- Sago posłuchaj nie mogę już tego w sobie dłuże tłumić
- taak...
- od dawna mi się podobasz no wiesz od tego czasu gdy pierwszy raz cię ujrzałem
- Nigdy nie zapomnę tego momentu więc muszę cię teraz o to zapytać
- jaaa...
- Jeszcze nic nie mów (powiedziałem po czym wyjąłem prze cudowny naszyjnik)
- O jeju jaki piękny z kąt go masz ?
- widziałem go na wystawie jak się na niego patrzyłaś więc proszę bardzo oto twój naszyjnik
- O Fearghal ja nie mogę tego przyjąć ! jaa..
- możesz nawet musisz go przyjąć !
- no...
- on jest specjalnie dla ciebie ( po czym założyłem go na szyję waderze ) i powiedziałem : Weź ten naszyjnik żebyś zawsze pamiętała jak bardzo cię kocham ale mam jeszcze jedno ważne pytanie
- taaak...
- SAGO CZY POSZŁA BYŚ ZE MNĄ NA ZABAWĘ ?
(Sago dokończ proszę )
Spojrzałam na basiora, pierwszy raz byłam w takiej sytuacji. Od niedawna jestem w watasze, a już ktoś mnie zauważył. Spojrzałam na piękny naszyjnik podarowanego przez Fearghala, nie mogłam mu odmówić widać że jego uczucia były szczere wobec mnie.
-Widzieliśmy się tylko parę razy, nie znamy się za dobrze- powiedziałam i wzięłam głęboki wdech. On na mnie spojrzał, chyba zrozumiała to jak odmowę.
-Jesteś dość bezpośredni, też bym chciała taka być- wymamrotałam
-Z wielką przyjemnością z tobą pójdę i poznam ciebie bliżej- wreszcie wydusiłam to z siebie.
<Fearghal?>
- Więc idziemy razem to świetnie nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę a najlepsze jest to że poznamy się lepiej i może to będzie coś więcej niż przyjaźń
(Sago dokończ jeśli coś do mnie czujesz)
-Masz racje, nigdy nic nie wiadomo- uśmiechnęłam się
-Miło z twojej strony że mnie zauważyłeś i zaprosiłeś na imprezę, na pewno będziemy się świetnie bawić- spojrzałam na niego
-Jeszcze raz dziękuję ci za prezent, muszę ci się jakoś odwdzięczyć-
<Fearghal?>
-Ja odwdzięczę się ci czymś jeszcze - po czym liznołęm ja delikatnie w policzek
(Saga kocham cię dokończ proszę)
Serce zabiło mi szybciej, czułam jak robię się cała gorąca.
-J-j-j-ja...- zaczęłam się jąkać
-Moje serce szybko bije, nie rozumiem tego uczucia- wyszeptałam
-Jestem chora? Jest mi gorąco- sama nie widziałam co mówię
<Fearghal?>
- Ja na pewno wiem jedno że jak mnie pokochasz będę najszczęśliwszym wilkiem w watasze i proszę cię Sago nigdy nie zapomnij jak bardzo cię kocham
(Sago ?)
-Dobrze nie zapomnę obiecuję ci- powiedziałam
-Może podbijesz moje serce- uśmiechnęłam się do niego
<Fearghal?>
- Liczę że tak odwzajemniłem uśmiech - po czym ja pocałowałem
(Sago ?)
Myślałam że zaraz zemdleje, moje pierwsze miłosne zdarzenie. Ze stresu zamknęłam oczy.
-To takie zawstydzające! jesteś taki bezpośredni- wymamrotałam
-Co mam zrobić w tej sytuacji ?
<Fearghal?>
- Może wybrała byś się ze mną na randkę tylko ty i ja ?
(Sago ? moja ukochana)
-To takie zawstydzające! jesteś taki bezpośredni- wymamrotałam
-Co mam zrobić w tej sytuacji ?
<Fearghal?>
- Może wybrała byś się ze mną na randkę tylko ty i ja ?
(Sago ? moja ukochana)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz