Dziś przyszedłem do szamanki. Gdy tam wszedłem nikogo nie było, więc zawołałem:
-Halo, jest tam kto?
-Już chwileczkę.-zawołała wadera z głosem anioła
I wtedy ją ujrzałem. Była to najpiękniejsza wadera na świecie. Uśmiech i głos miła anielski.
-Cześć, jestem Tiara. Jestem tu nowa.-przedstawiła się wadera
-Ja, ja jestem Gel.-odpowiedziałem jąkają się
-Bardzo mi miło-uśmiechnęła się wadera
-Nie wiesz jak mi jest bardzo miło-odpowiedziałem
<Tiara dokończ> -Hm... a może oprowadzisz mnie? -spytałam
-No jasne! -krzyknął Gel
-Noto chodźmy! -krzyknęłam i pobiegłam
-Czekaj! -krzyknął Gel
Gdy Gel w końcu mnie dogonił pobiegliśmy razem do lasu, i zaczęliśmy się bawić w berka.
Nie minęła nawet pięć minut gdy nagle zgubiłam swoją kokardę i wyglądałam tak:
-Nie no! -krzyknęłam
-Co?- spokardę...
-Nic się nie martw... znajdzie się, -upsokajał mnie Gel - A tak przy okazji mam pytanie
-Tak? -spytałam
< zaniepokojony Gel.
-Zgubiłam kńcz>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz