Gdy tylko słońce wstało pobiegłam co sił w nogach do jaskini Alfy. Właśnie się budził.
- Co tak wcześnie?- zapytał.
- Tak jakoś... Może poszlibyśmy gdzieś dzisiaj?- zapytałam od razu.
-...
< Alfa?>
- Oczywiście że tak z tobą chętnie może wybierzemy się na piknik ?
(Viv ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz