wtorek, 23 lipca 2013

Od Sakury " Jak Dotarłam "

Biegłam coraz szybciej co jakiś czas oglądając się za siebie. Widziałam ich zarysy. Wilki z watahy mojego ojca. Dalej nie dawały mi spokoju. Ile już trwa ta gonitwa? 2, 3 dni? Jakoś tak. Jeżeli nie przestaną mnie ścigać padnę ze zmęczenia. Nie mogę tam wrócić. Po prostu nie mogę. To był horror i nie chcę go przeżyć jeszcze raz. Po tej ucieczce na pewno ojciec urządziłby mi prawdziwe piekło. Nagle zobaczyłam jakąś wilczycę. Nie zdążyłam wyhamować i wpadłam na nią. Goniące mnie wilki zatrzymały się i obserwowały całą tą akcję. Nie śmiały podejść bliżej. Wtedy zrozumiałam, że tutaj musi być jakaś wataha. Jedynym wyjściem jest do niej dołączyć.
-Coś ty za jedna? –nieznajoma przerwała moje rozmyślanie.
-Jestem Sakura. Mogę dołączyć do watahy?
-Tak, ale skąd wiesz, że ja mam watahę.
-Em... Czytam w myślach.
-Aha. Rozumiem. Zaprowadzę cię do reszty.
Wilczyca ruszyła przodem. Obejrzałam się jeszcze za siebie i spojrzałam na prześladowców. Cicho warczeli w moją stronę. Nie mogli mnie już zaatakować. Uśmiechnęłam się lekceważąco i poszłam za wilczycą. Tak dołączyłam tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz