To ten dzień, to dzień ślubu mojego i Fade. Ślub odbył się w parku tam gdzie się zaręczyliśmy. Naszymi światkami byli Max i Rosalinda, a druhnami były Charlotta i Georgia. Mieliśmy też rzeźby lodowe mnie i Fade, a naszymi gośćmi byli: Sbajdo, Drops, Alice, Miss, Shane oraz Assuva. Była piękna muzyka i przeróżne dania. Gdy weszłam na czerwony
dywan prowadzący do ołtarza zaczeła grać muzyka i zanim sie obejrzałam usłyszałam słowa "Możesz pocałować swoją wilczyce". Fade odgarnoł mi welon i pocałował, a gdy to zrobił wszyscy goście zaczeli dmuchać w dmuchawce. Po tym wydarzeniu zaczeła się impreza, która trwała do białego rana.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz