojrzała na mnie. W jej oczach widzę szczęście i tęsknotę za starymi czasami. Są jednak zabarwione bólem i smutkiem. -Flame... - szepcze wadera. Z jej oczu płyną łzy. - Kocham cię, Nightmare. Pójdę za tobą na koniec świata, choćby świat miał się skończyć będę przy tobie. Będę walczył o twoje dobro, choćbym miał stracić za to życie. Na chwilę zapada cisza. Po chwili jest przerwana przez Nightmare. -Ja ciebie też kocham Flame. To było zwykłe zdanie wypowiadane przez wiele różnych istot na świecie. Dla mnie, w tym właśnie momencie, wypowiedziane przez Nightmare stało się moim życiem. Ona też mnie kocha...

Od Kenty Do Kogoś

Westchnąłem. Nudzę się... Strasznie. Najlepiej poszedłbym spać, ale nie ma sensu w ciągłym spaniu. Co w takim razie mogę porobić? Chętnie bym z kimś pogadał. Tak, to jest to. Tylko dookoła mnie pustka. Nikogo nie ma. Może nawet powinienem się zakochać? Podobno to przyjemne uczucie, ale ja jeszcze nigdy go nie zaznałem. Najwyraźniej tak musiało być. Jestem pogodzony ze światem, ale mimo wszystko ta samotność doskwiera... - Ech! 'Chwytaj dzień!' mówili... - leżałem na ogromnym głazie prażąc się na grzbiecie w słońcu. - W moim wypadku to nie wypali... Po raz setny dzisiaj westchnąłem z nudów. Nawet nie zauważyłem, że ktoś obok mnie był. (Dokończy ktoś? (: ) - Hej ja jestem mam na imię Kesha - A ty to.... (Kent)

Od Soni Do Aramasa

-Hej Aramas. -Cześć.Dlaczego przychodzisz ciągle do mnie chyba jednak się we mnie kochasz? -Wcale się w tobie nie kocham . Przychodzę ciągle do ciebie bo wiem,że mogę ci wierzyć. -Dobra niech ci będzie ale ja i tak wiem swoje. -Słuchaj Koben zaczą częściej znikać. -Skąd to wiesz? -Od Christine. -Dobra.Mów dalej. -Czy sprawdzisz to? - Jasne - Dzięki Aramas Pobiegłem szybko za Kobenem i zobaczyłem jak.. (Sonia ?)

Od Soni Do Neuny

-Mamo. -Tak. -Ostatnio Koben zaczą częściej znikać dowiedziałam się tegoo od Christine. -Myślisz,że to ma związek z WSŁ? -Nie wykluczone.Postanowiłam to sprawdzić. -To świetnie.Nie powinnaś tego przypadkiem powiedzieć samicy Alfa? -Masz racje.Zrobię to później. Pobiegłam wolniutko żeby się nie zmęczyć musiałam jeszcze z kimś pogadać.

Od Sokeino Do Cherry

-Witaj kochanie. -Cześć.Masz jakąś sprawę? -Tak. -O co chodzi? -Chodzi o imprezę.Czy zechciałabyś pójść ze mną na imprezę? -Czekałam aż zadasz mi to pytanie i przygotowałam odpowiedź. -Czyli? -Tak. Następnie odetchnąłem.Wiedziałem,że się zgodzi ale i tak bałem się tego,że może się nie zgodzić.

Ogłoszenia Dotyczące Watahy

Od jutra hasło ulegnie zmianie z bardzo ważnych powodów które podam tylko na howrse . Wasza Alfa Rosalinda

Wataha WSŁ " Ściągnięcie "

W watasze WSŁ znowu doszło do ściągnięcia proszę o uważanie . Wasza Alfa Rosalinda

środa, 11 września 2013

Od Kobe Do Frisket

- Hej Frisket
- Nie odzywaj się do mnie - powiedziałam i pobiegła nad wodospad ze łzami w oczach
Pobiegłem za nią i zapytałem - Co się stało Frisket
- Jeszcze się pytasz nie widać że mam złamane serce ?
- Pocałowałem ją namiętnie na pocieszenie
(Frisket nie płacz )
- Czemu mnie pocałowałeś przecież ty mnie nie kochasz !!!!!
- To było kiedyś ale teraz jest inaczej
(Kobe)
- Frisket czy zostaniesz moją partnerką i założysz ze mną rodzinę ?
(Frisket :()

piątek, 6 września 2013

Od Vane Do Snow I Damiena

Zobaczyłem jak Snow liżę po pyszczku Damien i zapytałem : To którego w końcu wybierasz
- Ja...
- Nie mogę tak po prostu patrzeć jak najpierw mówisz że mnie kochasz a potem liżesz po pyszczku Damiena to którego w końcu wybierasz ?
(Damien COŚ DODASZ ?)
-Snow...przepraszam że wtedy nie powiedziałem co czuje. Jesteś dla mnie ważna.
Powiedziałem czule.
(Vane może być?)
- Ja kocham cię jeszcze bardziej - pocałowałem ją
(Snow ?)
Odepchnęłam go i wpadłam w ramiona Damienowi
(Damien ?)
Snow wpadła w moje ramiona uścisnąłem ją . Ale ten czarny samiec się zbuntował wywarczał:
-Jak to?!
Snow schowała się za moimi plecami. Nie miałem ochoty na walkę ale jeśli będzie to konieczne...dla Snow wszystko.
(Vane?)
- Jak chcesz się bić to bardzo proszę ( ugryzłem go w łąpę i odgryzłem kawałek skóry )
(Damien coś do dodania ?)
Będziesz tego żałował.
Powiedziałem powarkiwując. Rozprawie się z nim szybko.
-Prosze nie !
Błagała Snow patrząc na moją ranę.
-On zaczyna....ja kończe.
Uśmiechnąłem się mówoąc to. Bez ostrzerzenia rzuciłem się na niego . Podrapałem jego bok, zaczął krwawić. Rzuciłem nim o ściane warcząc pełen energij i złości:
-Masz dość, to zmykaj!
Kłapnąłem paszczą o mało nie odgryzając mu ucha.
-Prosze!!!Przestańcie!!!
Krzyczała Snow. Podszedłem do niej patrząc na zakrwawionego samca.
(Vane?)
- Miałem jeszcze trochę sił więc rzuciłem się w kierunek basiora i wbiłem kły Damien mnie zrzucił i rozdarł sobie całe plecy
(Damien !)
-Chyba Cię...
Nie śmiałem dokończyć . Plecy piekły mnie a krew lała się strumieniem. Nie było to dla mnie istotne. Podszedęłm do basiora chwiejąc się trochę. Szarpnąłem go za gardło. Nie chciałem go zabić...ale prawie to zrobiłem.
-Zostaw...z
Szepnęła cicho Snow. Widziałem jak patrzyła się na mnie zatroskanymi oczyma. Mówiły:Jestes ranny, nic już nie rób. No niestety posłuchałem jej spojżenia.
-Wynoś się!!
Warknąłem rzucając nim o wyjście jaskini . Warknął... pisną i odszedł ledwo chodząc.
(Snow?)
- Należało mu się i rzuciłam mu się na pyszczek całując go i zrobiłam mu kojący okład na plecy
(Damien NIC CI NIE JEST ?)

Od WD Do Altaira

Altair tak cudownie się mną opiekował aż w końcu poczułam kopnięcie to były nasze małe szczeniaki - powiedziałam
- Cała dziesiątka
- Tak - odpowiedziałam już wyobrażam sobie jak by wyglądały
- Ja też akurat teraz samca pięknego i odważnego z brązowym futrem i czarnymi oczami którego bym trenował
- A ja wyobrażam sobie mądrą samiczkę z szarym futrem i niebieskimi oczami .
(Altair ?)

czwartek, 5 września 2013

Od Damiena Do Snow

Źle mnie zrozumiała kit. Nie byliśmy razem więc to głupota mówić:To koniec Damien. Po drodze do jaskini zdałem sobie sprawę że podobała mi się i poczułem coś do niej a o Sakurze zapomniałem. I zdałem sobie sprawę że ją zraniłem i to mnie przytłaczało. Weszłam do jej jaskini i co zobaczyłem obściskiwała się z jakimś samcem to szczyt. Zmienia kochasiów jak rękawiczki. Stanąłem do niej wrogo nastawiony i zwróciłem się pierw do samca:
-Ostrzegam zaraz ci powie :,,Z nami koniec''.
A potem do Snow:
-Nie wiem jak ty możesz tak robić zaczepiać mnie a kiedy zaczyna mi na tobie zależeć ale jeszcze nie do końca bo czuje coś do ciebie to ty obściskujesz się z innym. Nie wiem jaka jesteś ale teraz cię poznałem phi. Sprawiłaś że zaczęło mi na tobie zależeć a ty powiedziałaś że to koniec...jak mogłaś.
Chciałem już ją udusić ale serce nie kazało. Bo coś do niej czuje i krzywdy jej nie zrobię czekałem na reakcje i byłem gotowy do obrony w razie czego.
(Snow?)
- Damien ja cię kocham na serio ale ty mnie nie kochasz a ja jestem w ciąży od 3 dni .
(Damien ?)
-Z nim tak! Gratulacje!
Warknąłem na nich. Samica zaczęła skomleć:
-Nie.
Zdziwiony spytałem:
-Z...ze mną?
Kiwnęła głową. Podszedłem do niej mówiąc z uśmiechem i powagą:
-Snow gdybym ja cię nie kochał nie spytał bym...
Przerwałem całując ją.
-Czy chcesz zostać moją partnerką jeśli wytłumaczysz mi że to nie twój chłopak. Kocham cię..i chce byś była ze mną na zawsze.
(Snow?)
- Ja też tego chcę nie długo będziesz tatą bo jestem w ciąży właśnie z tobą
(Damien ?)
-Więc czy zgodzisz się zostać moją partnerką?
Pocałowałem ją czule chciałbym mieć dzieci. Cieszę się..że jest w ciąży będzie dobrą mamą.
(Snow?)
- Oczywiście że tak
(Damien ?)
Pocałowałem ją znów i pogładziłem łapą po jej brzuchu.
-Ile ich będzie?
Uśmiechnąłem się pytając.
(Snow?)
- dwójka cała dwójka
(Damien ?)

Od Moon Do Kogoś

Przechadzałam się po terenach watahy. Znalazłam się na jakiejś przepięknej łące. Pod wierzbą leżał jakiś wilk. Płakał. Podeszłam do niego.
- Czy wszystko dobrze? - zapytałam
(Ktoś dokończy?)
- Tak dobrze a tak pro po to jestem Snow a ty ?
(Moon ?)

Od Melodie Do Storma

Może Storm to nie jest wilk dla mnie bo przecież on jest piękny i mądry a do pięknej miss to mi daleko . Szkoda że ja i Storm to dwa różne światy on jest dowcipny poukładany i mądry a ja nie zbyt dowcipna miss ze mnie żadna ale za to mądra . (Storm PROSZĘ POKOCHAJ MNIE :()
 Leżałem sobie pod drzewem już jakiś czas. Dopiero teraz dostrzegłem niebieską waderę. Nie znałem jej jeszcze była inna niż wszyscy wyglądała inaczej tak nie magicznie. Zdziwiło mnie to a zarazem zaciekawiło. Spostrzegłem że co chwilę się na mnie patrzyła wydawało się to faine że się mną interesuje bo przedtem mnie nie widziała pewnie. Zaśmiałem się pod nosem. I nagle jakiś niemiły wilk przebiegł kołoniej krzycząc ze śmiechem:
-Zmień sobie wygląd !!
I uciekł zanim zdążyłem wstać. Samica popatrzyła się na mnie i zaczęła płakać. A potem uciekła zrobiło mi się dziwnie przykro i pobiegłem za nią. Widziałem ją przez krzako zaczęła coś mówić przez łzy nie wychodziłem chciałem podsłuchać a potem zagadać.
(Co zaczęłaś mówić??Melodie?)
- Ja się w tobie od razu zakochałam a ty się ze mnie śmiejesz jak nie wiadomo kim bym była co ty sobie o mnie myślisz ja też mam uczucia
(Storm !)
-Że co?
Zdziwiłem się bardzo.
-Po pierwsze wątpię bym komukolwiek się podobał. Po drugie zaśmiałem się raz nie chodziło mi o ciebie tylko o zwierze za tobą a ten przebiegający to nie miał racji i przyszedłem tu by cię pocieszyć. A ty mi tu takie rzeczy opowiadasz. Nie wiem jak masz na imię nawet.
(Melodie? O co ci biega?)
- Po pierwsze Melodie po drugie co by cię to obchodziło ? jesteś taki zarozumiały i wpatrzony w siebie że....
(Storm ?)
-Że co? Ja wpatrzony w siebie! No fajnie nie znasz mnie i już mnie obrażasz. Dziękuję ci bardzo.
Powiedziałem obrażony ze spokojem.
-Nie znasz mnie to mnie nie oceniaj....i zapamiętaj to sobie na zawsze że nie dam się obrażać...
Fuknąłem chwilę patrząc na nią z zastanowieniem jak mogła tak powiedzieć nie wie o mnie nic jest mi obca...a tu kuku jedzie na ciebie. Miałem odejść ale ona powiedziała:
-....
(Melodie?????)
- Zaczekaj może lepiej się poznamy ? co ty na to ?
(Storm ?)
Zastanowiłem się patrząc na nią.
-No nie wiem....czy ma to sens.
Popatrzyłem lekko w niebo.
-Ale dobra.
Zatrzymałem się.
(Melodie?)
- Posłuchaj zakochałam się pierwszy raz w życiu nikt nigdy mnie nie kochał i ja nikogo też aż do tego momentu i nie wiem jak to okazać nie cierpię basiorów którzy myślą że są piękni i żądzą można to tak nazwać przez ten cały czas myślałam że ty jesteś inny ale teraz już nie jestem pewna mogłam się tego spodziewać że wszyscy oceniają wilczyce tylko po wyglądzie a nie po tym jakie są na prawdę .
(Storm POWIEDZ ŻE TAK NIE JEST)

wtorek, 3 września 2013

Od Tobiego Do Gwiazdki

Widziałem ją kolejny raz widzimy się na co dzień ale jejku jaka ona piękna zagadam :
- Hej Gwiazdka tak ?
- Tak a ty jesteś Tobi tak ?
- Tak no jasne CHCESZ ZE MNĄ GDZIEŚ PÓJŚĆ ?
>Gwiazdko<
 No fajnie że ktoś na mnie zwrócił uwagę. Troszkę się speszyłam jego pytaniem. Ale z uśmieszkiem odpowiedziałam:
-Ok i tak mi się nudzi a może być ciekawie.
(Tobi?)
- Na pewno będzie ciekawe - cmoknąłem ją lekko w pyszczek i powiedziałem (Spokojnie jesteś bardzo zestresowana CO GWIAZDKO ? )
Zdziwiona i troszkę przestraszona cofnęłam się i zbladłam.
-Jestem...
Wyskomlałam.
-Nie rób tego więcej...nie pytam bo może było to niechcący.
Teraz się zarumieniłam.
-Too chodźmy..
Powiedział a ja poszłam za nim. Weszliśmy do głębokiego jeziora. Nie lubię za bardzo wody ale weszłam. Coś mnie złapało za łapę ze strachu wypuściłam powietrze i utonęłam a raczej straciłam przytomność uratować mnie mógł tylko Tobi...ale co on może zrobił ...a no tak reanimacja itp nie wnikam aaa chce żyć .
(Tobi?)
- Posłuchaj Gwiazdko na prawdę coś do ciebie czuję ale ty chyba do mnie nie
- wiesz ja...
(Gwiadko ?)
Uratował mi życie nie mówiąc w jaki sposób...bo nie wiem i nie chce wiedzieć.
-Wiesz ja...
Zaczęłam cicho...nie znam go....a on się tak przystawia.
-Niedawno się urodziłam....jako dorosła....nie znam jeszcze życia dobrze. Więc na razie nie ma szans bym z kimś była...potrzebuje czasu. A...i muszę tego kogoś kochać oczywiście...
Zarumieniłam się...
(Tobi?)
- Ja na prawdę bardzo cię kocham ale powiedz że ty nie i wtedy sobie pójdę
(Gwiazdo ?)
Zrobiło mi się smutno. -Nie odchoć
jęknęłam cicho .
-Ja nie jestem gotowa czy to tak trudno zrozumieć? Jestem za młoda i nie znam świata dobrze.... Do moich oczu naleciały łzy. Ale powstrzymałam się. (Tobi?)
- Ja nie będę na ciebie czekać wieki bo zawsze jest taki moment w życiu że trzeba podjąć decyzję .
to ja czy nikt ? ja chcę z tobą być żebyś byłą moją partnerką ale nie żebyśmy od razu mieli wilczki lub coś w tym stylu
(Gwiazdko ?)


Dokończenie Imprezy

No i spotkałem się ze Snow na imprezie. Widać szykowała się i zależało jej na mnie. Albo tak mi się wydaje.
-Cześć.
Mruknąłem. Ona źle to odebrała.
-Nie jesteś szczęśliwy.
Spytała.
-Jestem...po prostu nie lubię tego okazywać.
Uśmiechnąłem się.
-Taniec??
Spytałem.
(Snow?)
- Oczywiście posłuchaj może trochę za wcześnie ale ... - pocałowałem
go romantycznie i zapytałam : Czy została byś resztę dokończysz ? jeśli ci na mnie zależy
(Damien ?)
 Snow strasznie zdziwiła mnie pytaniem. Jeszcze dobrze jej nie znam. A ona takie teksty mi wali.
-Posłuchaj, lubię cię ale to jeszcze nie miłość. Nie rozumiesz, to że ja ci się TYLKO TROSZKĘ podobam to nie znaczy że się od razu w tobie zakocham. Skąd ty wiesz że będziemy parą.
Na ostatnie dwa słowa zwróciłem uwagę sam...co ona wyrocznia?
(Snow?)
- Oblałam go wodą źródlaną i powiedziałam : Wisz kochałam cię i myślałam że jesteś tym jedynym ale widocznie nie TO KONIEC DAMIEN . Pobiegłam ze złamanym sercem do jaskini gdzie czekał na mnie pewien basior . (Vane ?) Zobaczyłem płaczącą Snow w jaskini od razu mnie to zdenerwowało więc zapytałem bez wahania :
- Czemu płaczesz Snow ?
- To może ja najpierw zapytam CO TY TU ROBISZ ?
- Czekałem na ciebie
- ale po co
- posłuchaj widziałam że starasz się być z Damienem
- Tak ale to nie twoja sprawa a z resztą z nim zerwałam a z resztą ty nie jesteś opiekuńczy tylko agresywny i nie miły a w dodatku nie na widzisz szczeniaków.....
- Tak ci się tylko wydaje
(Snow ?)
Chwila co ty robisz po czym Vane zrobił to : ( Vane !)
- Pocałowałem ją długo i powiedziałem : ..... chwila ktoś wszedł .
(Snow :):)
Zobaczyłam to był Damien zobaczył akurat ten moment gdy się całowaliśmy
(Damien o co chodzi ?)



poniedziałek, 2 września 2013

Impreza Zaczęta

No i nareszcie czas na imprezę poprosiłam Maxa o krwiste mięso i źródlaną wodę i teraz możemy zaczynać . (Ktoś dokończy ?) Ja Max właśnie zobaczyłem moją ukochaną Rosalidę gdy tańczy w kroplach wody wodospadu była taka piękna i wyglądała tak niewinnie musiałem ją pocałować . (Rosalido ?) Za co ten pocałunek ? - zapytałam - za to że jesteś najpiękniejszą waderą na świecie odpowiedziałem . (Ktoś inny dokończy ?) Zobaczyłem piękną waderę to była Villag nigdy nie widziałem nikogo równie pięknego musiałam do niej coś powiedzieć . Zawsze odrzucałem wszystkich bo Laura mnie odrzuciła ale po mimo tego zakochałem się w Villag . < Villag > Widziałem że jakiś basior strasznie się na mnie patrzył nie wiedziałam o co chodzi więc powiedziałam - hej jestem Villag czy coś się stało ? - Nic się nie stało po prostu jesteś taka piękna że.. - odpowiedział basior - rozumiem ale jak w ogóle się nazywasz - Kobe :) (Kobe !) Słuchaj może pójdziesz zjeść ze mną mięso ? - jasne odpowiedziała (Ktoś by dokończył ?) Hej Larii - powiedziałem - hej odpowiedziała wadera nie mogę dłużej czekać bo przecież tty kochasz mnie tak samo jak ja ciebie prawda ? (Larii dokończysz ? to ja Tobias ) Tak to prawda ale co masz na myśli ? (Tobias ?) To pytanie : LARII CZY ZOSTANIESZ MOJĄ WYMARZONĄ PARTNERKĄ ?
(Larii co ty na to ?) Jasne kochany ale nie spodziewałam się tego tak wcześnie . Co ja mówię nie jestem w stanie odmówić . (Ktoś chce dokończyć ?) Hej jestem Blue powiedziałem do Alfy Rosalindy - hej odpowiedziała znasz dobrze Ealisty ? bo jest piękna i chyba nawet ja się zakochałem (Rosalinda ?) Nie ale możesz to sprawdzić ale niestety już nie teraz bo impreza skończona tylko godzina za to zabawowa :) .

Wspólne dokończanie opowiadań skończone
-------------------------------------------------------
Wasza Alfa Rosalina i Max :)

niedziela, 1 września 2013

Od Falvie Do Eresa

Siedziałam nad brzegiem rzeki. Obok właśnie przechodził Eres. Podobał mi się odkąd dołączyłam do watahy.
- Hej Eres! - krzyknęłam. Basior zatrzymał się i spojrzał na mnie.
- Co? - zapytał.
- Wiesz... Szykuje się impreza. Może poszedłbyś ze mną? - zapytałam.
<Eres?>
Zdziwiło mnie to trochę. Właśnie szedłem o to samo zapytać Black, ale Falvie mnie... Zdziwiła. Nie mogłem jej odmówić. Robi wszystko żeby tylko mogła być ze mną. Chyba nawet Black ma kogoś i nie zwróci na mnie uwagi.
- Emm... Może.
- Może? Co to za odpowiedź.
- Pójdę z tobą. - tak naprawdę trochę spodobała mi się Falive.
<Falvie?>

Od Fearghala Do Sagi

Kocham Sagę i ona chyba mnie też i miałem zapytać o partnerstwo ale gdy odmówi co ja mam wtedy zrobić ? Zobaczyłem jak Saga właśnie wychodzi z jaskini i nie mogłem się powstrzymać chociaż coś szczególnie przykuło moją uwagę .
- Sago ?
- Tak ?
- Coś masz trochę duży brzuch
- A to no..
(Sago ?)
 Spojrzałam w dół.
-A chodzi ci o to- wymamrotałam. Nie wiedziałam jak mu to powiedzieć. Też się trochę martwiłam się że mnie zostawi, od kilku dni czekałam aż mnie zapyta o partnerstwo.
-Wygląda na to że zostaniemy rodzicami- wyszeptałam do niego.
(Fearghal?)
- To świetnie Sago nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę
(Sago ?)



sobota, 31 sierpnia 2013

Od Viven Do Alfy

Dawno nie widziałam Alfy... Praktycznie od ostatniego spotkania. Dzisiaj postanowiłam odwiedzić do. Pobiegłam ile sił w łapach do jego jaskini.
- Viv! Co ty tu robisz?!- zdziwił się na mój widok.
- Ja... Ja przyszłam cię odwiedzić... Ale jak ci nie pasuje to mogę iść.- powiedziałam cicho.
< Alfo?>
- Nie zostań tylko powiedz mi jedną rzecz Viv może to trochę dziwnie zabrzmieć ale czemu twój brzuch tak urósł ?
(Viv ?)
- Bo widzisz słońce...- mówiłam- zostaniesz tatą.- uśmiechnęłam się i czekałam na reakcję Alfy.
< Alfo?>
- Coo.. żartujesz tak ?
- nie wcale nie żartuję
- Będę tatą to wspaniale kochanie tylko jest jeden problem
- Wcale nie ma problemów
- No właśnie jest ja cię bardzo kocham ale nie wiem czy ja jestem gotowy na związek nawet z kimś kogo tak bardzo kocham bo ja nie byłem nigdy tak rozkojarzony . przecież nie dawno się poznaliśmy i wiesz...
(Viven ?)
- Co ty próbujesz przez to powiedzieć?- zapytałam trochę zaniepokojona.
-...
< Alfo?>
- Że cię kocham i miałem cię zapytać o to jutro na imprezie ale nie mogę czekać
Viv CZY CHCESZ ZOSTAĆ MOJĄ PARTNERKĄ ?
(Viven co ty na to ?)
- Serio? Szkoda, że nie poczekałam do jutra.- mówiłam.- Na imprezie to byłoby tak super.
- A więc? Jaka jest twoja odpowiedź?- zapytał lekko zaniepokojony?
- Jasne, że tak głuptasie!- powiedziałam i pocałowałam Alfę?
< Alfo?>
- Przecież będę tatą i nie chciałem czekać ale to cudownie że się zgodziłaś więc pocałunek pewnie też ci się spodoba - pocałowałem ją w pyszczek a potem w brzuch :)
(Viven ?)

środa, 28 sierpnia 2013

Od WD Do Altaira " Szczenięta "

Szłam lasem nagle zobaczyłam Altaira.
-Cześć Alt.-Powiedziałam do basiora
-Cześć WD.
-Mam dobrą wiadomość....-Powiedziałam tajemniczo
-Co?-Zapytał się z zainteresowaniem.
-Będziemy mieli szczeniaki!!!-Krzyknęłam z radości, aż podskakując.
-C...co?!-Powiedział basior
-Będziemy mieli szczeniaki.-Powiedziałam już trochę spokojniej.
-Acha..., a ile?
-10
<Altair zszokowany? xD>
- 10 to bardzo dużo ale jak z tobą to dobrze ucałowałem ją i uspokoiłem

niedziela, 25 sierpnia 2013

Od Blacki Do Kogoś

 Poszłam w głąb lasu rozmyślając czy ktoś by mnie w ogóle zechciał aż tu nagle ktoś na mnie spadł no proszę CZY KAŻDEMU MUSI SIĘ TO PRZYTRAFIĆ ? Ale okazało się że to był piękny basior
(CZY KTOŚ DOKOŃCZY ?)
- O przepraszam jestem Reicher
- A ja Blacki - odpowiedziała mi wadera
(Blacki ?)
- Hej Reicher może się umówimy ?
(Reich ?)

czwartek, 22 sierpnia 2013

Od Snow Do Damiena " Impreza "

- Cześć Damien
- No cześć - odpowiedział zniesmaczony basior 
- Może poszedł byś ze mną na zabawę wiem że nie znamy się za dobrze ale tam na pewno się poznamy 
(Damienku ?)
Chciałem to olać ale było mi jej szkoda. Ehh... Podoba mi się Sakura, ale chyba ona się mną niezainteresowana (dosłownie) . Jak zwał tak zwał.
-Nie wiem....chciałbym zaprosić Sakurę. A nikt Cię nie zaprosił?
Spytałem z małym zdziwieniem ....
Snow?
- No właśnie mnie nikt ja wiem że ty kochasz Sakurę ale ty mi się na serio podobasz 
Po czym dotknęłam go delikatnie w łapę
-Dobra...
Burknąłem niezbyt zadowolony. Ale cóż.
-Pójdę z tobą...
Po czym liznąłem ją delikatnie w policzek by nie myślała że jestem niezadowolony z tego. Jeśli Sakura mnie nie chce może czas wybrać inną.
(Snow?)
- To jak idziemy razem ? bo jak nie chcesz to na pewno wybierze się ktoś inny
(Damien dokończysz ?)
-No tak.
Powiedziałem patrząc się na nią. Może naprawdę jej się podobam.
(Snow?)
- Lekko cmoknęłam basiora w policzek po czym zapytałam no to jak idziemy ?
(Jak myślisz ?)
-Tak.
Powiedziałem patrząc na nią. ...
(Snow chcesz coś dodać?)
Pocałowałam go uroczo w policzek po czym poszłam do jaskini .

Od Villag Do Talona " Zauroczenie "

Zobaczyłam kolejny raz Talona w moim pobliżu czy to aby przypadek ? Czy może przeznaczenie ? Sama nie wiem ale jedno jest pewne muszę to sprawdzić .
- Hej Talon
- Hej Villag
- Tak sobie myślę może poszedł byś ze mną na zabawę sam wiesz o co chodzi... Zgadzasz się ?
<Talon>
Samica bardzo zaskoczyła mnie swoimi słowami. Miło z jej strony ale chciałem zaprosić śliczną Shege. Bardzo mi się podoba.
-Yhh...Słuchaj ja chciałem taką jedną zaprosić. Przepraszam. Ale nie, muszę odmówić. Może zaproś nowego, wolny jest Night.
Podszedłem do niej i powiedziałem:
-Przykro mi ja nie mogę...
(Village?)
- Wiesz moja mama jest Gammą a ty mi odmawiasz dla jakiejś Shegi daj sobie spokój
(Taalon !)
Co ona sobie myśli że jeśli jej mama jest Gammą to od razu się w niej zakocham?
-Nie wiem o czym teraz mówisz.....zejdź mi z oczu.
Warknąłem po raz pierwszy , tak mój wewnętrzny gniew. Shega bardzo mi się podoba.
-Ta twoja...jakaś Shega...jak to powiedziałaś jest dla mnie ważna i nie chce innej!!!!!!
(Vilage?)
- Zobaczysz że pożałujesz tego wyboru równie dobrze będę z kimś innym
Po czym odeszłam oburzona
(Talon ?)
Ja nie mogę co za wilczyca! Po jej słowach warknąłem głośno:
-Żałuję że się do ciebie odezwałem!! I nie obchodzi mnie z kim będziesz! Miłość to dla mnie coś więcej niż dla ciebie , najwidoczniej nie potrafisz miłości docenić!!
Jak ona może tak mówić. Machnąłem łapą w dal. Jaka ona jest**** nie wiem nie przychodzi mi do głowy jakieś słowo na jej temat. Nie powinna się mieszać w moją miłość do innej samicy. Garcze takimi. Naprawdę żałuję że ją poznałem i się do niej odezwałem.

Od Valixy Do Kage " W Ciąży "

Wiem że mówiłam że nie jestem gotowa na bycie mamą ale jednak to się stało byłam taka szczęśliwa ale jeszcze nie powiedziałam Kageowi to za wielki stres ale gdy się dowie będzie bardzo szczęśliwy tak jak ja teraz . To będzie wielka odpowiedzialność ale razem nam się uda . Na pewno Kage właśnie wrócił i to był ten czas na powiedzenie o naszych cudownych szczeniaczkach .
- Kage posłuchaj kochanie
- Valixy moja ukochana jak nie chcesz mieć szczeniaków to ja nie naciskam
- No właśnie Kage chodzi o to że ja jestem właśnie w ciąży byłam rano u szamana i to jest już potwierdzone
(Kage ?)

-Nie no ty chyba żarty sobie stroisz.
Uśmiechnąłem się zadziornie do ukochanej. Widziałem jej minę, powaga.
-Mówisz serio tak....?
Zmieszałem się rumieniąc.
-Yhy.
Odwróciła się samica ze smutkiem, nie chciałem powiedzieć coś złego.
-Ohhh Valixy, nie płacz. Wiesz że chciałem je mieć. Wiem że będziesz i jesteś cudowną mamą dla młodych.
Pocałowałem ją
(Valixy?)
- Jeśli chcesz wiedzieć to ja sobie nie żartuję wręcz przeciwnie
- Ale kochanie...
Zaczęłam strasznie płakać i nie rozumiałam czy on w ogóle chce ze mną być i mieć szczeniaki
(Kage dokończysz ?)
-Spokojnie kochanie, ja chcę mieć szczeniaki a tym bardziej ciebie. Bo cię kocham i małe pewnie też będę kochać tak jak ciebie.
Podbiegłem do niej tuląc ją i ocierając jej łzy. Liznąłem ją w pyszczek by wiedziała jak bardzo ją kocham.
-Będziemy rodzicami...
Wyszeptałem szczęśliwy do partnerki.
(Valixy?)
- Tak będziemy i cieszę się że jesteś szczęśliwy aaaa
- co się stało ?
- Ja zaraz urodzę aaa
(Kage dokończ :)
Wziąłem moją kochaną wilczycę i pognałem do medyczki.
-Nie martw się jestem przy tobie!
Powiedziałem całując ją w pyszczek.
(Valixy ?)
-Właśnie rodzę Kage :)
Po czym urodziłam zdrowe szczeniaki :
- Kage my mamy czwórkę szczeniąt
(Kage ?)
-Ale one są duże.
Zdziwiłem się patrząc na nie. Ale były słodkie i byłem szczęśliwy.
(Valixy?)
- Teraz jesteśmy rodzicami Kage rozumiesz co to znaczy ?
- Oczywiście - odpowiedział
Po czym poszliśmy do jaskiń z naszą czwórką szczeniaków .


Od Raina Do Neyliri

Nasze dzieci widać, są bardzo zajęte teraz czym innym. No tak są DOROŚLI. Niby. Nie widuje ich często. Podszedłem do Neyrili by ją o coś zapytać.
-Mój Amorku-zacząłem słodko-może wybierzemy się razem na imprezę czy już ktoś Cię zaprosił?
Zrobiłem cwaniacki uśmiech.
(Neyrili?)
- Oczywiście że z tobą pójdę bo z kim niby miała bym pójść - po czym pocałowałam go romantycznie
(Rain dokończysz ?)

-Tak się cieszę kochanie.
Uścisnąłem moją partnerkę mocno i liznąłem ją w policzek. Tak ją kocham...

Od Talona Do Shegi

Jak co wieczór poszedłem się przejść. Wolę noc od dnia, to proste. Gdy zapadła noc ciągle chodziłem po terenach. Nagle niedaleko przez krzaki ktoś przebiegł, wcale nie tak wolno. Postanowiłem to zbadać, bo ten ktoś nie biegł tak zwyczajnie. To wyglądało jakby uciekał. Pobiegłem za nieznajomym a może nieznajomą. Gdy byłem blisko niej skoczyłem na nią w biegu ty, samym ją przewracając. Przywarłem ją do ziemi, tak JĄ to była samica. O niezwykle zaskakującej urodzie, no normalka Saga się chowa. Te włosy, pyszczek. No ale miała dziwny kolor sierści, zielony. Hmm...ale ładny.
-Kim jesteś?
Warknąłem wiedząc że jest ładna ale to nie wyklucza wersji że jest intruzem.
(Shego dokończysz?)
-Przepraszam za pytanie, ale dlaczego na mnie skoczyłeś?
-Chciałem sprawdzić co się czai w krzakach.
Był cały czarny. Ah, po prostu ideał! Uwielbiam czarnych basiorów.
-Mam pytanie...
-No słucham.
-Możesz ze mnie zejść?!
-Ojej przepraszam.
Był ciężki. Jak na mnie leżał to jeszcze trochę a bym się udusiła. a jednak był przystojny.
-Talon, miło
-Shega, ale mów Strzyga
<Talon??>
Strzyga, imię idealne. Samica śliczna.
-Dobra. -powiedziałem
Usiadłem na przeciw niej.
-To co tu robisz Strzygo? Ja jestem z tutejszej watahy.
Powiedziałem czekając na odpowiedz. Bardzo mi się podobała i miałem nadzieję że dołączyła lub dołączy do watahy. Bo bardzo chciałbym ją zaprosić na imprezę. Jeśli ktoś inny jej się nie spodoba.
(Strzyga?)

środa, 21 sierpnia 2013

Od Tobiasa Do Larii

Przechodziłem właśnie obok stawu samotny . Każdy miał parę albo miał z kim iść na zabawę a ja ? .
Nie mam partnera , nie mam nawet dobrych koleżanek ale za to dwoje najlepszych przyjaciół Macka i Brail oraz moją siostrę o imieniu Balaa . Aaaa nagle ktoś mnie popchnął i wpadłem do wielkiego stawu gdy krzyknąłem uważaj zobaczyłem twarz tego wilka okazało się że to była wadera . Od razu się w niej zakochałem .
- heej - powiedziałem zmarznięty
- hej i przepraszam
- nic nie szkodzi jestem Tobias tak pro a ty to... ?
(Larii dokończysz?)
- Ja jestem Larii, miło mi.
Zarumieniłam się, bo w szaliku z nieznanych powodów zrobiło mi się gorąco, ale to pewnie przez te 35 stopni. Głupi szalik :)
-Mocno ci zimno?
-Tak troche.
Dotknęłam łapą jego czoła:
-Może i nie jestem specem od medycyny, ale wydaje mi się, że jesteś strasznie wyziębiony.Lepiej idź do domu się połóż.
(Tobias?)
- Nie nie ze mną wszytko ok .
- więc mogę zrobić to : ( po czym pocałowałem ją namiętnie)
(Larii dokończysz?)
- Odwzajemniłam pocałunek ale zadziwiło mnie pytanie które mi zadał ale to dobrze :
(Tobias dokończ)
- Larii gdy cię zobaczyłem od razu się w tobie zakochałem każdy kwiat który zrywałem nie jest taki piękny jak ty CZY POSZŁA BYŚ ZE MNĄ NA ZABAWĘ ?
(Larii dokończ)
-Jaki ty słodki jesteś...Jasne że bym z tobą poszła.
<Tobias?>
To cudownie ucieszyłem się i w jej oczach też widziałem zachwyt Larii musiała już iść ale umówiliśmy się na randkę która z pewnością BĘDZIE MAGICZNA .

wtorek, 20 sierpnia 2013

Od Blue Do Ealisty

Jej włosy powiewały na wietrze nie mogłem się jej oprzeć . Gdy powiedziała do mnie pierwsze słowo byłem w siódmym niebie . W końcu się odważyłem i zapytałem ją o coś bardzo ważnego .
Nigdy nie zapomnę tego momentu .
- Ealisty czy chciała byś się ze mną umówić ?
Bardzo się jąkałem i nie mogłem złapać tchu ale na szczęście odpowiedziała
- Oczywiście nie musisz się denerwować
(Ealisty ?)
Polizałam go delikatnie w pyszczek i wyszeptałam : Bardzo mi się podobasz Blue od kąt cię zobaczyłam a to taki mały upominek znalazłam to dzisiaj rano
(Blue dokończ)
- Jest piękny ale topnieje w twojej urodzie
(Ealisty dokończysz kochana ?)
- To słodkie już nie mogę doczekać się randki
Po czym wszyscy rozeszliśmy się do jaskiń żeby się przygotować

niedziela, 18 sierpnia 2013

Od Rain do Empressa

Siedziałam nad jeziorem. Było tu ładnie, a ja czułam się choć trochę bezpieczną. Niedawno dołączyłam do Watahy Księżycowych Wilków. Alfa Rosalinda była miła. Rozmyślałam właśnie o moim życiu, o moich porażkach i o tym wszystkim, co kiedykolwiek widziałam, słyszałam i czułam. Nagle w krzakach uchwyciłam jakiś ruch.
-K..kto i...idzie?-Zapytałam nie pewnie.
-Nazywam się Empress i nie mam złych zamiarów w stosunku do ciebie.-Te słowa mnie trochę uspokoiły.
<Empress?>
Podszedłem do niej i uśmiechnąłem się trochę nie pewnie.
- Mogę się przysiąść? - zapytałem.
- Tak. - powiedziała cicho, że ledwo ją dosłyszałem. Była ładna. Wiedziałem, że zbliża się impreza, a ja nie mam z kim iść. Usiadłem obok.
- Jak już mówiłem jestem Empress. A ty?
- Rain. - odpowiedziała.
- Hmm... Może pójdziesz ze mną na imprezę z okazji setnego członka? - zapytałem jąkając się przy tym.
<Rain?>
-Chyba...chyba tak.-Odpowiedziałam z niedowierzaniem w głosie.
-To wspaniale-Odpowiedział Empress. Uśmiechnęłam się nieśmiało, a on odwzajemnił uśmiech. W tym basiorze było coś dzięki czemu czułam się odważniejsza.
<Empress?>
Podszedłem do niej i uśmiechnąłem się trochę nie pewnie.
- Mogę się przysiąść? - zapytałem.
- Tak. - powiedziała cicho, że ledwo ją dosłyszałem. Była ładna. Wiedziałem, że zbliża się impreza, a ja nie mam z kim iść. Usiadłem obok.
- Jak już mówiłem jestem Empress. A ty?
- Rain. - odpowiedziała.
- Hmm... Może pójdziesz ze mną na imprezę z okazji setnego członka? - zapytałem jąkając się przy tym.
<Rain?>
-Tak...pójdę z chęcią...-To pytanie trochę mnie zdziwiło, ale się zgodziłam.
-To świetnie.-Powiedział basior. Liznęłam go nieśmiało w pyska, a on się uśmiechną.
<Empress?>

Rain podobała mi się i... No i... Zgodziła się pójść ze mną na imprezę. Byłem w siódmym niebie. Jeszcze teraz gdy odnalazłem siostrę! Byłem taki szczęśliwy.
- Rain wiem, że to może zabrzmieć głupio, ale czy może umówiłabyś się ze mną? Spodobałaś mi się od pierwszego spotkania. - w reszcie się odważyłem zapytać.
<Rain?>

Wakacje I Uwaga Kopiująca Wataha

Hej tu wasze Alfy Rosalinda i Max niestety wszystkie nowości i ulepszenia watahy będą po wakacjach a impreza czyli wspólne dokańczanie opowiadań też ponieważ wiele członków watahy powyjeżdżało ale nie martwcie się posty będą dodawane systematycznie . Musiałam zrobić zakładkę członkowie na hasło żeby sprawdzali ją tylko zaufani członkowie watah ponieważ jest wataha srebrnej łzy która oczernia mnie w ich oczach czyli ci co dołączyli do watahy jak to ujmuje multi konto fibi59 , julcia0615 i julian0615 wrogów . Te osoby go nie dostaną . Ta wataha która nazywa się : srebrnej łzy kopiuje od nas wszystko oraz od watahy Axis Mundi , watahy srebrnych dusz oraz watahy wilczej łzy niestety większość tych watah jak mi wiadomo chyba została usunięta oraz ściągała z watahy Lua . Żeby się nie trudzić wzięła z watahy srebrnych dusz srebrnej i z watahy wilczej łzy słowo łza i tak wyszła jej wataha ona wszystko z mojej kopiuje więc uważajcie . Wiele mnie nie posłuchało i zignorowało to jest na ich własną odpowiedzialność jak wieżą w kłamstwa tam tej watahy ale ta wataha która wypowie nam wojnę będzie miała przechlapane .

Miłych Wakacji Życzą Wasze Alfy :)

Od Laf Do Empressa

Zmęczona wraz z dziećmi szłam w lesie. Nagle zauważyłam wilka. Był podobny do mojego brata.
- Empress... - powiedziałam cicho. Wilk spojrzał na mnie z zaskoczeniem. Po chwili na jego pysku pojawił się uśmiech.
Nie wierzyłem własnym oczom. Moja siostra wróciła. Po tylu latach. Podbiegłem do niej. Spojrzałem na szczeniaki. Były radosne na mój widok. Jednak Keshi nie za bardzo mnie kojarzyła.
- Hej Keshi to ja. Wujek Empress. - powiedział. Byłam ucieszona, że po tylu latach się odnaleźliśmy. Byłam prze szczęśliwa. Empress też.
- Skąd się tu wziąłeś? - zapytałam.
- Mieszkam tu.
- W watasze?
- No tak. - na te słowa zabłyszczały mi oczy.
- Czy... Możemy dołączyć? - zapytałam.
- Emm... Trudno powiedzieć chodź do Alfy. - powiedział i poszliśmy. Byłam szczęśliwa. Jednak Keshi nie za bardzo wiedziała o co chodzi. W końcu doszliśmy do jaskini Alf.
Po krótkiej rozmowie z Alfami wyszliśmy zadowoleni. Pozwolili jej zostać. Pokazałem im ich jaskinię. Po rozgoszczeniu się poszliśmy do mojej jaskini. Wtem wybiegła Kaysie. Na widok szczeniaków trochę się zarumieniła.
- Kaysie to twoi nowi kuzyni. - Laf spojrzała na mnie zdziwiona.
- Jak nowi? Przecież ma ich w każdym razie od urodzenia.
- Nie.
- Jest moją adoptowaną córką. - Eres pokiwał głową i odszedł. Trochę zdziwiło mnie jego zachowanie, ale co z tego.

sobota, 17 sierpnia 2013

Od Fearghala Do Sagi

Pewnego dnia zobaczyłem Sage jej futro powiewało na wietrze była taka piękna gdy tarzała się wśród pięknie pachnącej lawendy . Nie mogłem się tak oglądać jak ktoś mi ją zabierze przecież ja ją na prawdę kocham może nie mamy zbyt wiele wspólnego ale to co do niej czuję jest zbyt mocne żeby dać sobie spokój . W końcu się odważyłem i powiedziałem co tak na prawdę do niej czuję .
- Sago posłuchaj nie mogę już tego w sobie dłuże tłumić
- taak...
- od dawna mi się podobasz no wiesz od tego czasu gdy pierwszy raz cię ujrzałem
- Nigdy nie zapomnę tego momentu więc muszę cię teraz o to zapytać
- jaaa...
- Jeszcze nic nie mów (powiedziałem po czym wyjąłem prze cudowny naszyjnik)
- O jeju jaki piękny z kąt go masz ?
- widziałem go na wystawie jak się na niego patrzyłaś więc proszę bardzo oto twój naszyjnik
- O Fearghal ja nie mogę tego przyjąć ! jaa..
- możesz nawet musisz go przyjąć !
- no...
- on jest specjalnie dla ciebie ( po czym założyłem go na szyję waderze ) i powiedziałem : Weź ten naszyjnik żebyś zawsze pamiętała jak bardzo cię kocham ale mam jeszcze jedno ważne pytanie
- taaak...
- SAGO CZY POSZŁA BYŚ ZE MNĄ NA ZABAWĘ ?
(Sago dokończ proszę )
Spojrzałam na basiora, pierwszy raz byłam w takiej sytuacji. Od niedawna jestem w watasze, a już ktoś mnie zauważył. Spojrzałam na piękny naszyjnik podarowanego przez Fearghala, nie mogłam mu odmówić widać że jego uczucia były szczere wobec mnie.
-Widzieliśmy się tylko parę razy, nie znamy się za dobrze- powiedziałam i wzięłam głęboki wdech. On na mnie spojrzał, chyba zrozumiała to jak odmowę.
-Jesteś dość bezpośredni, też bym chciała taka być- wymamrotałam
-Z wielką przyjemnością z tobą pójdę i poznam ciebie bliżej- wreszcie wydusiłam to z siebie.
<Fearghal?>
- Więc idziemy razem to świetnie nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę a najlepsze jest to że poznamy się lepiej i może to będzie coś więcej niż przyjaźń
(Sago dokończ jeśli coś do mnie czujesz)
-Masz racje, nigdy nic nie wiadomo- uśmiechnęłam się
-Miło z twojej strony że mnie zauważyłeś i zaprosiłeś na imprezę, na pewno będziemy się świetnie bawić- spojrzałam na niego
-Jeszcze raz dziękuję ci za prezent, muszę ci się jakoś odwdzięczyć-
<Fearghal?>
-Ja odwdzięczę się ci czymś jeszcze - po czym liznołęm ja delikatnie w policzek
(Saga kocham cię dokończ proszę)
  Serce zabiło mi szybciej, czułam jak robię się cała gorąca.
-J-j-j-ja...- zaczęłam się jąkać
-Moje serce szybko bije, nie rozumiem tego uczucia- wyszeptałam
-Jestem chora? Jest mi gorąco- sama nie widziałam co mówię
<Fearghal?>
- Ja na pewno wiem jedno że jak mnie pokochasz będę najszczęśliwszym wilkiem w watasze i proszę cię Sago nigdy nie zapomnij jak bardzo cię kocham
(Sago ?)
-Dobrze nie zapomnę obiecuję ci- powiedziałam
-Może podbijesz moje serce- uśmiechnęłam się do niego
<Fearghal?>
- Liczę że tak odwzajemniłem uśmiech - po czym ja pocałowałem 
(Sago ?)
Myślałam że zaraz zemdleje, moje pierwsze miłosne zdarzenie. Ze stresu zamknęłam oczy.
-To takie zawstydzające! jesteś taki bezpośredni- wymamrotałam
-Co mam zrobić w tej sytuacji ?
<Fearghal?>
- Może wybrała byś się ze mną na randkę tylko ty i ja ?
(Sago ? moja ukochana)



piątek, 16 sierpnia 2013

Od Flame Do Nighmare

W jednej chwili zapominam o świecie dookoła. Przytulam Nightmare, waderę, którą kocham nad życie. To jej szukałem przez cały rok od zniszczenia naszej rodzinnej watahy. Tak bardzo się zmieniła...
-Nie wierzę, że tu jesteś. - szepcze. Jej głos jest drżący, jakby płakała. - To sen, jestem pewna, że to tylko sen., jest pewnie dopiero popołudnie, i zaraz się obudzę w tej szarej rzeczywistości. ..
Mimo woli uśmiechnąłem się. Więc Nightmare dalej jest artystyczną duszą, która lubi mówić zawiłymi, poetyckimi zdaniami.
Przytulam ją mocniej.
-Jestem tu. I zostanę na zawsze.
Spojrzała na mnie. W jej oczach widzę szczęście i tęsknotę za starymi czasami. Są jednak zabarwione bólem i smutkiem.
-Flame... - szepcze wadera. Z jej oczu płyną łzy.
- Kocham cię, Nightmare. Pójdę za tobą na koniec świata, choćby świat miał się skończyć będę przy tobie. Będę walczył o twoje dobro, choćbym miał stracić za to życie.
Na chwilę zapada cisza. Po chwili jest przerwana przez Nightmare.
-Ja ciebie też kocham Flame.
To było zwykłe zdanie wypowiadane przez wiele różnych istot na świecie. Dla mnie, w tym właśnie momencie, wypowiedziane przez Nightmare stało się moim życiem.
Ona też mnie kocha..

Od Nightmare

Impreza była głośna, najlepsi muzycy watahy śpiewały i grały na instrumentach. Z melancholią wspominam czasy, kiedy jeszcze mieszkałam w starej watasze. Byłam najlepszą śpiewaczką...
Otrząsam się ze wspomnień. Dookoła jest pełno par. Czuję ukłucie w sercu, bo wspomniałam Flame'a, basiora z którym dorastałam. Wiem, że gdyby tu był zaprosiłby mnie na tę imprezę. Przed atakiem marzyłam o nim, ale to było bez sensu, bo on był tam młodym Alfą, a ja zwyczajną waderą, która miała smykałkę do czarów i śpiewu. Ciekawe czy dalej umiałabym zaśpiewać tak, jak kiedyś..?
Ze spuszczonym łbem podążyłam do jaskini. Po co w ogóle tu przyszłam? Czemu się oszukiwałam?
Byłam tuż pod wejściem, gdy usłyszałam znajomy głos. 
Głos, którego nie słyszałam od wieków.
- Nightmare. Witaj znowu. 
Odwracam się gwałtownie. Przede mną stał basior, którego znałam tak dobrze...
<tutaj wstaw jego zdjęcie z formularza>
-Flame?! - szepczę z niedowierzaniem. 
On tylko się uśmiechną i do mnie podszedł, a ja przytuliłam go niemal rozpaczliwie.

czwartek, 15 sierpnia 2013

trzy nowe zmiany w formularzu

1. w formularzu będzie login na doggi
2 . będzie login na dragow
3. będzie coś takiego : wersja językowa na howrse ponieważ na przykład jest również howrse niemiecki i tym podobne . Teraz będą dołączać na prawdę większość z howrse to że mam bana nie przeszkodzi mi w prowadzeniu watahy :)

Wasza Alfa Rosalinda

Od Soni Do Neuny

-Mamo.
-Tak.
-Ostatnio Koben zaczął częściej znikać dowiedziałam się tego od Christine.
-Myślisz,że to ma związek z WSŁ?
-Nie wykluczone.Postanowiłam to sprawdzić.
-To świetnie.Nie powinnaś tego przypadkiem powiedzieć samicy Alfa?
-Masz racje.Zrobię to później.
Pobiegłam wolniutko żeby się nie zmęczyć musiałam jeszcze z kimś pogadać.

Od Soni Do Aramasa

-Hej Aramas.
-Cześć.Dlaczego przychodzisz ciągle do mnie chyba jednak się we mnie kochasz?
-Wcale się w tobie nie kocham . Przychodzę ciągle do ciebie bo wiem,że mogę ci wierzyć.
-Dobra niech ci będzie ale ja i tak wiem swoje.
-Słuchaj Koben zaczął częściej znikać.
-Skąd to wiesz?
-Od Christine.
-Dobra.Mów dalej.
-Czy sprawdzisz to?
<Aramas>
- jasne
Poszedłem do jaskini Kobena żeby dowiedzieć się co robi i zobaczyłem Christine i Kobena na randce .
(Sonia dokończ)

Od Kobena Do Christine

-Hej Christine.
-Cześć Koben .Co tu robisz?
-Ja miałem do ciebie pytanie Christine.
-Jakie?
-Czy pójdziesz ze mną na imprezę?
<Christine>
-Jasne że pójdę.
Uśmiechnęłam się radośnie. Koben mi się bardzo podoba więc nie odmówiła bym. Liznęłam go w policzek i powiedziałam:
-Dziękuję za zaproszenie.
(Koben?)

Od Altaira do WD

Chodziłem po terenach watahy. Wszystko było tu wspaniałe, ale brakowało mi jednego prawdziwej miłości. Próbowałem zagadać do Alice, ale ona ciągle dawała mi kosza. Usiadłem nad jeziorem i wtedy zobaczyłem waderę była piękna, piękniejsza od Alice.
-Cześć nazywam się Altair, a ty?-Powiedziałem do wadery
-Nazywam się White Demon w skrócie WD.
-Ładne imię WD. Czy chciałabyś pójść ze mną na zabawę?
<WD chcesz?>
-Tak chcę. Jeszcze nikt nigdy nie był dla mnie, aż tak miły
-Po prostu jesteś wyjątkowa i na to zasługujesz-Odpowiedział basior

środa, 14 sierpnia 2013

Od Sagi Do Kogoś

Leżała sobie na drzewie i obserwowałam ptaki, które wzbijały się w powietrze ich kolorowe pióra lekko migotały w promieniach zachodzącego słońca. Przeciągnęłam się i spojrzałam w dół naprężyłam mięśnie i z gracją zeskoczyłam z gałęzi starego dębu. Poczułam burczenie w żołądku, westchnęłam głęboko i rozejrzałam się po zielonym lesie, wiatr lekko zawiał a w tym samym czasie liście zaczęły opadać na ziemię. Cienie drzew wydłużały się, słońce powoli zachodziło, postanowiłam szybko coś upolować i wracać na bezpieczne drzewo. Węszyłam za jakaś małą zdobyczą, gdy nagle dorwałam szopa pracza . Po małym posiłku, zaczęłam rozglądać się po lesie, szukając solidnego drzewa do spania. Wpatrywałam się w majestatyczne stare dęby, które dosięgały nieba. Rozmarzyłam się trochę, myśląc o tym jak się lata. Nagle się z kimś zderzyłam, serce mi podskoczyło do gardła a uszy skuliły się, ze strachu zamknęłam oczy i nawet nie mogłam się ruszyć...
<dokończy ktoś?>
Byłem właśnie na spacerze wpatrywałem się w niebo nagle wpadłem na kogoś odwróconego tyłem.
-Ojć, bardzo przepraszam.
Uśmiechnąłem się nigdy jej tu nie widziałem. Nareszcie się obróciła. Ładna.
-Nie bój się . Nic ci nie zrobię. Mam na imię Talon. Jestem z watahy księżycowych wilków. A ty?
(Saga dokończysz?)
-Nie to ja przepraszam, nie zauważyłam ciebie- lekko się ukłoniłam
-Ja jestem Saga od niedawna jestem w tej watasze- przedstawiłam się
-Jeszcze raz cię bardzo przepraszam, lepiej już pójdę- zawróciłam i powolnym krokiem oddalałam się.
<Talon?>
-Nie masz za co serio.
Zawróciłem samice. Była ładna ale stwierdziłem że raczej za bardzo mną się nie interesuje więc nie mam co się wysilać.
-A no i witaj w watasze.
Uśmiechnąłem się, nie robię to często. Jakoś tak.
-Ale dobra...idź...
Parsknąłem i wszedłem zażenowany a drzewo. Nie wiem czy ona odeszła czy wciąż tu stoi nie miałem zamiaru się oglądać.
(Saga?Chcesz coś dodać?)

impreza

Muszę niestety przenieść imprezę do jutra ponieważ graczka o loginie fibi59 czyli julica0615 i julian0615 zbanował mi konto oskarżając o multi konta których nie mam ale ja idę dalej i wszystkie wiadomości proszę pisać na olgaiiza to konto mojej siostry ciotecznej oraz rzeczy które wysłaliście mi na tam te .

Pozdrawiam serce90

wtorek, 13 sierpnia 2013

Od Viven Do Jakiegoś Basiora

Kolejny dzień w watasze. Pierwsze promienie wschodzącego słońca zajrzały do wnętrza mej jaskini i obudziły mnie lekkim świetlistym muśnięciem. Wstałam od razu, ''bo nie można tracić ani chwili '' jak powiadała moja nieżyjąca już dzisiaj babunia. Wybiegłam szybko i udałam się w stronę 'rynku'. Tam zawsze jest coś ciekawego, wartego uwagi. Lubię podsłuchiwać czyjeś rozmowy, ale nie dlatego, że jestem wścibska czy coś. Po prostu jestem ciekawa, co przyniosą kolejne dni, miesiące. Można nawet śmiło stwierdzić że o ja wiem o wszystkim pierwsza.
Dzisiaj nie było tam nikogo. Bardzo mnie to zdziwiło, bo o tej porze roiło się tu od wilków i zawsze było głośno aż do samego wieczora. Krążyłam chwilę bezradnie i z coraz silniejszym niepokojem. Nagle usłyszałam czyiś głos:
- Witaj.- powitanie dobiegło niespodziewanie zza moich pleców. Skoczyłam jak oparzona, po prostu przestraszyłam się. Odwróciłam się szybko i zobaczyłam basiora. Był to...
< Dokończy któryś? Bardzo proszę>
- Hej jestem Alfa no wiesz mam na imię Alfa no i można już skojarzyć że jestem młodym samcem Alfa a ty pewnie jesteś Viven tak 
(Viven dokończysz ?)
- Tak to ja.- uśmiechnęłam się.
- Co tu robisz o tak wczesnej porze?- zapytał.
- Zawsze rano wstaję i idę dowiedzieć się czegoś nowego. A ty?
- Mnie obudziło słońce. Ale tak od razu idziesz na 'rynek'?- zdziwił się.
- Tak. I teraz tego żałuję bo burczy mi w brzuchu.
- W sumie ja też jestem bez śniadania. Idziemy coś zjeść?- zaproponował.
- W sumie to czemu nie.
(Alfa dokończ)
- Hej a tak pro po Viven to czy zechciała byś pójść ze mną na zabawę (powiedziałem nieśmaiło)
- Słuchaj tak na serio to bardzo mi się podobasz no i wiesz....
(Viven dokończysz ?)
O ja! Przed chwilą się poznaliśmy, a Alfa zaprosił mnie na imprezę o której wszyscy mówią i do tego wyznał mi że mu się podobam! No, no Viv nie za szybko?- momyślałam. I co ja mam teraz zrobić?! Z jednej strony to Alfa podobał mi się już od dłuższego czasu, ale z drugiej nie chciałam wyjść na łatwą laskę którą każdy może wyrwać. Popatrzyłam na niego. Jego oczy błyszczały nadzieją i lekkim niepokojem. I co ja mam zrobić?- toczylłam w myślach wojnę. Jedynym słusznym wyjściem wydało mi się zemdleć. I faktycznie. Z tego wraźenia padłam na ziemię, nie było to stymulowanie. Po prostu zemdlałam.
Kiedy się obudziłam ujrzałam nad sobą zatriskaną mordkę Alfy.
- No w końcu! Myślałem, że umrzesz mi na łapach.- powiedział.
- Nie, tylko zemdlałam...- odpowiedziałam jeszcze z lekkim zdezorientowaniem . Wstałam i usiadłam przed Alfą.
- Nie dałaś mi odpowiedzi.
- Z przyjemnością pójdę z tobą na przyjęcie.- uśmiechnęłam się.
- A to drugie? No bo skoro już wiesz, że mi się podobasz... Wiem, może jestem za szybki i do piero co się poznaliśmy, ale już od dłuższego czasu dusiłem to w sobie...- jąkał się. To było takie słodkie....
Podeszłam do niego i szepnęłam mu do ucha:
- Wiesz, ty też mi się podobasz...
< Alfo?>
- Rozumiem że dopiero się poznaliśmy na ciebie mogę czekać choć by z milion lat ale to wspaniale że idziemy razem na zabawę :)

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Od Damiena Do Sakury

Od Damiena-Do Sakury
Od dawna podoba mi się Sakura. No ale nie wiem jak jej powiedzieć to wszystko więc wszedłem do jej jaskini. Plan obmyśliłem rankiem.
-Cześć.
Uśmiechnąłem się do ślicznej samicy.
-Hej.
Odpowiedziała.
-Wiem że nie znamy się za bardzo.
-Jak to?
Spytała.
-No wiesz nie wiemy o sobie wszystkiego.
Wiem spacery już były, nieraz się spotkaliśmy ale.
-Chcę cię zaprosić na święto z okazji setnego członka. Będzie impreza i czy chciałabyś się ze mną wybrać?
(Sakura?)
   
       

Od Kage Do Valixy

Od Kage'a-Do Valixy
Właśnie polowałem razem z moją kochaną. Gdy do głowy przyszło mi pytanie.
-Valixy?
Spytałem a ona stanęła na przeciw mnie.
-Nie wiem jak ci to powiedzieć.
Syknąłem. Wziąłem głęboki oddech i wydukałem:
-Czy poszłabyś ze mną iść na tą imprezę za dwa dni?
(Valixy?) 

- Oczywiście kochanie po czym go ucałowałam 
( Kage dokończysz ? ) 
-Tak się cieszę.
Uśmiechnąłem się i odwzajemniłem pocałunek.
-A i jeszcze jedno pytanko.
To było trudniejsze do powiedzenia.
-Czy myślałaś już o dzieciach?
(Valixy?)
- Wiesz...
- Czyli..
- Posłuchaj wiem że bardzo chcesz i wiele osób ma no wiesz... sam co mam na myśli ale ja nie myślałam jeszcze o tym ale jeśli ci na tym zależy to...
(Kage dokończ)
-Kochanie, dla mnie ważna jesteś ty i chcę byś ty powiedziała mi kiedy będziesz chcieć małe. Jak wogóle chciałabyś. Powiem, z serca że jeśli nie to wystarczysz mi ty bo ciebie kocham najbardziej.
(Valixy?)
-Jesteś kochany bo wiesz ja nie jestem jeszcze przygotowana żeby zostać mamą szczeniaków ale jeśli tobie na tym zależy to tak ale jedno mi obiecaj że nie będziesz naciskał na to żebyśmy mieli szczeniaki
(Kage dokończ)
-Coś ty, ja naciskać. Ja tylko spytałem.
Mruknąłem odwracając się do niej plecami.
-No ale jasne że nie będę i wcale nie musimy ich mieć. Powiesz mi gdy będziesz gotowa i tyle.
Uśmiechnąłem się całując ją w pyszczek długo i namiętnie . Puściłem jej oczko wstając.
(Valixy?)
Byłam jednak trochę smutna że nie mamy szczeniaków bo ja chciała bym ale na razie nie jestem przygotowana na taką odpowiedzialność jak to - ucałowałam Kage po czym poszliśmy szybkim krokiem do jaskini razem z Kage

Od Cziki Do Braila

Właśnie wraz z Brailem przechadzałam się w lesie. Ciągle przybliżając się do niego. Nagle spojrzał w niebo myśląc o czymś.
-Brail.
-Tak?
Spytał po moim wypowiedzeniu.
-O czym tak rozmyślasz?
Uśmiechnęłam się do niego słodko.
-Nad zadaniem CI jednego pytania.
Odwzajemnił uśmiech.
-Wiesz że cie kocham....i odpowiem na nie chętnie i na pewno dobrze.
Otarłam się o jego bok.
(Brail dokończysz?)
- Może poszła byś ze mną na zabawę  ? No bo wiesz przecież cię kocham i zawsze będę
(Czika dokończysz ?)
-Też Cię kocham i pójdę z tobą a także za tobą wszędzie.
Pocałowałam go
(Brail?)
-To doskonale (powiedziałem i odwzajemniłem pocałunek)

Od Naili Do Sbajdo

Rano wstałam tuląc sierść mojego partnera. Który też się przebudzał.
-Witaj kochanie.
Uśmiechnęłam się przypominając sobie o święcie które niedługo się odbędzie. Byłam ciekawa czy Sbajdo mnie zaprosi i czy w ogóle pójdziemy.
-Witaj.
Odpowiedział zaspany. Liznęłam go w pyszczek na przebudzenie.
-Heh.
Zachichotałam. Wstałam jak i on.
(Sbajdo :*)
-Słuchaj kochanie mamy już stu członków no i wiesz wszyscy idą za zabawę i zwłaszcza delty muszą tam być więc może pójdziesz ze mną ?
(Naili dokończ)
Uśmiechnęłam się śmiejąc.
-A z kim innym bym poszła?
Pocałowałam go w pyszczek.
-Jasne że z tobą pójdę.
(Sbajdo)
-To świetnie Naili na pewno będziemy się tam dobrze bawić (powiedziałem z lekkim śmiechem)

niedziela, 11 sierpnia 2013

Od Devila "Jak dotałem"

Jak widać doszedłem do watahy ? jak ? Normalnie ! Jestem twardym i nie dającym sobie w kasze wilkiem . Jestem stary , i bardziej doświadczony od innych członków ... Chcecie wiedzieć jak to było ?
W ostatnich dniach byłem mega zły . Nie wiem nawet z czego .
Poleciałem w stronę góry i znalazłem alfy . przyjęły mnie .

Od Rosalie Do Luny I Rosalindy

Czuję się samotna. Co prawda poznałam Lunę, jest bardzo miła i sympatyczna, ale... nie mamy ze sobą zbyt wspólnego. Rosalinda miała mnie dzisiaj oprowadzić po watasze, ale jak widać dzisiaj znowu jest zajęta. Trudno, nie będę siedzieć przecież jaskini. Jest dzisiaj taki ładny dzień. Była 12, nikogo prawie nie było w jaskini. Tylko ja z moimi myślami co mogłoby się dzisiaj wydarzyć. Wstałam i poszłam na spacer. Przemierzałam przez łąkę wpatrując się w błękitne niebo. Było takie czyste i bezchmurne. Nagle poczułam jak się wywracam na ziemię. Ocknęłam się i zobaczyłam przed sobą jakiegoś basiora.
- P-przepraszam - wstałam, a nieznajomy pomógł mi wstać.
- Nic się nie stało - uśmiechnął się. Wpatrzyłam się w jego szare oczy. Były takie piękne...
- Halo jesteś tam? - machał łapą przed moimi oczami.
- Tak, tak - wróciłam na ziemię. - Nazywam się Rosalie i...
- Wybacz, ale muszę szybko wracać do mojej partnerki. Może innym razem porozmawiamy - pożegnał się i odszedł. Świetnie. On ma partnerkę. Dlaczego za każdym razem ktoś kogoś ma? Czy chociaż raz nie mogę się zakochać z wzajemnością?

piątek, 9 sierpnia 2013

Swięto Księżyca Oraz Przyjęcie Z Okazji Setnego Członka

Ceremonia księżyca przeszła jak trzeba było nie długo zostanie stworzona zakładka w której będą napisane wszystkie potrzebne informacje dotyczące przyjęci i przypominam że za dwa dni będzie przyjęcie z okazji setnego członka więc już od dzisiaj możecie zaprosić swoją wybrankę na przyjęcie . 

Wasza Alfa Rosalinda :)

Święto Księżyca

Zgodnie z tradycją zebrały się wszystkie wilki i zgodnie z przepowiednią dwoje wygnańców doszło
ale pewnie myślicie jak ? Oto wyjaśnienie :)

Byłam właśnie nad wodospadem razem z moim ukochanym Maxem gdy podeszły do mnie dwie wadery mówiąc : .....
- Przepraszam cię pewnie jesteś z jakiejś watahy prawda ?
- Tak jestem tam nawet Alfą ale czemu pytasz
- Wataha waszych wrogów mnie wygnała i pozbawiła wszystkiego co miałam
- To okropne ale w czym dokładnie mogę ci pomóc ?
- Nie tylko mi była nas trójka ale Mack został ranny
- Czyli jest was dwójka tak ?
- Tak
- Oczywiście że ci pomożemy możesz dołączyć
- Czyli teraz będę miała dach nad głową i jedzenie ?
- oczywiście
- Tak w ogóle to mam na imię Sunday
- A to moja przyjaciółka Kesha
- Ale najpierw musisz zażyć ten eliksir na zmianę twojego wyglądu i cech żebyś mogła zacząć nowe życie :)
- Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę jesteś najlepszą Alfą :)
Wadera Kesha zażyła eliksiry dokładnie mikstury i stała się wilkiem o imieniu White Demon :)
- A ty Sundy tego nie potrzebujesz
- Po czym obie wadery dołączyły

  

Święto Księżyca I Setny Członek

Dzisiaj o godzinie 19.00 odbędzie się święto księżyca oraz dzisiaj dodam setnego członka . Po ukończeniu święta księżyca będzie można już zapraszać wilczyce na zabawę .

Wasza Alfa Rosalinda :)

Od Lizziego Do Glimmer I Cherry

-Mamo wstawaj już rano.
-Tak,tak.Jeszcze 5 minut.
-Nie za 5 minut będziesz spała.
-No daj trochę pospać.
-Mamo za 3 minuty masz spotkanie nad wodospadem z ciocią Cherry.
-Co?!
-Zapomniałaś?
-Tak.Idziesz ze mną czy zostajesz?
-Idę z tobą.
Mama szybko uczesała się i umyła.Pędziliśmy jak opętani przez las . Minęliśmy kilka wilków.Patrzyły za nami ponieważ tak szybko biegliśmy.Nad wodospadem czekała ciocia.Powiedziała do mamy:
-Hej.Spóźniłaś się 5 minut.
-Cześć.Przepraszam...
Rozmawiały ze sobą ami nie chciało się ich słuchać i myślałem co mogę porobić.Wdrapałem się na ogromny kamień który jest prosto przy wodospadzie.Kamień był śliski i mokry . Zaczęłam machać do nich łapką.Zauważyły mnie i w tym samym momencie poślizgnąłem się na kamieniu.Nagle ciocia złapała mnie byłem tuż,tuż od spienionej wody pod wodospadem jeśli bym tam spadł to połamałbym sobie kości o skały i utopił się pod taką masą wody.Cherry postawiła mnie przy mamie i powiedziała do mnie:
-Miałeś szczęście,że zdążyłam.
-Dzięki za uratowanie mi życia.-powiedziałem oszołomiony.
Następnie razem z mamą wróciliśmy do jaskini i odbyłem tam poważną rozmowę z mamą na temat jak to się mogło skończyć,powinienem myśleć,nigdy więcej żebym tak nie robił i takie tam.  Nap pewno zapamiętam ten dzień do końca życia,wiem to na pewno.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Od Soni Do Aramasa

-Hej.
-Cześć.Jesteś nowa,bo jeszcze cię nie znam?
-Tak jestem nowa.Mam na imię Sonia.A ty?
-Aramas.
-Ładne imię.
(Aramas dokończ)
- Dzięki twoje też
- Ty jesteś nowa w watasze tak ?
(Sonia dokończ)
- Tak jestem a co ?
(Aramas dokończ)
- Nie nic chwila chwila
- Ty wiesz że ja jestem młodym Alfą tak i się we mnie kochasz co ?
- jaaa.....
- tak ty
(Sonia dokończ)
-Wiem,że jesteś młodym Alfą ale się w tobie nie kocham . Po prostu chciałabym poznać nowe wilki i mieć nowych przyjaciół.Przynajmniej nie takich jak w mojej starej watasze.

środa, 7 sierpnia 2013

Od Demanii

Biegłam przez las...w głowie miałam tylko krzyki i własne imię..tylko tyle zapamiętałam..reszta...nie pamiętam, jakby te wspomnienia uciekły z mojej głowy, przystanęłam nasłuchując śpiewu ptaków..tak jakbym je już gdzieś słyszała...
-Co ty tutaj robisz!?-usłyszałam jakiś głos
-Przechodzę..a kto mówi?
-Alfa watahy która jest na tych terenach
-Och..witaj jestem Demanii a ty?
(Tajemnicza Alfo?
-Ja jestem Rosalinda a to tereny naszej watahy jak już wiesz
- Czyli nie powinnam tutaj być tak ?
- Możesz ale musisz dołączyć
- dobrze - odparła Demanii
(Demanii dokończ)

Od Demanii

-Mamo! Tato! Niee!!-krzyknęłam
Pobiegłam w stronę Deymona, ugryzłam go w szyję i skręciłam kark, następnie zostałam zaatakowana przez 6 wilków...Akurat w urodziny matki...musieli, złamać przysięgę i nas zaatakować. Krzyknęłam z bólu i zaczęłam gryźć natrętne wilki które wlazły na moje plecy. Zrzuciłam 2 ale w końcu zostałam przyparta do ziemi, zaczęłam się wyrywać, z pomocą magii teleportowałam się. Już miałam skoczyć dowódcy armii wrogiej watahy do gardła gdy jego córka popchnęła mnie do dołu gdzie uderzyłam głową o kamień...

wtorek, 6 sierpnia 2013

Od Honey Do Ines

Po dołączeniu do watahy poszłam z Ines na spacer.
Mamo pobawmy się w berka - powiedziała Ines.
Dobrze , skarbie - powiedziałam .
Ja zaczęłam gonić , Ines jest bardzo szybka więc trochę mi zajęło złapanie jej.Po 2 godzinach zabawy wróciłyśmy do domu.
Była już noc więc Ines poszła spać a ja tylko się do niej wtuliłam myśląc co z niej wyrośnie ...

Od Sokeino Do Cherry

Miałem dzisiaj zły dzień.Chciałem z kimś porozmawiać.Nie było z kim . Poszedłem nad wodospad i zauważyłem tam waderę którą kocham, podszedłem do niej.
-Witaj Cherry.-grzecznie się przywitałem.
-Hej Sokeino .Co tutaj robisz?
-Ja spaceruje.
-Aha.-odrzekła wadera.
-Mam jedno pytanie.
-Tak słucham.
-Czy może zechciałabyś pujść ze mną na randkę?
-Słuchaj,muszę to przemyśleć .Dasz mi chwilkę?
-Ależ oczywiście.-zgodziłem się.
-Dobrze.Tak.Zgadzam się.-odpowiedziała uradowana Cherry.
To był jedan z moich najszczęśliwszych dni (Cherry dokończ)
Przyszłam na randkę punktualnie co do minuty . Sokeino wszystko ładnie i starannie przygotował.
-Mam dla ciebie kwiaty.-powiedział.
-Dziękuje są prześliczne.
Usiedliśmy i zaczęliśmy jeść.Jedzenie było bardzo dobre.Po jedzeniu razem poszliśmy wodospad.Tak szczerze mówiąc zakochałam się w nim.Nagle basior zadał mi pytanie patrząc mi prosto w oczy.<Sokeino>
-Czy zostaniesz moją partnerką?
-Tak.
Założyłem jej pierścionek na łapkę.Pocałowaliśmy się.Pierwszy raz w życiu byłem taki szczęśliwy. (Cherry dokończ)

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Od Laury Do Crusa

- Witaj jestem Laura - przywitałam się - nie przeszkadzasz - uśmiechnęłam się
- To dobrze, bo podoba mi się tutaj - również się uśmiechnął
- To moje ulubione miejsce. Można tutaj odpocząć i można pobyć samemu. Lubię wsłuchiwać się w szum wody, śpiew ptaków. Lube jak wiatr rozwiewa moje włosy.
< Crusa dokończ >

Od Crusa Do Kogoś

Wataha była duża to prawda ale dla mnie mogła być większa, nie było tutaj zbytnio miejsca w którym można odciąć się od rzeczywistości, bynajmniej na pierwszy rzut oka, więc nie mając nić do zrobienia wyruszyłem aby bliżej przyjrzeć się tej malowniczej krainie, kto wie może coś znajdę. Większość miejsc tak jak przypuszczałem było pięknymi łąkami, jeziorami i górami. Ruszyłem w stronę wodospadu, był duży, budził podziw, na dole z wody wyrastały skały, wzleciałem w powietrze i usiadłem na jednej ze skał, zimne powietrze które biło od spadających kaskad wody uderzało w twarz miłe uczucie. Zauważyłem ze nie jestem tutaj sam na drugim brzegu rzeki był inny wilk, wzleciałem w powietrze i usiadłem obok:
- Jestem Curs, nie przeszkadzam?
<<Dokończy ktoś?>>
- Nie z kąt ja jestem Daisy
- O cześć Daisy powiedział do mnie basior
- Czy mogę cię o coś zapytać ?
- Oczywiście - odparł basior
- Czy chciał byś ze pójść ze mną gdzieś
- ale..
- no wiesz ze mną na przykład nad jezioro
Widziałam że basior był nie co zdziwiony (Cruse dokończysz ?)

niedziela, 4 sierpnia 2013

Kursor

Mamy nowy kursor . Mam nadzieję że się wam podoba ponieważ nie będziemy już jej zmieniać .

Wasza Alfa Rosalinda

sobota, 3 sierpnia 2013

Skończenie Głosowania

Skończyło się już głosowanie : Czy wilki powinny mieć głosy gwiazd i uważam że to bardzo fajny pomysł ale przy dość dużej ilości wilków to się nie sprawdzi ale nie długo będzie kolejne głosowanie ponieważ bardzo chcę poznać wasze głosy . :)

Wasza Alfa Rosalinda

piątek, 2 sierpnia 2013

Od Altaira Do Rosalindy

Niedawno zabiłem jakiegoś basiora, który zaatakował pewną waderę. Od tego czasu stale szwędałem się po pobliskim lesie. Kiedy poszedłem do pobliskiego jeziorka spotkałem wilczycę.
-Co tu robisz?-Spytała.
-Piję.-Odpowiedziałem
-Chciałbyś dołączyć do mojej watahy?
-Z chęcią.
<Rosalinda?>
-To świetnie !
- A nie powinnaś mnie zaprowadzić do Alfy
- Ja jestem Alfą
- Oh no dobrze
- więc pokarzę ci twoją jaskinię
Pokazałam mu jaskinię po czym widać było że Altair się zadomowił
(Altair dokończ)

Nowe Głosowanie

Jak widzicie jest nowe opowiadanie które brzmi : Czy chcecie żeby wilki miały głosy gwiazd ?
Bardzo proszę o głosowanie . :)

Wasza Alfa Rosalinda

Nowa Para Beta

Nową parą Beta zostaje Assuwa i Laura . Gratulację :)

Nowa Para

Od Raina:
-Może wracajmy?
Spytałem całując ją.
-A i prawie był zapomniał...czyli zostaniesz moją partnerką??
Spytałem z nadzieją. Raczej odpowie tak ale nie wiem. Kochać to być i żyć. Przypomniałem sobie słowa taty. Nie miałem ani pierścionka ani kwiatów. Więc powiedziałem :
-Przepraszam że nie mam nic dla ciebie. Ale nawet najpiękniejszy i najcenniejszy klejnot gaśnie przy twojej urodzie.
Uśmiechnąłem się od ucha do ucha .
(Nayrili?)

To część opowiadania Od Raina " Jak Dotarłem " zobaczcie w archiwum bloga .

Członkowie Z Wojny I Nie Tylko

Jak wiecie na wojnie było mnóstwo członków którzy mieli dołączyć . Większość dawno dołączyła ale Altair dołączył dzisiaj razem z innymi członkami . :)

Wasza Alfa Rosalinda

Od White Do Blue

Kocham Blue ale ona kocha Picallo nie mogę jej wyznać uczuć bo pomyśli że za bardzo się narzucam . Gdy widzę jak przygląda się na Picallo serce przepoławia mi się na pół . Może kiedyś wyznam jej co czuję ale to nie będzie prędko . Wszyscy mają szczeniaki i są szczęśliwi oprócz mnie . Czemu to akurat ja ? Chyba nikt mnie nigdy nie pokocha . Zwłaszcza Blue .

czwartek, 1 sierpnia 2013

Nowa zakładka

Jak widzicie jest nowa zakładka legendy i święta naszej watahy będę jeszcze dodawać inne święta ale jeśli macie jakieś pomysły dotyczące świąt to piszcie . Przy okazji dziękuję wilkowi o imieniu Laura która podsunęła mi świetny pomysł na święto i Naili za cudowny pomysł żeby zrobić smoki który nie długo będzie .

Wasza Alfa Rosalinda :)

wtorek, 30 lipca 2013

Nowa Beta

Na razie prowadzi Assuva i Laura oby tak dalej !!!

Wasza Alfa Rosalinda :)

poniedziałek, 29 lipca 2013

Szczeniaki

Szczeniaki już dodane wejdźcie w zakładkę członkowie i sami zobaczcie . :)

niedziela, 28 lipca 2013

Od Assuvy Do Laury

> Od czasu wojny nikogo prócz Laury nie widywałem. Postanowiłem to zmienić. Wybrałem się do lasu, myśląc że może tam kogoś spotkam. I nagle zaszeleściły krzaki. > - Wyjdź, a oszczędzę cię. - powiedziałem z bojową pozą. > - Hej Assuva - Hej czy my się znamy ? - Tak ja jestem Maxi - Nadal nie kojarzę - Ja jestem partnerem Luny - Oh no tak teraz to kojarzę - Ja jestem młodym Alfą - Tak a my mamy nadzieję że zostaniemy Betami - Nie powinienem mówić ale.... nie wygadasz ? - Nie z kąt - No więc na Betę mieli na początku wybrać Naili ale ona jest już Deltą bo jest z Sbajdo i ma 2 lata a nie trzy a woleli żeby Betą był wilk który ma 3 lata ale wtedy z drugiej strony Charlotte była by Gammą bo była omegą teraz nie jest bo było Rosalindzie szkoda Charlotte - No dobrze ale co z głosowaniem ? - Na początku głos był na Frisket potem na ciebie i Laurę oraz na Dark Moon następnie ty i Laura potem oczywiście Dark Moon i na koniec znów wy na razie prowadzicie . Rosalinda i Max myśleli żeby Perrie była Betą ale w końcu głosowanie .

sobota, 27 lipca 2013

Od Kiiyuka Do Matta " Moja Pierwsza Miłość"

Kocham Matta ale on Kocha Cindy O IRONIO . Pewnego dnia podeszłam do Matta i wyznałam mu co czuję ponieważ było by cudownie gdyby był moją pierwszą miłością . W mgnieniu oka go pocałowałam . (Matt dokończ) Odepchnąłem ją bo kocham Cindy .
- Oszalałaś ja kocham tylko Cindy
- No tak ale ....
- Ale co ?
(Kiiyuka dokończ)
Rozpłakałam się i po biegłam do jaskini z myślą że kiedyś ktoś mnie ze chce .

Beta

Niestety beta z powodu nie dokańczania opowiadań i nie pomagania w wojnie została zwolniona z tej funkcji i od dzisiaj zostaje omegą . Trwają wybory czyli ankiety na nową betę . Oto warunki żeby zostać betą :

1. musi mieć przynajmniej 3 lata
2. musi pisać jak najczęściej opowiadania
3. oraz musi być przynajmniej tydzień w watasze

Wasza Alfa Rosalinda :)

Głosowanie

Jak już widzicie na stronie naszej watahy jest ankieta która będzie dostępna do ósmego sierpnia dla tego wszystkim co tu wchodzą bardzo proszę o zagłosowanie .

piątek, 26 lipca 2013

Od Kenty Do Cherry

Zaskoczyło mnie, kiedy mój świat się przewrócił. Dopiero potem zrozumiałem, że to ja, a nie on. Nie miałem tego za złe waderze. Była uprzejma, czyli warto z nią rozmawiać.
Uśmiechnąłem się do niej nieśmiało.
- Właściwie... nic. Nie miałem co robić, więc spacer jest chyba najlepszym rozwiązaniem.
Spojrzałem na niebieskie niebo.
- Śliczne... - szepnąłem do siebie. Po chwili spojrzałem ponownie na Cherry i miło się uśmiechnąłem. Ciekawy. - Wyjawisz mi... o czym marzyłaś?
(Cherry dokończ)

czwartek, 25 lipca 2013

Od Darknes Do Darka " Narodziny "

- Oh Dark co się dzieje miałam przecież dzisiaj urodzić moje ukochane pupilki .
- Tak ale ....
- O o o oooo
- Co się stało Darknes
- Ja ja jaaaa rodzę !!!!
- Dobrze kochanie zrelaksuj się
- Słuchaj ty ja teraz rodzę i mi nie gdakaj mi więcej pod moim uchem
- ja rodzę nie słyszysz
- Sam nie dam sobie rady
- dasz !!!
- no dobrze powiedziałem i wtedy odebrałem poród i ujrzałem cudowne i mroczne wilki a nie szczeniaki boo .....
- Co się stało kochanie
- Czy ty przypadkiem o prócz tego postarzającego eliksiru nie piłaś jeszcze czegoś innego ? zapytałem
- Po pierwsze to mikstura a nie eliksir a po drugie to możliwe
- Ale jak ty sobie to wyobrażałaś kochanie że mi nie powiesz i sam będę musiał się dopytywać i myślałaś że skoro wcześnie się pobraliśmy to myślałaś że jak my mamy 1 rok i 5 miesięcy to te wilki już nie szczeniaki które są prawie dorosłe mogą mieć 1 rok i będzie ok ?
- no no
- no dobra było przepadło
- I pocałowaliśmy się
- piękna czwórka szczeniaków
- Tego nazwiemy Nevir
- A tą Snow
- no dobrze
- O tą może Kesha
- Dla ciebie oczywiście
- A tą Blue jak nic
- Aha i mamy imiona dla wilków daj buziaczka kochanie :))

















Od Kenty Do Cherry

Zaskoczyło mnie, kiedy mój świat się przewrócił. Dopiero potem zrozumiałem, że to ja, a nie on. Nie miałem tego za złe waderze. Była uprzejma, czyli warto z nią rozmawiać.
Uśmiechnąłem się do niej nieśmiało.
- Właściwie... nic. Nie miałem co robić, więc spacer jest chyba najlepszym rozwiązaniem.
Spojrzałem na niebieskie niebo.
- Śliczne... - szepnąłem do siebie. Po chwili spojrzałem ponownie na Cherry i miło się uśmiechnąłem. Ciekawy. - Wyjawisz mi... o czym marzyłaś?
(Cherry dokończ)

Od Christine Do Koben

Przechadzałam się po lesie. Słuchając śpiewu ptaszków. Zatrzepotałam skrzydłami. Nagle zobaczyłam jakiegoś samca był ładny. Przystojniak.
Zeskoczyłam z sosny i przywitałam się:
-Hejka.
Poprawiłam swoją grzywkę.
-Cześć.
-Jak się zwiesz?
Spytałam z uśmiechem.
-Koben. A ty?
-Ja tam moje imię jest do nie czego . Ala mam na imię Christine.
(Koben?) -Wcale nie twoje imię jest śliczne.Co tu robisz?-spytałem zadowolony z tego,że rozmawiam z taką piękną waderą jak Christine.Zakochałem się w niż od pierwszego wejrzenia.
(Christine dokończ) Miło Koben,że tak uważasz.Spaceruję po lesie i słucham ptaków.A ty? -Ja zawsze tu chodzę kiedy chce powspominać dzieciństwo.Dziś jednak poszedłem na najzwyczajniejszy spacer.Masz mi coś jeszcze do powiedzenia ponieważ się trochę śpieszę. -Gdzie się śpieszysz? -To tajemnica.A o coś jeszcze chcesz się mnie spytać? -Nie. -No to cześć. -Hej. No i Koben pobiegł dróżką i nagle z niej zszedł.Znikną gdzieś w krzakach przy dróżce.A ja wróciłam na sosnę i dalej słuchałam śpiewu ptaszków i starałam się go wypatrzeć ale nie udało mi się.