Spacerowałem po lesie. Błądziłem w myślach. Nawet nie zauważyłem jak wpadłem na wilczycę. Upadliśmy. Ocknąłem się i wstałem. Spojrzałem na nią. Była śliczna.
- Przepraszam. - powiedziałem i podałem jej łapę.
- Nie musisz. Oboje wpadliśmy na siebie. Więc ja też przepraszam. - rzekła i otrzepała się. Spuściłem wzrok.
- Nie przedstawiłem się jestem Empress.
- Naili. - powiedziała i już chciała odejść. Jednak ja złapałem ją za łapę. Spojrzała na mnie zdumiona. Pokiwałem łbem.
<Naili?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz