piątek, 12 lipca 2013

Od Cziki Do Braila

Mam cudownego Ojca i piękną Mamę. No i piątkę rodzeństwa! Czego więcej chcieć. A no PARTNERA. Od dawna podoba mi się Brail ale nie wiem jak go poderwać. To uczucie jest tak silne że jak go widzę to cała drgam. Ehh jakie życie jest nie sprawiedliwe. Chce odważyć się z nim pogadać. Jak na życzenie z jaskini wyszedł Baril. Nie był zbyt wesoły więc to moment dla mnie. By go pocieszyć. Wzięłam głęboki wdech odwagi i ruszyłam. Podeszłam do niego zagradzając tym drogę.
-Yhm cześć...
Zaczęłam nieśmiało.
-Cześć.
Odpowiedział wolno i smutno. Nie wiem dlaczego, ale widząc go tak smutnego z oka wyleciała mi pojedyncza łza.
-Dlaczego jesteś taki smutny, no powiedz?
Poprosiłam i usiadłam patrząc co zrobi.
(Brail??) Ja zakochałem się w Charlotte ale ten nie wdzięczny wilk jest z nią ja nie wiem nawet czy ktoś mnie w ogóle kocha (Czika dokończ) -Ja...ja cię kocham.
Powiedziałam ze łzą w oku. Odeszłam od niego na dwa kroki. On kocha inną. Co ja zrobię? Jeśli , a raczej na pewno mnie nie zechce!! . (Brail dokończ) Gdy uratowałem Lunę to pocałowałem ją lekko w policzek bo to szczeniak . Ty tez jesteś szczeniakiem ale także też kimś więcej i pocałowałem ją prosto w pyszczek . Po czym uklęknąłem i zapytałem czy zostanie moją partnerką (Czika dokończ) Otarłam łzy i popatrzyłam się na niego z błyskiem w oku. W głębi duszy szalałam.
-Serio, ty się mnie zapytałeś czy zostanę twoją partnerką?
Nie wierzyłam w to co się stało!!
(Brail??) To jak Czika zgadzasz się ? (Czika dokończ) -Całe życie na to czekałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Krzyknęłam i rzuciłam się na niego całując w pyszczek. (Brail?) Odwzajemniłem pocałunek po czym zaczęły lecieć mi łzy .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz