sobota, 17 sierpnia 2013

Od Fearghala Do Sagi

Pewnego dnia zobaczyłem Sage jej futro powiewało na wietrze była taka piękna gdy tarzała się wśród pięknie pachnącej lawendy . Nie mogłem się tak oglądać jak ktoś mi ją zabierze przecież ja ją na prawdę kocham może nie mamy zbyt wiele wspólnego ale to co do niej czuję jest zbyt mocne żeby dać sobie spokój . W końcu się odważyłem i powiedziałem co tak na prawdę do niej czuję .
- Sago posłuchaj nie mogę już tego w sobie dłuże tłumić
- taak...
- od dawna mi się podobasz no wiesz od tego czasu gdy pierwszy raz cię ujrzałem
- Nigdy nie zapomnę tego momentu więc muszę cię teraz o to zapytać
- jaaa...
- Jeszcze nic nie mów (powiedziałem po czym wyjąłem prze cudowny naszyjnik)
- O jeju jaki piękny z kąt go masz ?
- widziałem go na wystawie jak się na niego patrzyłaś więc proszę bardzo oto twój naszyjnik
- O Fearghal ja nie mogę tego przyjąć ! jaa..
- możesz nawet musisz go przyjąć !
- no...
- on jest specjalnie dla ciebie ( po czym założyłem go na szyję waderze ) i powiedziałem : Weź ten naszyjnik żebyś zawsze pamiętała jak bardzo cię kocham ale mam jeszcze jedno ważne pytanie
- taaak...
- SAGO CZY POSZŁA BYŚ ZE MNĄ NA ZABAWĘ ?
(Sago dokończ proszę )
Spojrzałam na basiora, pierwszy raz byłam w takiej sytuacji. Od niedawna jestem w watasze, a już ktoś mnie zauważył. Spojrzałam na piękny naszyjnik podarowanego przez Fearghala, nie mogłam mu odmówić widać że jego uczucia były szczere wobec mnie.
-Widzieliśmy się tylko parę razy, nie znamy się za dobrze- powiedziałam i wzięłam głęboki wdech. On na mnie spojrzał, chyba zrozumiała to jak odmowę.
-Jesteś dość bezpośredni, też bym chciała taka być- wymamrotałam
-Z wielką przyjemnością z tobą pójdę i poznam ciebie bliżej- wreszcie wydusiłam to z siebie.
<Fearghal?>
- Więc idziemy razem to świetnie nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę a najlepsze jest to że poznamy się lepiej i może to będzie coś więcej niż przyjaźń
(Sago dokończ jeśli coś do mnie czujesz)
-Masz racje, nigdy nic nie wiadomo- uśmiechnęłam się
-Miło z twojej strony że mnie zauważyłeś i zaprosiłeś na imprezę, na pewno będziemy się świetnie bawić- spojrzałam na niego
-Jeszcze raz dziękuję ci za prezent, muszę ci się jakoś odwdzięczyć-
<Fearghal?>
-Ja odwdzięczę się ci czymś jeszcze - po czym liznołęm ja delikatnie w policzek
(Saga kocham cię dokończ proszę)
  Serce zabiło mi szybciej, czułam jak robię się cała gorąca.
-J-j-j-ja...- zaczęłam się jąkać
-Moje serce szybko bije, nie rozumiem tego uczucia- wyszeptałam
-Jestem chora? Jest mi gorąco- sama nie widziałam co mówię
<Fearghal?>
- Ja na pewno wiem jedno że jak mnie pokochasz będę najszczęśliwszym wilkiem w watasze i proszę cię Sago nigdy nie zapomnij jak bardzo cię kocham
(Sago ?)
-Dobrze nie zapomnę obiecuję ci- powiedziałam
-Może podbijesz moje serce- uśmiechnęłam się do niego
<Fearghal?>
- Liczę że tak odwzajemniłem uśmiech - po czym ja pocałowałem 
(Sago ?)
Myślałam że zaraz zemdleje, moje pierwsze miłosne zdarzenie. Ze stresu zamknęłam oczy.
-To takie zawstydzające! jesteś taki bezpośredni- wymamrotałam
-Co mam zrobić w tej sytuacji ?
<Fearghal?>
- Może wybrała byś się ze mną na randkę tylko ty i ja ?
(Sago ? moja ukochana)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz