- Dziś jest piękny dzień, przejdę się na spacer-pomyślałam
Poszłam do magicznego lasu. Chodziłam sobie i podziwiałam magiczne rośliny, zwierzątka i widoki. Aż doszłam do ściany porośniętej jakimiś magicznym bluszczem. Gdy się o nią oparłam wpadłam do jakiejś jaskini. W głębi widziałam jakieś różowe światło i szum spadającej wody.
Gdy tam podbiegłam zobaczyłam ogromny wodospad z różową wodą i pochylającego się wilka nad taflą wody. Nagle się odwrócił to był Josh.
<Josh dokończysz?> Odwróciłem się i zobaczyłem Lisę. Stała i patrzyła na mnie. Jej oczy były piękne. Bardzo piękne. Podszedłem bliżej niej i spojrzałem na nią. Wadera po chwili powiedziała:
- Cześć Josh
- Hej Lisa, co tu robisz?
- Spacerowałam - powiedziała
- Liso, muszę coś ci powiedzieć ...
- Słucham - powiedziała samica
- Kocham cie. Zakochałem się w tobie, gdy tylko cie zobaczyłem. Zostaniesz moją partnerką ? ( Lisa dokończ )
- Tak, tak i jeszcze raz tak!-zawołałam i wskoczyłam mu w ramiona.
Spojrzeliśmy na siebie, a Josh powiedział:
- Jestem najszczęśliwszym basiorem na świecie.-powiedział
- A ja waderą-powiedziałam, a Josh mnie pocałował
Całą resztę dnia spędziliśmy w tej jaskini. Gdy weszliśmy do wody, woda zaczęła się błyszczeć, a po chwili otworzyła jakiś kształt. To byliśmy my, ja i Josh jak się całujemy. Myślę, że będziemy ze sobą szczęśliwi.
<Josh dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz