piątek, 9 sierpnia 2013

Od Lizziego Do Glimmer I Cherry

-Mamo wstawaj już rano.
-Tak,tak.Jeszcze 5 minut.
-Nie za 5 minut będziesz spała.
-No daj trochę pospać.
-Mamo za 3 minuty masz spotkanie nad wodospadem z ciocią Cherry.
-Co?!
-Zapomniałaś?
-Tak.Idziesz ze mną czy zostajesz?
-Idę z tobą.
Mama szybko uczesała się i umyła.Pędziliśmy jak opętani przez las . Minęliśmy kilka wilków.Patrzyły za nami ponieważ tak szybko biegliśmy.Nad wodospadem czekała ciocia.Powiedziała do mamy:
-Hej.Spóźniłaś się 5 minut.
-Cześć.Przepraszam...
Rozmawiały ze sobą ami nie chciało się ich słuchać i myślałem co mogę porobić.Wdrapałem się na ogromny kamień który jest prosto przy wodospadzie.Kamień był śliski i mokry . Zaczęłam machać do nich łapką.Zauważyły mnie i w tym samym momencie poślizgnąłem się na kamieniu.Nagle ciocia złapała mnie byłem tuż,tuż od spienionej wody pod wodospadem jeśli bym tam spadł to połamałbym sobie kości o skały i utopił się pod taką masą wody.Cherry postawiła mnie przy mamie i powiedziała do mnie:
-Miałeś szczęście,że zdążyłam.
-Dzięki za uratowanie mi życia.-powiedziałem oszołomiony.
Następnie razem z mamą wróciliśmy do jaskini i odbyłem tam poważną rozmowę z mamą na temat jak to się mogło skończyć,powinienem myśleć,nigdy więcej żebym tak nie robił i takie tam.  Nap pewno zapamiętam ten dzień do końca życia,wiem to na pewno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz