Przechadzałam się po terenach watahy. Bardzo mi się one podobały. Chodziłam tak kilka godzin gdy nagle usłyszałam czyjeś kroki. Natychmiast zwróciłam się w tamtą stronę. Z pomiędzy drzew wyłonił się jakiś basior. Wcześniej go nie zauważyłam. Poczułam jak moje serce zaczyna przyspieszać. Zrobiło mi się gorąco - Chyba się zakochałam - pomyślałam. Miałam wrażenie, ze właśnie to jest miłość od pierwszego wejrzenia.
- Hej. - powiedziałam nieśmiało.
<Matt?>
- odpowiedziałem no wiesz nie zbyt śmiały przy tobie ale jesteś taka piękna i przy tobie czuję się jak bym był w niebie . Czy chciała byś pójść ze mną na randkę ? Tylko ty i ja (Cindy dokończ)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz