Miałem dzisiaj zły dzień.Chciałem z kimś porozmawiać.Nie było z kim . Poszedłem nad wodospad i zauważyłem tam waderę którą kocham, podszedłem do niej.
-Witaj Cherry.-grzecznie się przywitałem.
-Hej Sokeino .Co tutaj robisz?
-Ja spaceruje.
-Aha.-odrzekła wadera.
-Mam jedno pytanie.
-Tak słucham.
-Czy może zechciałabyś pujść ze mną na randkę?
-Słuchaj,muszę to przemyśleć .Dasz mi chwilkę?
-Ależ oczywiście.-zgodziłem się.
-Dobrze.Tak.Zgadzam się.-odpowiedziała uradowana Cherry.
To był jedan z moich najszczęśliwszych dni (Cherry dokończ)
Przyszłam na randkę punktualnie co do minuty . Sokeino wszystko ładnie i starannie przygotował.
-Mam dla ciebie kwiaty.-powiedział.
-Dziękuje są prześliczne.
Usiedliśmy i zaczęliśmy jeść.Jedzenie było bardzo dobre.Po jedzeniu razem poszliśmy wodospad.Tak szczerze mówiąc zakochałam się w nim.Nagle basior zadał mi pytanie patrząc mi prosto w oczy.<Sokeino>
-Czy zostaniesz moją partnerką?
-Tak.
Założyłem jej pierścionek na łapkę.Pocałowaliśmy się.Pierwszy raz w życiu byłem taki szczęśliwy. (Cherry dokończ)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz