Od Raina:
-Może wracajmy?
Spytałem całując ją.
-A i prawie był zapomniał...czyli zostaniesz moją partnerką??
Spytałem z nadzieją. Raczej odpowie tak ale nie wiem. Kochać to być i żyć. Przypomniałem sobie słowa taty. Nie miałem ani pierścionka ani kwiatów. Więc powiedziałem :
-Przepraszam że nie mam nic dla ciebie. Ale nawet najpiękniejszy i najcenniejszy klejnot gaśnie przy twojej urodzie.
Uśmiechnąłem się od ucha do ucha .
(Nayrili?)
To część opowiadania Od Raina " Jak Dotarłem " zobaczcie w archiwum bloga .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz