piątek, 12 lipca 2013

Od Kage Do Valixy

Pewnego dnia zaprosiłem Valixy na kolację choć chodziło mi o randkę. Jestem w niej zakochany co poradzić? Znamy się od niedawna ale dobrze ją poznałem. W trakcie kolacji wypowiedziałem:
-Valixy?
Zrobiłem się czerwony.
-Tak?
Uśmiechnęła się do mnie.
-Słuchaj nie wiem jak to jest. Bo ja od kąd cię poznałem to się w tobie zakochałem i nie wiem czy mam dość odwagi by zapytać się o coś ale muszę :Valixy czy zostaniesz moją partnerką?
Wiedziałem że może odrzucić propozycję więc trząsłem się jak nie wiem co.
(Valixy?) Oh Kage ja cię nie znam zbyt dobrze ale ja też cię kocham - po czym go pocałowałam (Kage dokończ) Zrobiłem się czerwony. Ona mnie kocha, kocha!! Tak się cieszę!
-Więc zostaniesz moją partnerką?
Uśmiechnąłem się do niej liżąc ją za uchem. W zanadrzu a raczej w łapie miałem piękny pierścionek.
Wyciągnąłem go i powiedziałem :
-Nawet najpiękniejsze i najdroższe klejnoty gasną przy twojej urodzie.
(Valixy?) Oh Kage i odwzajemniłam pocałunek . (Kage dokończ)
Uśmiechnąłem się, poszliśmy na mały spacerek a potem do jaskini, jednej bo wspólnej.
(Kage dokończ) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz